FST (307): Inwestowanie w niepewnych czasach. Inflacja, stopy procentowe, nowe okazje
Czy Polska wciąż jest rynkiem niedowartościowanym? Czy naprawdę grozi nam koniec taniego pieniądza? I jak inwestować w świecie, w którym jednocześnie rośnie niepewność, zmienność i liczba okazji?W tym odcinku podcastu rozmawiamy o tym, jak dzisiejsze realia makroekonomiczne wpływają na decyzje inwestorów. Punktem wyjścia jest sytuacja Polski na tle Europy Zachodniej, pytanie o potencjał wzrostu naszej gospodarki oraz o to, czy polskie aktywa mogą być w przyszłości wyceniane wyżej niż dziś.To odcinek zarówno dla osób, które inwestują od lat, jak i dla tych, którzy dopiero próbują zrozumieć, jak budować kapitał w trudnych czasach. Pada też bardzo ważna teza: inwestowanie nie jest tylko dla najbogatszych — i właśnie ten mit może dziś szkodzić Polakom najbardziej.Gościem odcinka jest Marcin Wlazło, dyrektor Biura Maklerskiego Pekao, z którym rozmawiamy o rynku, inwestorach, przyszłości doradztwa inwestycyjnego i o tym, jak nie pogubić się w świecie pełnym szumu, emocji i zmiennych narracji.Jeśli interesują Cię: inwestowanie, Polska gospodarka, inflacja, stopy procentowe, ETF-y, obligacje, długoterminowe oszczędzanie i budowanie kapitału, ta rozmowa jest dla Ciebie.
Mieliśmy szaleństwa na rynku spółek technologicznych. Mieliśmy szaleństwa na rynku złota. Szaleją ogólnie surowce, ropa naftowa. Mnóstwo zmienności, mnóstwo niepewności. No i pytanie, jak się w tym wszystkim odnaleźć. Mamy dzisiaj dobrego przewodnika. Po tych sprawach moim gościem jest pan Marcin Wlazło, dyrektor biura maklerskiego Pekao. Najstarszego biura maklerskiego w Polsce, o ile mi wiadomo. Tak jest. Pekao, tego z żubrem jeszcze dodajmy. Dokładnie tak. Dla może mniej zorientowanych, chociaż pewnie takich osób jest wśród naszych odbiorców stosunkowo niewiele. Zastrzegamy.
I to jest chyba też takie miejsce dla biur maklerskich, dla brokerów ogólnie rzecz biorąc, pośredników na edukację klientów, tych mniej doświadczonych, żeby uczyć ich takiego o dywersyfikacji, o tym, że warto być konsekwentnym w inwestowaniu, że warto się trzymać swojej strategii. Pewnie też znam inwestorów, którzy od lat inwestują na giełdzie i nie znają takich zlecenia jak stop loss czy take profit. Czyli takich, które oczywiście pozwalają na tej zmienności stosunkowo albo dobrze wyjść, albo ograniczyć straty. Czy będziemy krążyć przynajmniej przez część naszej rozmowy nieuchronnie wokół geopolityki?
Czysto gospodarczo i makroekonomicznie mamy dużo wyższy wzrost potencjalny niż cała Europa Zachodnia. Mamy mnóstwo środków europejskich tutaj lokowanych, czy przepływy z Komisji Europejskiej. Mamy całą obronność, która w Polsce również będzie dużym boostem, jeśli chodzi o wzrost gospodarczy. No takich fundamentalnie przeszkód do tego, żebyśmy gonili dalej rynki zachodnie. Ciężko znaleźć, no ale jak nie widać czegoś, to znaczy, że coś się pewnie czai za rogiem, tylko trzeba szukać i weryfikować, czy to już nadchodzi, czy jeszcze chwilę. A to od razu pana zapytam, jeśli już rozmawiamy Polska versus inwestowanie globalne, I klienci Biura Maklerskiego Pekao to częściej, czy większą, pewnie większą część aktywów inwestują globalnie.
