CHCĘ JESZCZE WYGRAĆ PUCHAR POLSKI - IRENEUSZ MAMROT
8 LAT ADRIAN SIEMIENIEC PRACOWAŁ JAKO ASYSTENT IRENEUSZA MAMROTA. W TYM CZASIE AWANSOWALI Z CHROBRYM DO 1 LIGI ORAZ ZDOBYLI WICEMISTRZOSTWO Z JAGIELLONIĄ. ROZWIŃ PO WIĘCEJ TREŚCI..._________________________________________________________________⭐️ PARTNEREM KANAŁU JEST LEGALNY POLSKI BUKMACHER LEBULL⭐️ PARTNEREM KANAŁU JEST ZABIORĘ CIĘ NA MECZ - https://footballexpeditions.com/JEŚLI CHCESZ WYBRAĆ SIĘ NA MECZ, TO MOŻESZ NAPISAĆ DO MNIE WIADOMOŚĆ - POMOGĘ!_________________________________________________________________WSPÓŁPRACA: [email protected] MOJE MEDIA SPOŁECZNOŚCIOWE:➡️Facebook: https://www.facebook.com/Futbolownia/➡️Twitter: https://twitter.com/Futbolownia➡️Instagram: https://www.instagram.com/damianfutbolownia/➡️TikTok: Futbolownia➡️www.futbolownia.pl_________________________________________________________________0:00 Zapowiedź wywiadu1:10 Wolał mecze domowe czy wyjazdowe?2:03 Kiedy trenera należy zwolnić?7:30 Co jest ważne u piłkarzy?12:54 Jak wyglądała u niego analiza, treningi i rozmowy z piłkarzami?19:58 Zarządzanie sztabem szkoleniowym25:37 Kiedy asystent może zostać pierwszym trenerem?35:37 Ile trwają u niego analizy i rozmowy?41:39 Jak trener Mamrot jest naprawdę dla swojej drużyny i czy się zmienił?50:42 Jak wszedł w buty Probierza w Jagiellonii?56:27 Jak pracować w szatni zagranicznych gwiazd bez języka angielskiego?1:01:23 Czy brak angielskiego eliminuje go z rynku trenerskiego?1:05:36 Woli gwarancje płacy ze słabą drużyną, czy nieograniczone transfery bez gwarancji pracy?1:09:21 Dlaczego nie pracował nigdzie tak długo jak w Chrobrym i Jadze?1:11:47 Konflikty z w Łęcznej i ŁKS1:18:38 Czy podjąłby się pracy w Wieczystej?1:26:40 Jaki był Adrian Siemieniec przez 8 lat współpracy jako asystent?1:34:51 Największa próba dla piłkarza jest gdy przegrywa 0:11:36:56 Dlaczego nie uśmiecha się na konferencjach?1:39:48 Żart, który zrobili mu piłkarze1:41:23 Jaki ma cel trenerski?
Myślę, myślę, no faktycznie to chłopak ambitny, a ja i po tych 3 tygodniach tak zacząłem je budować coraz więcej, no ale jakby przez tyle lat jak pracowaliśmy długo, no to już to jest fajne właśnie najlepiej jego słowa, nie dlatego, że tam teraz odnosi sukcesy, tylko to można powiedzieć, bo powiedzmy jak już był ten drugi pobyt w Jagiellonii zachowując te ileś lat, to tam większość treningów żaden prowadził, także ten proces treningowy już był coraz mocniej on odpowiedzialny, także to było coraz więcej ludzi, te zadania były rozdzielane, Dzisiaj ja praktycznie, jeśli chodzi o część główną, to dwa razy w tygodniu, czasami raz w tygodniu prowadziłem. Już są, powiedzmy później, ostatni choćby przykład z Mielca. To był trener, który już stałe fragmenty w defensywie jeden, w ofensywie jeden.
No, 180 stopni inaczej pewne kwestie jakby się robiło. To trudniejszy dostęp do wszystkiego. Przecież my dzisiaj jesteśmy na etapie, kiedy my zaczęliśmy bazować na programach, analizach i statystykach, co teraz wydaje się już w miarę powszechne, ale przecież to też jest dosyć duża nowość, że tak bazujemy na tych... No bardzo, no ja mogę tam powiedzieć, że w sezonie wicemistrzowskim w Jagiellonii, no to nas było w sztabie Ja nie mówię o fizjoterapeutach, tylko o trenerach. Tak, tak, tych czysto sportowych. Tak, czysto sportowych byłem ja, był Adrian, był trener Rokarzy Paweł Prymek, był Darek Jurczak i Piotrek Jankowicz, czyli było 5 osób. Dzisiaj to zniemoślenia w Ekstraklasie, że pięć osób było, ale to były te inne czasy. To wtedy tak było. Oczywiście były kluby takie jak Legia, który już miał ten sztab wówczas bardziej rozbudowany, ale dzisiaj pięć, sześć osób to masz na trzecim poziomie, czwartym, rozrywkowym.
