Mentionsy Mentionsy
Futbolownia
Futbolownia

ODEJŚCIE Z LECHA TO NAJMOCNIEJSZY CIOS W MOIM ŻYCIU - IVAN DJURDJEVIC

25.09.2026 ·1 godz 17 min · 6 rozdziałów

W LECHU POZNAŃ MIAŁ BYĆ TRENEREM NA LATA, POTEM PRZYSZEDŁ DOBRY OKRES W CHROBRYM GŁOGÓW, A POTEM SŁABE WYNIKI W ŚLĄSKU WROCŁAW I STALI MIELEC. JAKIM TRENEREM JEST IVAN DJURDJEVIC?. ROZWIŃ PO WIĘCEJ TREŚCI..._________________________________________________________________⭐️ PARTNEREM KANAŁU JEST LEGALNY POLSKI BUKMACHER LEBULL⭐️ PARTNEREM KANAŁU JEST ZABIORĘ CIĘ NA MECZ - https://footballexpeditions.com/JEDZ ZE MNĄ NA DERBY MANCHESTERU!Wraz z nowym partnerem kanały "Zabiorę Cię Na Mecz" organizujemy wyjazd na derby Manchesteru 12.09.Jeżeli zawsze marzyłeś, aby obejrzeć mecz Czerwonych Diabłów z trybun Old Trafford, to jest idealna okazja.Sprawdź ofertę i skorzystaj z kodu FUTBOLOWNIA to otrzymasz 5% rabatu: https://footballexpeditions.com/pl/matches/manchester-united-vs-manchester-city-2026-09-12_________________________________________________________________WSPÓŁPRACA: [email protected] MOJE MEDIA SPOŁECZNOŚCIOWE:➡️Facebook: https://www.facebook.com/Futbolownia/➡️Twitter: https://twitter.com/Futbolownia➡️Instagram: https://www.instagram.com/damianfutbolownia/➡️TikTok: Futbolownia➡️www.futbolownia.pl_________________________________________________________________0:00 Zapowiedź wywiadu2:25 Czym obecnie Ivan się zajmuje?5:39 O swojej osobowości10:44 Czy Lech Poznań osiągnął swój cel?15:38 O odejściu z Lecha Poznań22:41 Kolejny krok w karierze - Chrobry Głogów25:38 Jak trafił do Lecha Tiba i Amaral?28:36 Dobra czas w Chrobrym 33:15 Trener Śląska Wrocław38:39 Kto zadecydował o odejściu Mączyńskiego ze Śląska?44:15 Czy jest zweryfikowany przez rynek trenerski?58:39 Jak został dyrektorem sportowym na Łotwie?1:03:41 Jak wyglądały rozmowy kontraktowe z Jagiellonią?1:04:52 Leszczyński, Bergier, Piła1:09:32 Jak poznał Rubena Amorima?1:12:55 Jakim trenerem był Jorge Jesus?1:15:11 O czym ma być jego książka?1:16:12 Jaki następny krok w karierze trenerskiej?

4:33 · Zmiany i refleksje po zwolnieniu 12

I to jest coś, co na mniejszym skali udało nam się zrobić w Chrobrym Głogu. Na przykład, że ciągle każdy ten taki kryzys to nam pomagał dojrzeć, być lepszym, być jeszcze większym zespołem, jeszcze lepszym zespołem. Bo ta zespołowość pomoże w Lechu w trudnych chwilach, Tak, tylko to jest, wiesz, trudno zachować taką cierpliwość, kiedy nie ma wyniku, zwłaszcza w tak wielkim klubie, to jest prawie niemożliwe. Pytam z tej perspektywy, ponieważ mam wrażenie, że w momentach kryzysu, w których Lech był przed tym, zanim ty zostałeś jego pierwszym trenerem, wtedy mówiło się, że wiadomo, trener na lata, to przylgnie już trochę ta łatka, którą wypowiedział Piotr Rutkowski, określając, kiedy ty miałeś zostać trenerem, ale wydawało się na papierze, że to wszystko wygląda dobrze,