Domowy rynek. Absolutnie tak. I tam wszystko interesuje. Młodsi klienci, no to gro, to już jest inwestowanie globalne, ETF-y globalne, poszukiwanie ciekawostek poza polskim rynkiem. I no, to nie jest źle, bo to znaczy, no wielokrotnie wspominałem i nawet wewnętrznie, że zamykanie się tylko na Polskę w kolejnych pokoleniach tych młodszych jest absolutnie błędne. Powinniśmy dbać o to, żeby to ciastko, które inwestowane jest, było coraz większe. Ten tort wtedy i na Polskę starczy, i na zagranicę starczy. A takie właśnie domykanie się spowoduje tylko, że ci klienci będą szukali czegoś poza rynkami regulowanymi, poza... No tak, bo tak czy siak trzeba się jakoś dywersyfikować. Dokładnie tak. A że u nas mamy 20 giełd, 9 walut, właściwie wszystko można znaleźć co potrzeba, no to nie narzekamy na możliwości dywersyfikacyjne u nas w Biurze Maklerskim.
Jako biuro maklerskie w naszej strategii to nie był nasz ulubiony sektor. Patrząc wewnętrznie na procesy, które u nas się dzieją, na ilość nakładów inwestycyjnych, na odciążanie pracowników i ułatwianie klientowi ścieżki dotarcia do tego, co potrzebuje, czyli od papierowienia całego procesu. Dostęp do informacji, który normalnie każdy człowiek w internecie ma właściwie na jedno kliknięcie. A przechodząc w dokumentację bankową, to nie na jedno kliknięcie, ale na dwa tygodnie siedzenia nad dokumentami. Więc przejście do narzędzi, które raz, że ułatwią pracownikowi obsługę klienta, jak i klientowi dojście do produktu, który jest zainteresowany najbardziej.
I posttransakcyjną całą obsługę. To jest ogromny trend, patrząc na nasz bank chociażby, który się tutaj dzieje. A patrząc na branżę inwestycyjną, czy tutaj też ta cyfryzacja i możliwość używania sztucznej inteligencji, nowoczesnych technologii do wspierania klienta w podejmowaniu decyzji inwestycyjnych, tu też pan widzi jakiś potencjał? Mówi się dużo o tym, że młody klient, jak wchodzi do biura maklerskiego, to on nie chce widzieć takiego ekranu jak w agencjach informacyjnych, gdzie jest mnóstwo tabelek i wszystko się zmienia i to jest poczucie chaosu, tylko chce dostać kilka prostych, uporządkowanych produktów.
Z drugiej strony jest też grupa inwestorów, którzy zaawansowanie oczekują bardzo dużego wyboru. Jak wy jako najstarsze w Polsce, jak już powiedzieliśmy, biuro maklerskie, siłą rzeczy bierzecie odpowiedzialność za cały rynek, mając tak dużą tradycję i tak dużo klientów za sobą. Jak rozplątujecie ten dylemat? Ma być prościej? Czy ma być jak najwięcej wyboru dla klienta? To się można i to trzeba połączyć. No bo klient, ten młody, on nie wchodzi do biura maklerskiego. On wchodzi do swojej aplikacji w telefonie i już jest w biurze maklerskim. Więc my jesteśmy zmuszeni, żeby tą naszą ofertę, którą do tej pory dyskutowaliśmy z klientem przy biurku,
Pokazać w sposób najbardziej odpowiedni w ekranie czy to komórki, czy tam laptopa, czy innego tabletu. Więc wejście do biura maklerskiego, do banku już dawno się zawęziło do właściwie telefonu, do ekranu telefonu i wszystko co robimy musimy umieć na tyle zminiaturyzować i uprościć, żeby przez Apkę telefoniczną, można było wszystko właściwie, co potrzebne klientowi dostać. No, ale na małym ekranie zmieści się mniej rzeczy niż na dużym ekranie. Oczywiście, że tak. I co to oznacza? Dlatego kluczowa jest omnikanałowość tak zwana. Czyli mamy telefon, mamy komputer, mamy call center, czyli telefon i mamy oddziały. I te wszystkie kanały, one muszą ze sobą bardzo mocno współgrać. Czyli z telefonu przechodzenie do oddziału, do call center, to musi być bardzo płynne.