Ale ja z reguły miałem też już takich ludzi, że Oni byli, a też muszę się pochwalić, że też na przykład, nie wiem, w dwóch, trzech akademiach wzięłem chłopaków, którzy się wyróżniali, choćby, nie wiem, Daniel Rusek, który dzisiaj jest pierwszym trenerem w rezerwie w Jagiellonii, to był chłopak, który przyszedł z Akademii Górnika Łęczna, poprosiłem dyrektora Weronika Kitowicza, nie było nas stać na jakiś szeroki sztab, ja mówię, słuchaj, no to zawsze masz miejscowego chłopaka, który tylko troszkę tam dołożycie do wypłaty, nie będzie długo kosztował. Przyszedł, pamiętam, na Na dwa tygodnie poobserwowałem go, uznałem, że to jest dobry materiał na trenera i dzisiaj zapunkcjonował już na tym poziomie niezłym, bo jest w bardzo dobrym klubie, prowadzi rezerwy, taki był, pamiętam, z Akademii, teraz akurat nie pracuje, Kamil Makowski w Miedzie Legnica przypadkowo też było, w Miedzie Legnica chłopak z Białegostoku, także tak się tak złożyło i też jakby
Także też tutaj... Kursze, trener ma tą czutkę do w ogóle budowania też sztabów. Nie chcę tu mówić o Adrianie jako największym, ale to jest tak naprawdę, jeżeli ktoś nie wie, to trener Siemieniec naprawdę był u trenera zanim tak naprawdę wypłynął na tą szeroką wodę, co też zdarzyło się trochę przypadkiem, ale co by nie mówić, to tak jak z trenera tych przykładów płyną fajne takie naprawdę... No bo jeszcze mam paru, bo jest Maciek Paty, który dzisiaj jest, pamiętam, był w Jagiellonii. Powiedzmy to nie bezpośrednio, on już był w sztabie, ale pracowałem, teraz w Międzie i Legnicach też nie pracowałem, on już tam był w Międzie jak przyszedłem, teraz jest w Polonii bytą, to następny materiał bardzo dobrego trenera. Bardzo krótko pracowałem, ale mogę bardzo dobrze mówić tylko o Maćku Chędziorku, także byliśmy pół roku razem w Gdyni, także no też mówię, to co powiedziałem o tym szczęściu i na dobrych ludzi trafiałem i na dobrych fachowców.
Jakby w klubie to zapamiętano, jak gdybym na swojej drodze, gdybyśmy nie zrobili awansu w Szczecinie Ligi, gdybyśmy nie grali, to nigdy w głowie by oni mnie nie słyszeli. Jeszcze żona się musiała zgodzić. Jeszcze żona się musiała zgodzić, bo to było wiele rzeczy takich, które pewnie wrócimy do nich. I dlaczego jest to szczęście? W przypadku Adriana, pamiętam, była taka sytuacja, że drugi pobyt w Jagiellonii, kiedy nas zwalniano i też Adrian razem ze mną miał odejść. W tym samym czasie zrezygnował trener rezerw Wojtek Kobeszko w Jagiellonie. Adrian miał ważny kontrakt, więc w klubie uznano, że przeanalizowano temat, że nie wiem, mógł być wyzwolniony do końca kontraktu, opłacić tam do czerwca, bo to było chyba w grudniu nas dzwonili, ale dostał propozycję wzięcia tych rezerw.
Podsumowując, powiedział, że drugi raz by takiego czegoś nie zrobił, że w sensie widział, że oni przesadzili. Oczywiście to było ważne pytanie, czy tak było. Było w treningach tak i ja od tego jakby nie uciekam. Dzisiaj mocna zmiana myślę, że była jak właśnie poszedłem później do Do Jagiellonii ja sobie zdawałem sprawę z tego, że przychodzisz jako ten, który tamci nikt nie zna, z tych piłkarzy, powiedzmy, zagranicznych. Dla nich nie jesteś jakiś. Ty musiałeś ten autorytet budować od początku innymi rzeczami. Ale to też jakby moje przemyślenia, co u siebie zmienić. I oczywiście było, ale to nie było też tak, jak oni to powiedzieli. Jakby mnie nie bolała sama sytuacja, to Z tą impulsywnością, bo tak było.
