Mentionsy Mentionsy
GADKI SZMATKI MARTINI
GADKI SZMATKI MARTINI

Nerwica i Tik tokerzy których nie zniosę

30.09.2022 ·12 min 27 s

<3

Dzisiaj łączę dwa moje zupełnie jakby różne social media, ponieważ jestem youtuberką oraz podcasterką. I teraz ludzie słyszący to na Spotify mają takie ooo Martyna, o co tutaj chodzi? Więc postanowiłam, że będę również stawiać moje podcasty na kanał. Więc dzisiaj w programie będziemy rozmawiać o różnych rzeczach. Będzie trochę o tym jak zniszczyłam sobie życie. O tym jak denerwuje mnie szczególnie dwójka TikTokerów. Zostańcie do końca by zobaczyć kto. I ogólnie tematy takie na bieżąco. Jeśli oglądają to zatem ludzie z YouTube'a albo słuchają i myślą o podkasty są nudne, wychodzimy. Powiem tak. Sami jesteście nudni.

Podcasty w Ameryce są teraz królami, a skoro i tak wiemy, że wszystko co z Ameryki zostanie skopiowane w Polsce, to oszczędźmy sobie tego czasu i zacznijcie oglądać moje podcasty również na YouTubie. Ludzie z YouTuba, proszę oglądać na YouTubie i słuchać na Spotify'u. Ludzie ze Spotify'a, proszę słuchać na Spotify'u, ale też oglądać na YouTubie. A my dzisiaj skupimy się na kilku tematach. Słuchajcie, tak dawno nie siedziałam przed kamerą, że mam takiego mindfucka i jednocześnie czuję się jakbym robiła podcast, więc w ogóle czuję się jak w jakimś, nie wiem, zakrzywionym Matrixie. Słuchajcie, moi drodzy, nie będę tutaj was trzymać w niepewności. Najpierw porozmawiamy o dwójce TikTokerów, która mnie tak irytuje. Naprawdę, ja wiem, że niby influencerzy nie powinni publicznie mówić kto ich irytuje, ale jakby...

Totalnie na to sikam, sikam szczę na to wręcz, ponieważ wyjątkowo mnie denerwują te osoby. Nawet jestem w stanie powiedzieć, że są to moi znienawidzeni tiktokerzy. Naprawdę, bo wyjątkowo są dla mnie oni odrażający i to co robią w internecie, a ja tak mam rzadko kiedy. Bo raczej tam ktoś może mnie zdenerwuje raz czy dwa, ale oni nie. Oni pobili ten rekord już na taką skalę, normalnie. Oby teraz nie nagrali o mnie Tik Toka, bo naprawdę nie chcę być na Tik Toku. Powiem tak, jeśli to oglądacie i spróbujecie o mnie nagrać Tik Toka, nie będę z wami prowadziła dramy, to znaczy... Dlatego, że ja w nie bym ją wygrała i nie mielibyście szans. W każdym razie.

Hashtag skromność. Moi drodzy, ta dwójka TikTokerów to Ptaszek Sowa, czy jakoś tak on się nazywa. Czy tam... nie mam pojęcia. No taki... kojarzycie go na pewno, kiedyś o nim mówiłam. A druga TikTokerka, nawet nie wiem czy ona nie jest top 1. To jest Serafina. Ja poznałam jej twórczość już tam z rok temu czy coś takiego, ale jakoś nie zwróciłam na to większej uwagi, bo było to po prostu takie sztuczne, no ale tam nikomu nie szkodziła, no to wio, nie chcę robić, co chce dziewczyna. Ale słuchajcie, jak ona mnie zaczęła irytować, jeszcze najbardziej to mnie to irytuje, że przez to narzędzie, co YouTube stworzył, czyli przez te shortsy, tiktokerzy zaczęli się wyplemniać na YouTubie. Jak takie podłe plemniki, które nigdy nie powinny dojść w pewne miejsce.

You know what I mean. I jakby dobra, są tiktokerzy, którzy faktycznie fajnie wykorzystują tego YouTube'a, te shortsy i totalnie są w porządku, akceptuję ich jako weteran tej platformy. Ale ta Serafina nie powinna zatruwać mojej ukochanej platformy jaką jest YouTube. Jeszcze jak zacznie robić podcast, to ja się poddaję. Autentycznie się poddaję. Chociaż na podcaście takie osoby dzięki Bogu nie mają przyklasku, więc jest nadzieja, że nie zacznie. Ale słuchajcie, jeśli Wy nie wiecie co ta dziewczyna robi, To wam zazdroszczę, po pierwsze, ale na przykład ostatnio podarła ona pieniądze na Tik Toku, ogólnie widać, że stara się ona kopiować content Kruszwila z 5 lat wstecz i szczerze, to ona jest gorsza niż Kruszwil.

