Kto okaże się silniejszy - biedniejące społeczeństwa czy Elon Musk? Dr Tomasz Markiewka. Rozmawia: Agata Kołodziej
„W Polsce nadal popularne jest myślenie, że jak ktoś jest ubogi, najprawdopodobniej sam sobie na to zasłużył, bo był leniwy albo podejmował złe decyzje życiowe” - mówi dr Tomasz Markiewka - filozof, publicysta i tłumacz, w rozmowie z Agatą Kołodziej.
Ale wydaje mi się, że my też powoli zaczniemy wkraczać w tą fazę, bo to jest faza typowa dla rozwiniętych krajów kapitalistycznych, a my stajemy się rozwiniętym krajem kapitalistycznym. Ta faza, kiedy Zarobki stoją w miejscu i kiedy ludzie zaczynają dostrzegać, że sama ciężka praca nie wystarczy, żeby poprawić swoją sytuację finansową. Więc uważam, że nasze wyniki będą się zbliżały do tego, co jest na przykład w Niemczech, albo chociaż tego, co jest w Stanach Zjednoczonych. A co patrząc właśnie na debatę publiczną i na choćby Twittera, który jest trochę taką soczewką najostrzejszych opinii w tej debacie publicznej, pokazał zeszły rok, który z jednej strony jest naznaczony taką bardzo dużą nerwowością i niepokojem, bo wojna, bo kryzys energetyczny, ale też przecież inflacja, która powoduje właśnie bardzo szybko to ubożenie społeczeństwa polskiego.
I w związku z tym pojawiła się kontrakcja, właśnie widoczna bardzo dobrze na Twitterze, kontrakcja ludzi, którzy uważają, że to był bardzo zły pomysł i że należy wrócić do innego modelu polityki. I to by wskazywało na to, że mamy do czynienia z jakimś zwrotem w stronę liberalną albo neoliberalną i z odejściem od polityki socjalnej. Ale to jest jedno zjawisko, a na innym poziomie widzimy, że np. Donald Tusk, dosyć ważny polityk opozycji, jakby deklaruje jasno, że jeżeli on dojdzie do władzy, to żadnego cięcia socjału nie będzie. Nie będzie żadnego odbierania 500+, nie będzie oszczędzania, a wręcz obiecuje np. podwyżki dla pracowników w sferie budżetowej. Więc moim zdaniem te dwie rzeczy się trochę rozjeżdżają.
Więc moim zdaniem nie ma już powrotu do tego, co było wcześniej, bo to przeczyłoby trendom ogólnoświatowym, który obejmują nie tylko Polskę, ale także inne państwa. Więc na poziomie emocji, Twittera, Mediów to tak, może być dużo antysocjalnej retoryki, ale na poziomie realnych decyzji politycznych moim zdaniem będzie raczej trend kontynuujący dotychczasowe ostatnie kilka lat. Tylko żeby rozdawać te pieniądze to trzeba je skądś wziąć. Ja sobie przypominam całkiem niedawną dyskusję bardzo gorącą, również na Twitterze, kiedy pan profesor Brzeziński zaproponował podatek od zegarka wartego 400 milionów złotych, czyli podatek od dóbr luksusowych i natychmiast pół Polski rzuciło mu się do gardła, wręcz z jakimiś, no może nie groźbami, ale były to bardzo obraźliwe ataki.
Trochę chyba nie jesteśmy jeszcze na to gotowi, znaczy czy może po prostu nie łączymy tych dwóch rzeczy, że no okej, dobrze, 500 plus się należy, może trzeba pomagać słabszym, ale jak już dochodzimy do momentu, że skądś te pieniądze trzeba wziąć, to ciągle jest jeszcze bardzo duży opór. Czy to, ma pan takie wrażenie, czy może to były jakieś pojedyncze reakcje i może dorastamy już jako społeczeństwo do jakiejś większej redystrybucji? Na pewno ten opór jest widoczny w mediach społecznościowych i w ogóle w mediach, w publicystyce. Oczywiście pytanie na ile on jest reprezentatywny dla całego społeczeństwa, bo jak dobrze wiemy Twitter może być bardzo mylący, jeżeli chodzi o odczytywanie emocji społecznych, bo na Twitterze najczęściej, po pierwsze stosunkowo mało Polaków nadal na Twitterze, a po drugie zazwyczaj przewijają się te głosy najbardziej skrajne, radykalne czy obrazowe i to może też zaburzać naszą percepcję społeczeństwa, ale generalnie uważam, że jest prawdą, że my
Dane za trzeci kwartał 2022 roku pokazują, że Czesi przeciętnie zbiednieli o niemal 9%, bo taki jest realny spadek ich wynagrodzeń. Hiszpania 5%, Niemcy 4%. Polska stosunkowo jeszcze nieźle wypada, 2%, bo jednak u nas ten wzrost płac jest nominalny, jest bardzo wysoki. Ale zastanawiam się, czy Rafał Woś może mieć rację, że to doświadczenie ubożenia realnego może być jakąś dużą siłą napędową jakiegoś ruchu w świecie zachodnim i czy ten ruch Idzie na kolizję z tym, co robi Elon Musk i z tym, co czuje i jak próbuje grać teraz Dolina Krzemowa. Zwrócił Pan uwagę całkiem niedawno, znowu na Twitterze, do niego się odniosę, na artykuł New York Timesa.