Trudno mi było sobie to wyobrazić, no bo mówimy o chrobrym, w którym teoretycznie zakładając, że nawet jeżeli tak było, to trener wskakuje do ekstraklasy i jest później w klubach, które są na tak wysokim poziomie, że trudno byłoby tak samo funkcjonować w tych wszystkich klubach, o to mi chodzi. Nie ma szans, no bo ty też jakby Dlatego to się trochę kłóciło z tym przekazem, nie? Tak. Ciekawostka to pewnie 90% piłkarzy w Jagiellonii to w internecie sprawdzało kto ja jestem tak naprawdę. No bo tam było wtedy 17 obcokrajowców. Chyba 11 czy 12 różnych reprezentantów swoich krajów. Więc ciężko żeby oni, nie wiem, ciebie znali. Ty musiałeś tam tryb budować już w inny sposób. Ale to mówię, to są też takie... Fajna rzecz, bo to też mi ten artykuł dużo uświadomił. Też musiałem pewne rzeczy wziąć pod uwagę.
Śmiałem się, że trener Mamrot kontra Gennaro Gattuso, a prezes Kuleszas był to takim na zasadzie, no tak, on gdzieś tam potrenował, coś tam, coś tam, ale jeszcze nie ma większych sukcesów, bierzemy trenera Mamrota. I tak mi się troszkę śmiać chciało, że... Tam był najbliżej, to był reprezentant w Bułgarii, też tam pracował na wysokim poziomie trenerem. Zapomniałem nazwiska i on jakby też było rozmowy tam z nim. Wiem, że tam dużo rozmów było prowadzonych, ale jak kończąc ten temat, to jakby najśmieszniejsze jest to, że później po Jagiellonii uważali, że ja jestem jakby za dobry, za miękki. Taki był przez moment przekazany do mojej osoby, także poszło to w drugą stronę. Ani tu nie było aż tak, ani też tam aż tak, aczkolwiek na pewno u mnie duża zmiana nastąpiła.
A nie nawiązując, bo to był chyba najbardziej taki temat drażliwy, poruszony setki razy, ale nie pytam o trenera, wejście w buty trenera, tylko pytam wejście w buty trenera ekstraklasowego, bo tak jak trener powiedział, piłkarze w Jagiellonii mogli nawet nie kojarzyć trenera nazwiska. I teraz jak zrobić, wyrobić sobie w ogóle autorytet, no bo na nikim tam nie robiło wrażenia chrobry, głogów, 7 lat pracy, no to nie robi na nikim wrażenia. Masz jeszcze zawodników zagranicznych, Jak to ogarnąć? Ale tu wrócę do tego, że właśnie chodzi o ten rap obieżał, do tego, że ja tam wszedłem za człowieka, który Postać kultowa. No tak, tak, tak, absolutnie. Teraz do momentu, gdzie to Adrian, ten sukcesowny, był dwa razy przez 6 lat uwielbiany, więc ja pierwszą rzeczą, jaką sobie powiedziałem, to wiedziałem, że będą jakieś pytania, nigdy nawet się nie starałem porównywać, do trenera powierzałem, bo wiedziałem, że tym bym od razu przegrał, albo cokolwiek powiedzieć, że nie wiem, coś będę robił inaczej, unikałem takich tematów jak mogłem, skupiałem się na sobie.
Z tego co pamiętam, nie miał Pan w celu wielu obcokrajowców w Chrobrym, prawda? No właśnie. I przechodzi Pan do Jagiellonii, gdzie tych obcokrajowców jest już znacznie więcej. Był Pan jakoś przygotowany też na taką formę rozmowy z drużyną? No bo wiadomo, że dzisiaj trenerzy już dbają o to, żeby uczyć się języka i to jest też dosyć istotne. Wielu młodych trenerów już Nie no to poruszył Pan bardzo ważny wątek, wracając do Gołogowa. Nigdy tam nie było pół słowa powiedziane po angielsku, bo byli sami Polacy, ewentualnie pamiętam miałem dwóch piłkarzy z Ukrainy, no ale oni bardzo szybko się nauczyli języka polskiego, bo jak cała szatnia rozmawia, a oni też chyba nie znali angielskiego, co czasami jest plusem, jeśli chodzi o zawodnika, bo wówczas szybciej się uczy naszego języka.