Więc po prostu są jakieś warunki, które czasami nie da się co zrobić. Tak samo jak mówią o Lechu, że ta Liga Mistrzowa też bardzo ma wygrała pięcia z Liverpoolem. I są takie momenty, wiecie, trzeba się z takimi momentami pogodzić, ale z tego wyciągnąć jakąś siłę, którą, tak jak wracając do tego meczu z tej ligi mistrzów, z tej porażki, wygrać z Wieczystą, wygrać u siebie, przepchać te mecze 1-0 z zespołem z Wispy Owczych i też trochę śmiechu. Na trybunach lekceważenia. I to jest ta sztuka, którą zespół, zawodnicy trenerzy muszą mieć, żeby się na tym poziomie trzymać. Dla Ciebie mam wrażenie i pewnie też mi to potwierdzisz, że ten ruch do Chrobrego był chyba najlepszym rozwiązaniem i też najbardziej Ci pomógł, bo mam wrażenie, że to był dokładne to miejsce, w którym

Abstrahując, czy to był Chrobry, czy nie, ale to był dokładnie taki ruch, który dla Ciebie w karierze trenerskiej w ścieżce był idealnym rozwiązaniem, czyli mniejsza presja, klub o jakichś tam strukturach, które są bardziej ugruntowane, które też są spokojne, można coś zbudować, można pokazać swoje umiejętności. Tu wskoczyłeś na konia, który tak naprawdę zakładam, że też Piotr Rutkowski nie do końca spodziewał się, że tak może się wydarzyć, bo on też się uczył wtedy bardzo mocno, prawda? Myślę, że to... Jeśli się śmiejecie, mam wrażenie z tego, bo też się uśmiechasz przed tym, ale wtedy nie było pewnie ani jemu, ani tobie wesoło. Damian, słuchaj, jeżeli jesteś w tym sporcie, to trzeba brać to wszystko na sportowo. Tak jak jest bardzo fajny pojedynek Holanda i Obrońca z Premier League, gdzie przez cały mecz

Jest taka bitwa i w pewnym momencie jest przerwa, że się śmieją. Czyli jesteśmy w tym rysosie, ale nikt z tego po prostu nie płacze i nie robi jakiejś dramy, tylko po prostu jest tak, jak jest i trzeba z tym żyć. Więc na pewno po tej rozmowie z Piotrem, po tym zwolnieniu się spotkaliśmy miesiąc później, Piotr mi też poradził, mówił, że teraz jakieś klubi, jakaś pierwsza liga, I też mi się wydaje, że to jest to, co też wybrałem i w tym momencie ten Chrobry mi pokazał też, jak ja jestem trenerem. Trenerem, który potrzebuje jakiś czas, żeby pewne rzeczy, pewne relacje zrobić i ja tego nie uciekam i nie mam z tym problemu, żeby o tym mówić, bo to jest, tak jak ci wcześniej wspomniałem, taki arteta.

Był mocny, ale widzieliśmy później, że jednak był za mocny za ten rynek. No, to jasne, ale wiesz, takich nazwisk trochę się przewija później, gdzie jakiegoś chłopaka nie weźmiesz w dobrym momencie i on później trafia w takie miejsce, po którym byś się nie spodziewał. No okej, ale to też jakby ten etap rozumiemy, znamy i przebrnęliśmy przez niego. Wiem, że ty też wyciągnąłeś wnioski, to ci pozwoliło postawić krok dalej. Bardziej mnie interesuje właśnie, bo Bo wnioskuję z tego, że ty jesteś osobą, trenerem, czy też takim facetem, który potrzebuje trochę czasu, żeby coś zbudować, że też potrzebuje takiego trochę więcej zaufania i to pokazał Chrobry Głogów, gdzie no może zabrakło, bo baraże się ostatecznie nie udały, ale to był wynik