Tak swoją drogą, Ja uważam, że każdy człowiek, który nagrywa takie filmy, jest taki poniekąd naprawdę. Wiecie dlaczego? Ponieważ skoro tak pieniądze są w stanie Wam wyżreć mózg do tego stopnia, że zaczynacie robić content w stylu jem pieniądze albo sponsorują mnie Araby, to ja nie wierzę, że robicie to całkowicie dobrowolnie i dlatego, że to jest Wasza pasja. Sorry not sorry. Jest to dla mnie przykre. Wiem, zabrzmie teraz bardzo boomersko, ale muszę powiedzieć to, że Osoby, które naprawdę mają szanowany zawód i w ogóle są jakimiś ludźmi potrzebnymi w społeczeństwie, np. pielęgniarka albo ktoś, zarabiają bardzo liche pieniądze, a dziewczynka, bo to nie jest kobieta, nieważne jaki ma wiek, to nie jest kobieta, to jest dziecko i to jeszcze w dodatku bardzo pogubione, chaotyczne i nie do końca stabilne psychicznie, bo to widać.

I taka osoba Zarabia na pewno dużo lepsze pieniądze. I marki w ogóle, nie wiem co się stało, że marki przestały zwracać uwagę na wizerunek influencera, że teraz możesz tak naprawdę wysikać się na swoim Tik Toku czy tam odcinku i to będzie nawet fajniej podłapywane, bo jesteś taki kontrowersyjny i umiesz w te zasięgi. Moim zdaniem ktoś, kto wybija się na takich rzeczach, wcale nie umie w zasięgi. Bo to jest najprostsza linia oporu. Ktoś, kto umie się wybić, to będzie starał się robić coś ambitnego albo chociaż zgodnego z nim. A szczerze, jeśli to jest zgodne z nią, poniżanie się do takiego stopnia, no to spoko, ale moim zdaniem osobiście jest to po prostu największy szczyt żenady jaki widziałam. Ten ptaszek sowa oczywiście też nie jest lepszy i on to w ogóle, ten chłop to już ma, nie wiem,

Cztero bieguna i nagrywała jakieś przygody z lalkami. Ja się pytam, wy umiecie tak na siebie spojrzeć w lustro bez cienia żenady, jak nagrywacie takie rzeczy? Bo mi by było wstyd osobiście. Bo gdy internet się kiedyś skończy, a na pewno się skończy wasza kariera internetowa, bo nikt nie jest wieczny. Gdy będziecie chcieli iść do normalnej pracy, nikt nie weźmie was na poważnie. Bo macie już tak Zjeżdżony wizerunek. Jak po prostu opona, która się tłucze w Fiacie od 20 lat. Taki jest Wasz wizerunek. Jakby ja nie mogę nikomu życia układać, ale proszę Was widzowie, nie oglądajcie takich rzeczy. Ja wiem, że to czasami wyskakuje na shortsach i ciężko się tego pozbyć, ale

Słuchajcie, kolejna rzecz, o której chciałam powiedzieć, czyli tytułowe, jak zniszczyłam sobie życie. Nerwica time! Wszyscy z podcastu wiedzą, że mam nerwicę. Na YouTubie paradoksalnie nikt chyba nie wie, że mam nerwicę. Totalnie. Bo jakby wiecie, youtuberzy zawsze jak wyskakują z swoimi problemami, to mówią tak, mam depresję, mam, nie wiem, zaburzenie, jakieś tam coś tam. Ja mam nerwicę. I szczerze, bardzo rzadko słyszę, że ktoś ma nerwicę. Bardzo. I nie wierzę, że to dlatego, że ludzie jej nie mają, tylko nie do końca zdają sobie sprawę. Ja mam nerwicę, z nerwicą żyje się kijowo, bo jest to życie w wiecznym stresie, w wiecznym overthinkingu i w ogóle zabieranie sobie największej przyjemności z życia. Jesteś takim swoim własnym mordercą. Z nerwicą też często idą stany depresyjne i ogólnie macie takie koło błędu.