Ale to mówię, bo dzisiaj jest wielu w szatniach tak, że są tu kilka lat i się nie nauczyli. Ale wracając do tematu, to też jakby jestem z innego pokolenia, gdzie wiadomo w jakiej szkole mieliśmy język. Uczyłeś się przez ileś lat innego języka, który notabene po tylu latach nie rozmawiałeś, to już go zapomniałeś praktycznie. Tam niewiele pamiętam, trochę tam podstawy. I to było dla mnie na pewno... Ja nie byłem przygotowany, bo raz, że ta oferta z Jagiellonii była niespodziewana, Dwa, nie znam języka, ale powiem szczerze, że okej, Zapisałem się, pamiętam, na angielski, ale też w rozmowach z tymi piłkarzami. Oni jakby, kilku z nich mi fajną ciekawą rzecz powiedziało, jak oni już troszkę po polsku mówili się obcokrajowcy, że oni jakby nie na lekcjach, bo ja ich wysłałem na lekcje polskiego, a oni powiedzieli, że oni byli za granicą, to nigdy się na lekcjach nie nauczyli języka, tylko zawsze w szatni.
Lepiej jest, bo to jest Twój pomysł widać. No nie będzie widać Twojego pomysłu tak szybko, jeszcze co chwilę Ci będą zawodników wymieniać. Ja pamiętam taki przykład, kiedyś mogę go podać, bo akurat byłem rozważany mocno jako trener. To było przed Jagiellonią. I to był sezon, gdzie, nie wiem czy Pan pamięta, GKS Katowice zajął trzecie miejsce na zapleczu Ekstraklasy. Ja już nie pamiętam, czy się wtedy jeszcze to pierwsza liga nazywało, bo to nazwisko się zmieniło. I tam doszło do ogromnej rewolucji w zespole. I oni później spadli. A wystarczyło, nie wiem, ale uznano, że to taka porażka, brak awansu, bo oni tam przegrali ten awans meczem u siebie z zespołem, który spadł z ligi, oni ten mecz przegrali. I to właśnie o to chodzi, żebyś musiał zachowywać spokój, ale jeszcze raz mówię, zespół, który jakby się, ja pamiętam też w głowie sezon, gdzie mieliśmy utrzymanie i w następnym sezonie nikt nie odszedł.
To ja może tak płynnie przejdę, bo przez wszystkie kluby nie przejdziemy. Ja trochę wróciłem do tych początków, żeby z perspektywy czasu opowiedzieć trochę o trenerze, bo trener dzisiaj ma troszkę więcej czasu, więc może też spojrzeć w chłodniejszym okie na pewne sprawy, ale żeby nie przechodzić przez wszystkie kluby, to tak trochę zapytam, bo jedno co się rzuca w oczy po tych wszystkich kolejnych klubach, które były, to patrząc oczywiście na liczbę meczów, ile pan spędził w każdym klubie, no to jest to granica około 30 meczów mniej więcej i mamy To jest paradoks, bo zazwyczaj u trenerów pewnie, tak bym spojrzał, to pewnie jest odwrotnie, że na początku jest mniej, mniej, krócej, krócej, gdzieś różne przygody, a później jest troszkę coraz dłużej, a u trenera było odwrotnie. Bardzo długi epizod w chrobrym, Później mieliśmy Jagiellonie. Niezły epizod.
Tak, ale my takich bramek kilka strzeliliśmy. Oczywiście nie każdy mecz, bo to mieliśmy to szczęście, że ten mecz był, wtedy były 2-3 transmisje z kolejki, to wszystko. A my takich kilka bramek strzeliliśmy w tej rundzie. I to była taka, że tam były te trykonty, ta ścisła współklasa między zawodnikami. I to właśnie on jakby pokazał wtedy tą taką mocną konsekwencję. Czyli miał jakiś pomysł i był do tego przekonany. Jasne pewnie, że się dzisiaj też mocno zmienił, bo też jak ja pamiętam pierwsze mecze w Jagiellonii, później chyba w Pucharach, to oni tak wysoko przegrali. Ja to tylko wiem z obserwacji, nie mam jakichś tam informacji. I oni grali bardzo ofensywnie. Tam nie wiem, czy tam porażki wysokie chyba z Bodo było, czy z Ajaxem. I do czego zmierzam? Że później jakby on na tyle już teraz dojrzał, że jednak zaczął grać bardziej pragmatycznie, przynajmniej w Europie przez moment, no bo jednak musi zrobić wynik, ale na pewno przygotowanie merytoryczne, taka konsekwencja, no to jest w niego na bardzo wysokim poziomie.