Czy można go nazwać ponad stan? No, jak dzisiaj patrzymy przez lata, to jednak był wynik, który był jeden z lepszych, jeżeli chodzi o Chrobry i też grali później jeszcze w barażach, ale ogólnie rzecz biorąc na pewno to zabrnęło dosyć daleko. Zrobiłeś tam fajną, wykonałeś pracę, co wydawało się, że będzie dla Ciebie taką trampoliną już do dalszego rozwoju Twojej kariery. Czy Ty też w to uwierzyłeś, że po Chrobrym jesteś w stanie już działać i stawiać krok dalej, robić więcej, być jeszcze lepszym trenerem? Bo wiemy, jak ukształtowała się dalsza część kariery. Pytam, czy to był taki moment? Myślę, że kariera to jest duże słowo. Praca, no nie wiem, jak nazywać. Wiesz, ja wiem, że się wszyscy bronią przed tym. Nie, nie, nie, że się bronię. Kariera jest coś, mamy masę trenerów, można powiedzieć, też

I zawodników ludzi, że poprzez 10 lat coś nie idzie, a następnych 10 idzie, albo 5 nie idzie, a potem 5 idzie. I to wszystko jest to, jakie wyciągniesz wnioski, jaki sobie dajesz kierunek tego wszystkiego. I więc jak Chrobrym Głogów, ja jako ten, jakie swoje wartości, które mogłem przekazać i budować na tych fotoczcach, no to da radę. Jeżeli jesteś w klubie, w którym twoje wartości albo twój sposób pracy nie pasuje do tego, Nie ma szans, żeby się udało w pewnych momentach. Ale trener nie ma takich możliwości, żeby wybierać sobie kluby, w których jego wartości będą pasowały. Wierzę o tym sam. Nie, to wiem, tylko mówię ja... Nie, ale pytam, bo to jest trudny rynek, to jest trudna praca trenera. Dlatego dzisiaj... Bo nie możesz wybrzydzać, mówić, nie, ja do Śląska nie idę, do Stali nie idę, gdzieś tam...

Nie, nie, nie, wiadomo, wiadomo, to nie o tym bym chciał powiedzieć. Chodzi o to, że też później też musisz sam sobie dać taką odpowiedź w życiu, czy się będziesz bawił to, czy nie. Czy to naprawdę jest jakiś sens, na przykład, okej, mówię do klubu, chcę iść tam, opowiem sobie kontakt, a tam naprawdę wiem, że tam w ogóle nie ma nic wspólnego ze mną i oni, to, co oni oczekują, nie mogą ode mnie dostać. To jest bardzo ważne, żeby Zrozumieć takie rzeczy. Ale na przykład, wracając do tego Chrobrego, to mieliśmy naprawdę, mogłeś robić to, co mogłeś robić. Budować, wymieniać zawodników. Tak myśleliśmy z tego, że jak mieliśmy tych pierwszych pięć meczów, przegraliśmy na początku. No nie szło kompletnie na początku. I ja wtedy też sam powiedziałem, kurde, może ja, to już może koniec.

I tak sobie ustaliliśmy, więc później byliśmy wszyscy bardzo zadowoleni z tego wszystkiego i chcieliśmy, ale po prostu ja z jakichś zawsze miałem takich, że to mówiliśmy, to mówiliśmy. I odeszliśmy tutaj do Śląska, to była też taka szybka akcja i Śląsk. Też uważam, że następny taki krok, tak jak mieliśmy taki Lech, który był w taki gorszy moment, potem Chrobry, cały czas mieliśmy taką wahadłę, takie góra-dół, jak bije serce całe życie i Śląsk też naprawdę Kolejny taki klub, który trafiliśmy w bardzo, bardzo trudnym momencie.