I nad tym pracujemy, to staramy się klientowi dowieźć i dostarczyć. Ta technologia, o której Pan wspomniał, ona już jest w bankach. Jak popatrzymy na aplikacje bankowe i bankowość, to bankowość jest technologicznie, polska bankowość, bardzo zaawansowana. Nasze aplikacje bankowe, czy nasza POP, która w banku mamy, to jest fajna, lekka aplikacja, której można oczywiście zrobić lokatę, przelewy, ale i kupić ubezpieczenie, i opłacić parkingi. I teraz aplikacje maklerskie również w tą stronę idą. One były trochę zapomniane. Mieliśmy wybuch, że tak powiem, platform transakcyjnych, które pojawiły się w Polsce, które są lekkie, łatwe i przyjemne.
Mamy teraz napływ nowych instytucji maklerskich, brokerskich, ale bardziej transakcyjnych, przede wszystkim transakcyjnych z Europy. W tą stronę musimy też pójść my jako te tradycyjne biura maklerskie, bo klient tego wymaga. Nowy klient, młody klient, on ma dostęp do wiedzy za pomocą trzech kliknięć w internecie. On musi móc tą wiedzę również wykorzystać u nas za pomocą trzech kliknięć. Ale ten klient ma dostęp do informacji, ale nie ma doświadczenia i nie ma wiedzy. Dlatego on bardzo często jest tak, że młodzi ludzie oni próbują w inwestowaniu, smakują sobie tego inwestowania, ale mimo wszystko chcą się nauczyć od kogoś bardziej wiarygodnego.
I to jest śmieszne, bo z jednej strony my jako bank Pekao S.A. Pekao BP, Santander, są takie duże kolosy, które są staromodne, ale jak robiliśmy badania, komu klienci młodego pokolenia najbardziej wierzą, to jeśli chodzi o finanse, to są rodzice i instytucje, z którymi rodzice współpracują. Banki naprawdę są, jeśli chodzi o zaufanie, o taką wiedzę, o zadbanie o wiedzę inwestycyjną, postrzegane jako jedni z tych najważniejszych w życiu inwestycyjnym i finansowym młodego człowieka. To cieszy. Czyli z jednej strony tradycyjne instytucje finansowe, tak to biuro maklerskie, które już tak naprawdę nie jest w oczach ludzi biurem maklerskim, tylko jakąś częścią ich ulubionej aplikacji finansowej.
To żyjemy w czasach natychmiastowości. Tu i teraz wszystko i dla mnie, więc dostęp do informacji przez rozwój internetu jest tak ogromny, że ten nowy inwestor jest dużo bardziej emocjonalny. Gra, jak jest moda, to inwestuje, niekoniecznie wiedząc, w co do końca inwestuje. To oczywiście wszyscy od razu ucisną się na usta kryptowaluty, nie kryptowaluty, ale to jest jedna Z elementów też poszukiwania, dotykania, uczenia się, learning by doing tak zwane. Czyli inwestuje małe kwoty po to, żeby się trochę poznać. I ten klient nowy jest zupełnie inny niż był ten swego czasu, który przychodził do biur maklerskich. Ten klient potrzebuje uporządkowanej oferty, jak pan wspomniał, tak żeby mógł szybko do niej wejść, ale ten klient zaczyna interesować się długim horyzontem inwestycyjnym, bo w prawo i lewo słyszymy,
Jest to łatwiej dostępne? Czy to jest Pańskim zdaniem jakiś trend, który będzie się jeszcze posuwał? Będziemy mieć coraz łatwiejszy dostęp do edukacji i do rekomendacji, do doradztwa inwestycyjnego w renomowanych miejscach? Tak, demokratyzacja inwestowania postępuje i taka totalna powszechność dotychczas usług, które były niedostępne dla tak zwanego przysłowiowego Kowalskiego, postępuje i będzie postępowała. W naszym banku doradztwo inwestycyjne jest przez jedno kliknięcie, podpisanie umowy o doradztwo dla każdego, kto jest klientem banku. Podpisując umowę z biurem maklerskim od tysiąca, pięćdziesięciu, stu złotych, cokolwiek, analizujemy w doradztwie portfel, który jest w banku, czyli i depozyty, i lokaty, i środki pieniężne, i wszystkie aktywa, które są w banku i rekomendujemy, jak ten portfel w naszym ocenie powinien wyglądać, w zależności od profilu akceptacji ryzyka danego klienta.