Z każdym w drużynie jestem coraz starszy i ja mówię, że załóżmy dzisiaj mam prawie 56 lat i jak będziemy prowadzić 5-0 i ja na ostatnie 10 minut wejdę i nikt się nie zorientuje, że ja grałem, że ja odstawałem, bo jest 5-0 i ta drużyna już chce, żeby się mecz skończył, a tu każdy będzie mi pomagał, bo każdy będzie chciał piłkę. I to są takie rzeczy, które Ty jako trener musisz I tych ludzi, na tych ludziach bazować. Znowu wrócę do Mielca, bo to jest ostatni przykład. Bardzo pomogli właśnie Vlasbo, Puerto, bo byli bardzo doświadczeni, a przy okazji oni bardzo kluczowe bramki albo liczby notowali w tych meczach, które wygrywaliśmy. A był bardzo trudny okres i jak masz takich liderów, to możesz bardzo dużo z nimi zrobić. W Jagiellonii masz Romanczuka, masz Imaza. To są ludzie nieocenieni. To są ludzie nieocenieni, bo
Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Futbolownia
Partnerem mojego kanału jest legalny polski bukmacher LeBull, więc warto skorzystać z jego oferty, bo nie dość, że dzięki temu wspierasz mój kanał, to możesz dostać do 950 złotych bonusu na start o...
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Futbolownia
„Partnerem mojego kanału jest legalny polski bukmacher LeBull, więc warto skorzystać z jego oferty, bo nie dość, że dzięki temu wspierasz mój kanał, to możesz dostać do 950 złotych bonusu na start o..."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
8 LAT ADRIAN SIEMIENIEC PRACOWAŁ JAKO ASYSTENT IRENEUSZA MAMROTA. W TYM CZASIE AWANSOWALI Z CHROBRYM DO 1 LIGI ORAZ ZDOBYLI WICEMISTRZOSTWO Z JAGIELLONIĄ. ROZWIŃ PO WIĘCEJ TREŚCI..._________________________________________________________________⭐️ PARTNEREM KANAŁU JEST LEGALNY POLSKI BUKMACHER LEBULL⭐️ PARTNEREM KANAŁU JEST ZABIORĘ CIĘ NA MECZ - https://footballexpeditions.com/JEŚLI CHCESZ WYBRAĆ SIĘ NA MECZ, TO MOŻESZ NAPISAĆ DO MNIE WIADOMOŚĆ - POMOGĘ!_________________________________________________________________WSPÓŁPRACA: [email protected] MOJE MEDIA SPOŁECZNOŚCIOWE:➡️Facebook: https://www.facebook.com/Futbolownia/➡️Twitter: https://twitter.com/Futbolownia➡️Instagram: https://www.instagram.com/damianfutbolownia/➡️TikTok: Futbolownia➡️www.futbolownia.pl_________________________________________________________________0:00 Zapowiedź wywiadu1:10 Wolał mecze domowe czy wyjazdowe? Kiedy trenera należy zwolnić? Co jest ważne u piłkarzy? Jak wyglądała u niego analiza, treningi i rozmowy z piłkarzami? Zarządzanie sztabem szkoleniowym25:37 Kiedy asystent może zostać pierwszym trenerem? Ile trwają u niego analizy i rozmowy? Jak trener Mamrot jest naprawdę dla swojej drużyny i czy się zmienił? Jak wszedł w buty Probierza w Jagiellonii? Jak pracować w szatni zagranicznych gwiazd bez języka angielskiego? Czy brak angielskiego eliminuje go z rynku trenerskiego? Woli gwarancje płacy ze słabą drużyną, czy nieograniczone transfery bez gwarancji pracy? Dlaczego nie pracował nigdzie tak długo jak w Chrobrym i Jadze? Konflikty z w Łęcznej i ŁKS1: Czy podjąłby się pracy w Wieczystej? Jaki był Adrian Siemieniec przez 8 lat współpracy jako asystent? Największa próba dla piłkarza jest gdy przegrywa :56 Dlaczego nie uśmiecha się na konferencjach? Żart, który zrobili mu piłkarze1: Jaki ma cel trenerski?