Na niego mocno nie liczyli. Więc na pewno mieliśmy Taki półroczu też takich trudnych, ale się borykaliśmy i z długami, o których też nie widziałem wtedy. Wtedy były jakieś spóźnienia. I też... Wszyscy wiemy, jakie to jest polityczne kluby i klub miejski, więc pomimo tego, że Chrobry był klub miejski, zupełnie inaczej funkcjonował. Śląski jest klub... Widzimy, co się dzieje w Śląsku. Jest klub po prostu miejski i tam jest dużo... Dużo się dzieje. Ale uznajesz Śląsk jako swoją porażkę? Jak oceniasz ten... Nie, nie, ja uważam, że... Ja uważam, że... No bo oczekiwania były znacznie większe, wiesz, no z jednej strony tak, byłeś w Lechu, później trafiasz do Chrobrego, w którym jednak robisz dobry wynik, więc wszyscy mówią, dobra, no to jest trener, no przypadkiem tam nie trafiłeś, no i wydawać by się mogło, że to już będzie ten moment dla ciebie też dobry jako trenera, pewnie dobry sprawdzian, no ale ostatecznie wcale nie wyszło tak, jak oczekiwałeś pewnie, nie?

I już i Chrobrym, ani Śląsku już nie byłem pokłócony z nikim. Pokłócony... A to z kimś tak miałeś takie... Tutaj bardziej z zawodnikami mieliśmy jakieś takie... Bo ja też to było... Też mi się wydaje, że bardzo dużo bazowałem na tym jako zawodnik, dlatego to nie było potrzebne aż tyle. Ale to mówię, to jest wszystko doświadczenie. Pewnych rzeczy się nie uczymy, możemy czytać książki, ale... Taką zmianę, którą musimy przejść jako ludzie, to jest potrzebny czas. Im szybciej chcemy to zrobić, tym czas nas będzie zwalniał. Bardzo dobrze mi się udało, że wszystkimi pracownikami w klubie, zawodnikami i sztabem byliśmy w świetnych relacjach i z tego byłem dumny.

Szczególnie w ostatnich latach od tego Śląska. I po prostu stamtąd jestem zawodnikiem i Chrobrym też. Lekko się tego uczyłem dopiero. W rozmowach indywidualnych, rozmowach o zawodniku i przekazywałem. I te dobre rzeczy i te złe rzeczy, bo to jedno bez drugiego nie idzie. Albo ja się do tego dostosuję i akceptuję to, albo nie akceptuję. I tak samo jak Krzysztof Modrzyński, ja mu powiedziałem bodajże dwa razy przed klubem, pamiętam tę rozmowę, co było, bo on oczekiwał dlaczego, ale jemu widocznie to nie wystarczyło. I poszedł gdzieś tam dalej szukać tą odpowiedź, która mu bardziej pasuje. I nie wnikam w to i nie wracam do tego i on będzie mówił, że ja mu nie powiedziałem i że mu powiedział zarząd, ja mówię tak i to będzie takie jakieś 2-3 wywiady, każdy będzie mówił to samo, ale to już mija.

46:08 · Rozwój zawodników i struktury klubowej 6

Ja takim jestem. Może to jest źle, ale ja takim jestem. Byliśmy w klubie i mieliśmy taki budżet. I ja powiedziałem, dobra, nie możemy nagnąć budżetu, który się nie rozciągnie. Tak mieliśmy Chrobrym Głogów. Mówię, zostawimy coś jeszcze na zimę, bo ja patrzyłem, ja nie patrzę tutaj teraz o przeżyj, może trzeba, a ja mówię nie, budujemy tak, a jak my zmienią, że ten, który wyjdzie, będzie miał tą opcję zmiany zimą, będzie zyskał zimą, będzie mógł coś zmienić, bo może się nie udać, bo mieliśmy, i nikt o tym nie mówił, osiemnaście zawodników z ekstraklasy out i nomi siedemnastu, i nikt o tym nie mówił, i trzeba tych zawodników zgrać. Oba się nie udało. Ok, no to jest następny. Mi musieli wypłacić.

To jest też ważne, że może miałem nie takie szczęście do takich momentów, kiedy wchodziłem do tych klubów, ale i na przykład ten minus i potem te Chrobry i ten Śląsk i ta Łotwa, która była niesamowitym doświadczeniem. Cały czas jest taka góra-dół, takie życie i z tego... A miałeś oferty własne w tym czasie? Mieliśmy zagranicznych. A, zagranicznych? Tak. Ale nie jestem na to... Nie podejmowałeś? Nie, nie ma szans teraz ze względu na rodziny. A to czemu ty, jako facet, który teraz tak dobrze dosyć rozumiem, to muszę zadać ci pytanie w takim razie? Ty może bardziej pasowałbyś do projektu typu dyrektor sportowy, może dyrektor akademii bardziej, dyrektor, który by zajmował się sprawami bardziej sportowymi, ale może nie czysto ławka trenerska, gdzie w Ekstraklasie masz tą dużą presję wyniku, a może właśnie w takim projekcie, w którym mógłbyś pomagać i wspierać to wszystko?