Jakby. W ogóle fun fact, nie wiem czy nerwicy u mnie jeszcze nie podkręcił internet, bo miałam ją zawsze, ale wydaje mi się, że przez obracanie się w takim towarzystwie internetowym czasami, to podkręcały mi się nerwy na stopień, nie wiem, dwusetny, bo influencerzy, przepraszam, że to powiem, nie wszyscy, ale bardzo duża część, to jest najgorszy sort znajomych, jaki Możecie mieć. Dlatego ja, jak kiedyś moi znajomi jacyś tam mówili, że wow, ale fajnie, ty znasz tego i tego, a ja mówię tak, znam tego i tego i wiesz co, nigdy nie chciałabym kontynuować tej znajomości i naprawdę wolę zwykłych ludzi, jakkolwiek to nie zabrzmi. Aczkolwiek są też influencerzy fajni i inspirujący.

A skąd ja to wiem? No bo wiem, bo wiem, że tacy są. W ogóle, a propos influencerów, to chcę Wam powiedzieć, że będę prowadziła wywiady i na podcaście i na kanale z influencerami, więc mam nadzieję, że wyjdzie z tego coś fajnego. I będziemy zapraszać nie tylko wygodnych dla mnie influencerów, więc to będzie ciekawe, myślę. Mam już takie 5 osób, które chciałabym zaprosić. No i mam nadzieję, że to jakoś wyjdzie fajnie. No i z nerwicą jest też tak, że jak normalnie intuicja człowieka działa w miarę dobrze, ponieważ jesteś spokojny, tak, moja intuicja jest bardzo dobra, ale ja mam nerwicę, więc nie zawsze ja jestem w stanie rozpoznać prawidłowy głos w swojej głowie. Bo działa to w taki sposób, że jak jestem spokojna, no to w porządku, jasne, wtedy wiem, jakie decyzje podejmować, nie?

Ale w przypadku, gdy moje życie kręci się naokrągło w oku stresu, Który wymyślam sama, bo ja mam naprawdę dosyć spokojne życie. No to jest to dosyć problematyczne. Życie z takim jakby ciągłym rozruchem. Ja nawet... To jest głupie, ale ja nawet jak śpię, to czuję, że mój mózg pracuje. I to tak na pełnych obrotach. Że on myśli, on ma déjà vu w trakcie snów. To jest jakieś... Ja nie wiem, ja chyba jestem nawiedzona. Pamiętacie jak wam mówiłam, że mój nauczyciel wróżył z tarota? Mi się wydaje, że on na mnie przeniósł jakieś czakry. I ja przez to jestem teraz nawiedzona. Naprawdę, bo... To jest masakra, bo często ludzie no to na przykład mają nerwicę, bo mają jakieś traumy z dzieciństwa albo serio poważne problemy. Ja mam takie życie dosyć naprawdę spokojne i nie wiem skąd się to u mnie wzięło.

Nie mam pojęcia w ogóle, ale no nie jest to najfajniejsze i nie żyje się z tym najłatwiej. Aczkolwiek jest taki fajny etap w nerwicy. Wydaje mi się, że każdy kto choruje na nerwicę to przeżył. Ja przeżyłam. Etap pod tytułem Wychodzisz z tego i masz taki miesiąc, gdzie myślisz sobie nie. Nie, zirytowałem się tym moim mózgiem, tym moim wszystkim. Wkurwiłem się, dosłownie tak Wam powiem. I wtedy, nagle, to nie Ty się boisz nerwicy, to nerwica boi się Ciebie. Ja mam obecnie taki etap, że po prostu jakby... Miej wywalone będzie Ci dane, wszystko mi jedno, ponieważ... Wiecie co, serio, z 2 dni temu miałam taką sytuację, że miałam takie... Jak można być takim człowiekiem w stosunku do jednej osoby?

I mam taki etap, że po prostu się zerwałam, nie? Trwa... niezły etap. Trwa dwa dni i ty po prostu Martyna, ty to masz te etapy życiowe, nie wiem, rozbiegłe w czasie, jak ciąża niczym. Nie no, trwa to dwa dni. Ale tak się zdenerwowałam przez te dwa dni, że normalnie przeszły mi moje wszystkie jakieś nerwobóle i wszystko, bo stwierdziłam, że tak mi już wszystko jedno, że ja naprawdę am done, poddaję się, nie? Macie też taki moment czasami w życiu, że zdajecie się na los? Właśnie w nerwicy jest to śmieszne, że często ludzie Wam będą dawać radę w stylu zdaj się na los, zdaj się na los, daj czasowi płynąć. Osoba z nerwicą nie rozumie tego, rozumiecie?

I jeśli Wam się to spodoba, no to pamiętajcie, będą tak samo często odcinki na YouTubie, bo to jest taki też odcinek na YouTubie. Po prostu dajcie miłości, okażcie mi miłość w tych komentarzach, ja Was przytulam wirtualnie. To by było już na tyle. Cześć, papa, Wasza ulubiona podcasterka. Nara, to ja, Martuna, pa.

Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.