Czyli te części rynku, które do tej pory mogły być dla ludzi takich przeciętnych z niedużym portfelem niedostępne, będą już im być może oferowane jako uzupełnienie portfela. To brzmi dobrze. 35 lat to jest smad czasu. Jakbyśmy tak zamknęli oczy na chwilę. Wiem, że w telewizji zamykanie oczu słabo wygląda. W podcaście może jeszcze ujdzie, chociaż z kolei wtedy tego nikt nie widzi. Natomiast jakbyśmy tak spróbowali symbolicznie zamknąć oczy i sobie wyobrazić, może nie za 35 lat, jak będzie wyglądało Biuro Maklerskie Pekao, ale może za kolejnych 10 lat. To będzie taka sama instytucja? Nawet nie chodzi mi o to, jak będzie technicznie wyglądało, jak będą zlecenia składane, czy jak będzie ekran wyglądał, tylko jakby od strony takiej roli w życiu człowieka.
Być może to jest wnuczek albo wnuczka, która pomaga. Ale jednak to jest ta dostępność z kanapy, sprzed telewizora na obligacjach detalicznych Skarbu Państwa, to przeniesie się na... Jeśli ja obligacje detaliczne chcę kupować sprzed telewizora, to kupować fundusze, ETF-y czy akcje, tym bardziej będę chciał sprzed telewizora, a nie wybierać się Pociągiem do oddziału biura maklerskiego albo autobusem. No, a wiedza doradców, ona nadal, powiedział Pan, że nadal będzie potrzebna. Ale tego doradcę będzie można spotkać i w komórce, i przez telefon w call center, być może na wideoczatach. Jak mówiłem, narzędzia zmienią się na pewno. Czy kontakt z człowiekiem zostanie zerwany? Nie wydaje mi się. Sztuczna intrygencja jest fajna, ale jeśli jest pomagana przez ten czynnik białkowy przez człowieka,
Więc systematyczność jest absolutnie kluczowa dla początkujących, ale i później zaawansowanych inwestujących. A więc kochani, mam nadzieję zapisaliście wężykiem. Po pierwsze inwestowanie jest dla każdego, a po drugie inwestujemy systematycznie. To powiedział nasz dzisiejszy gość, pan Marcin Wlazło, dyrektor Biura Maklerskiego Pekao, najstarszego brokera, można powiedzieć, w Polsce. Bardzo panu dziękuję, panie Marcinie, za tę wizytę u nas i za te wszystkie rady. Myślę, że widzowie i słuchacze sporo z tego wyciągnęli. Dla siebie mam nadzieję, że się zobaczymy następnym razem wcześniej niż za kolejne 35 lat. Dziękuję bardzo, też mam taką nadzieję. Dzięki serdeczne, a ja zapraszam do kolejnych odcinków podcastu i videocastu Subiektywnie o Finansach.
Pokazano wszystkie 16 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Czy Polska wciąż jest rynkiem niedowartościowanym? Czy naprawdę grozi nam koniec taniego pieniądza? I jak inwestować w świecie, w którym jednocześnie rośnie niepewność, zmienność i liczba okazji?W tym odcinku podcastu rozmawiamy o tym, jak dzisiejsze realia makroekonomiczne wpływają na decyzje inwestorów. Punktem wyjścia jest sytuacja Polski na tle Europy Zachodniej, pytanie o potencjał wzrostu naszej gospodarki oraz o to, czy polskie aktywa mogą być w przyszłości wyceniane wyżej niż dziś.To odcinek zarówno dla osób, które inwestują od lat, jak i dla tych, którzy dopiero próbują zrozumieć, jak budować kapitał w trudnych czasach. Pada też bardzo ważna teza: inwestowanie nie jest tylko dla najbogatszych — i właśnie ten mit może dziś szkodzić Polakom najbardziej.Gościem odcinka jest Marcin Wlazło, dyrektor Biura Maklerskiego Pekao, z którym rozmawiamy o rynku, inwestorach, przyszłości doradztwa inwestycyjnego i o tym, jak nie pogubić się w świecie pełnym szumu, emocji i zmiennych narracji.Jeśli interesują Cię: inwestowanie, Polska gospodarka, inflacja, stopy procentowe, ETF-y, obligacje, długoterminowe oszczędzanie i budowanie kapitału, ta rozmowa jest dla Ciebie.