Kto okaże się silniejszy – biedniejące społeczeństwa czy Elon Musk? Dlatego oczywiście budują wokół siebie kult innowatorów, wizjonerów, no bo muszą jakoś ludzi do tego przekonać, dlaczego ludzie mają im pozwolić na to, żeby oni działali poza wszelkimi regułami. I ich odpowiedź jest taka, że jesteśmy geniuszami i jak nie będziecie nas ograniczać, to my wykorzystamy naszą genialność do tego, żeby ocalić ludzkość. No to znowu Musk jest dobrym przykładem, bo lubi się odwoływać do takiej retoryki, kiedy kupował Twittera, mówił, że robi dobra dobra ludzkości.
Czy wygra on, czy wygrają jego przeciwnicy. I być może tak samo, jak przy tych wyborach prezydenckich Stanów Zjednoczonych, Porażka albo wygrana maska zapoczątkuje cały ogólnoświatowy trend. Jak on wygra, to ośmieli inne mu podobne osoby, żeby robić to samo, a jak przegra w jakimś sensie, no to będzie znak tego, że być może władza miliarderów nad światem się trochę zmniejsza. A co uznałby pan za wygraną maskę z dzisiejszej perspektywy? Za wygraną uznałbym to, że na przykład w Stanach Zjednoczonych nie uda się wprowadzić jakichś regulacji dotyczących takich osób jak on. Jeżeli na przykład nie uda się podwyższyć podatków dla takich osób jak Musk, albo nie uda się wprowadzić regulacji dotyczących takich podmiotów jak Twitter, albo jeżeli politycy popierali przez Muska, bo on ostatnio się coraz bardziej angażuje w spory polityczne, jeżeli oni będą wygrywali wybory, no to będzie wyraz poparcia dla samego Muska,
On miał przynieść nam niesamowite innowacje, niesamowity postęp, ale ostatecznie wszystko, co nam dali ci miliarderzy, to kolejne aplikacje. I one oczywiście jakby są w różnych sferach użyteczne i były bardzo ciekawą nowością, ale czy ktoś dzisiaj na poważnie powiedziałby, że Facebook, Twitter, TikTok, YouTube, że to tak naprawdę zmieniło nasz świat na lepsze, że to jest Tak, powiem mu, że to jest ten wielki przełom. No raczej chyba nie. Nawet jak to porównamy z takim, ja lubię to porównywać do takich banalnych wynalazków jak lodówka, jak pralka, jak rower, jak kolej, a nawet jak pierwsze samochody. One rzeczywiście zwiększyły niesamowicie nasz dobrobyt. O pralce się często mówi, jak ile ona czasu zaoszczędziła, jeżeli chodzi o obowiązki domowe.
Jak bardzo na przykład pozwoliła kobietom realizować kariery poza domem, bo nie musiały już tyle czasu spędzać na A czy Twitter, Facebook i tego typu wynalazki mają podobny efekt społeczny? Czy naprawdę można wskazać Kto okaże się silniejszym społeczeństwem? No ale teraz Tesla ma dosyć duże problemy finansowe i przegrywa z innymi producentami samochodów elektrycznych, a Musk od rana do wieczora siedzi na Twitterze i kłóci się tam z ludźmi, którzy mają inne opinie niż on.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Agata Kołodziej przedstawia temat rozmowy i wprowadza gościa, doktora Tomasz Markiewkę, filozofa i publicystę.
Agata Kołodziej omawia wyniki badań OECD dotyczące patologizacji ubóstwa w Polsce w porównaniu do innych krajów.
Agata Kołodziej i Tomasz Markiewka analizują zmiany w debacie publicznej, szczególnie w kontekście inflacji.
Agata Kołodziej i Tomasz Markiewka dyskutują o trendach liberalizmu w Polsce i polityce socjalnej.
Tomasz Markiewka omawia problemy związane z wysokimi podatkami i oczekiwania na usługi publiczne w Polsce.
Agata Kołodziej i Tomasz Markiewka analizują dyskusję o Polskim Ładzie i rolę klas średnich w niej.
Tomasz Markiewka omawia, jak dominacja liberalnych mediów wpływa na debatę publiczną w Polsce.
Agata Kołodziej i Tomasz Markiewka dyskutują o wpływach dyskusji o Polskim Ładzie na społeczeństwo i politykę.
Tomasz Markiewka analizuje wpływ inflacji na ubożenie społeczeństwa i porównuje sytuację w Polsce do innych krajów.
Agata Kołodziej i Tomasz Markiewka omawiają testowanie granic przez Elona Muska i wpływ tego na bunt ubogich społeczeństw.
Dr Tomasz Markiewka analizuje, czy innowacje technologiczne przyniosły realne korzyści społeczne, podkreślając brak istotnych zmian w dobrobycie społeczeństwa.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
„W Polsce nadal popularne jest myślenie, że jak ktoś jest ubogi, najprawdopodobniej sam sobie na to zasłużył, bo był leniwy albo podejmował złe decyzje życiowe” - mówi dr Tomasz Markiewka - filozof, publicysta i tłumacz, w rozmowie z Agatą Kołodziej.