Ale to opowiedz mi o tej Łotwie, bo to jest moment, w którym wszyscy się dowiadujemy, że ty idziesz na Łotwę zostać dyrektorem sportowym w klubie, który mało mówił komukolwiek tu w Polsce. No i to jest totalnie, mam wrażenie, zagadka. Co tam się działo? Co tam się wydarzyło w ogóle? Powiedz mi. Otwarcie drzwi. Jak się drzwi otwierają, to gdzieś tam lecimy. I to była taka opcja, że klub, taki mój znajomy, z którym już długo grałem, kiedyś poprosił mnie, że jest taki problem, że jest taki trener, który ma problem, ale którego nie chcę zwalniać, tylko chcę, żeby mu pomóc. W tym wszystkim i jako dyrektor to się okazało później, że my tak naprawdę musieliśmy razem z Maciejem Stachowiakiem, który dzisiaj jest rezerwerem Chrobrych Głogów, wieloletnim moim współpracownikiem, mieliśmy polecieć tam.

Możecie też skorzystać z ich oferty, znajdziecie sobie link w opisie. Najbliższy mecz, na który ja też będę się wybierał, to są derby Manchesteru, 13 września i możemy się tam spotkać, więc jeżeli chcecie skorzystać, to bardzo polecam, ale jeżeli nie chcecie derbów Manchesteru, to mogą być też inne mecze, tam też bardzo serdecznie polecam, zabiorę Cię na mecz, korzystajcie z ich oferty. Jak wyglądały te rozmowy kontraktowe z Jagiellonią? Czemu ostatecznie nie trafiłeś do Jagiellonii? Tak jak to się mówiło, są rozmowy na ten moment. Po pierwsze, byli nam bliżej. Wrocław to też, patrzyliśmy pod kątem też i rodzin, i odległości, bo po tym Chrobrym, który miałem, było blisko, też w miarę mogliśmy funkcjonować z rodzinami.

Słuchaj, a tak patrząc na zawodników, w Chrobrym miałeś Leszczyńskiego i miałeś Dominika Piłem. Patrzę teraz przez pryzmat w ogóle ligowców, którzy są w naszej lice. Tak pytam o te nazwiska, bo Bo oni byli na zupełnie innym etapie swojej kariery, prawda? Jeszcze wtedy. Leszczyńskiego wziąłeś ze sobą do Śląska. Leszczyński do nas jak był czwartoletnim w głównych rezerwach pod Bieskidzia, to do nas trafił do Chrobrego Głogów. Był tu jeden, to był nasz najlepszy transfer wtedy, to bardzo nam pomógł. I wtedy potrzebował, bo też miał taki gorszy moment. I bardzo nam dużo pomógł, też poszedł z nami do tego Śląska.

Widzieliśmy go, przyjęliśmy, potem on się nie nadaje, a jednak potem zagrał pierwszy zespole Lecha, potem wjechał, potem teraz jest w Ekstraklasie i to są sukcesy. I mówię, dużo takich zawodników jest. Jak byliśmy Chrobrym Głogów, Dominik Pieła na przykład, to było takie, że pamiętam jak dzisiaj, że Grał pierwszych pięć meczów, tam przyjechaliśmy, on był młodzieżowcem z takiej ligi wojewódzkiej. I on mówił, że ja już nie chcę grać, bo ja nie mogę dotknąć piłki. Ja nie umiem nic. Dominik, spokojnie. I później też pamiętam takie momenty, że I tak na przykład poprzez tę perspektywę czasu widać, ile tego się działo w tym wszystkim.

Pokazano wszystkie 18 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.