MÓJ TATA ZADZWONIŁ: „POMOŻESZ KOLEDZE Z WIĘZIENIA?” | Życie po odsiadce
Wszystko zaczęło się od telefonu od mojego taty.„Filip, pamiętasz mojego kolegę z więzienia? Bierze ślub. Chce zacząć od nowa. Marzy o własnym biznesie. Może otworzyć kebab pod twoją marką?”Odpowiedź była prosta: tak. Bez opłat. Bez kombinowania. Pomagamy.Ale ten telefon stał się tylko pretekstem do rozmowy o czymś znacznie większym.Przy jednym stole usiedliśmy z moim tatą, Zygmuntem Chajzerem, oraz jego kolegami z programu „Eksperyment: Odsiadka” — ludźmi, którzy prawdziwe więzienie znają nie z telewizji.Rozmawiamy o życiu po życiu. O konsekwencjach własnych decyzji. O tym, co dzieje się z człowiekiem, kiedy traci wolność, a później dostaje ją z powrotem. O wstydzie, odpowiedzialności, rodzinie, miłości i próbie zbudowania siebie od początku.I o pytaniu, które chyba dotyczy nie tylko byłych osadzonych:Jak mocno czasem trzeba uderzyć o ziemię, żeby wstać — ale już jako zupełnie inny człowiek?To nie jest rozmowa o więzieniu.To jest rozmowa o drugiej szansie.
No ja zamknąłem, żeby sobie posprzątać w domu, bo miałem też tam pewne *** w swoim domu. Posprzątać w domu? No posprzątać w domu z tego syfu, nie? No i w końcu im otworzyłem drzwi. No i nagle dwie lufy przy tym. Ziemia, gleba. Rzucili się na mnie, jakbym był jakimś wielkim mega bandytą. No bo miałeś użycie narzędzia. W takiej sytuacji. No niestety. Muszą zastosować takie procedury. Ja rozumiem środki takiego przymusu grubego bezpośredniego. Musi być broń, jeśli użyłeś narzędzia. No ale powiem tak, no szczerze to było ostre przeżycie. Twoje pierwsze zaskoczenie w więzieniu? Moje pierwsze? Kurczę, ja w ogóle miałem takiego dziwnego farta-niefarta, że siedzę na tej celi i wchodzi do mnie gościu, który ze mną w ławce szkolnej siedział kupę lat i był kujonem, nie? Kujonem był. Kujonem był. Wchodzi do mnie, oni do mnie tam oddziały, mówi, że zaraz ci komuś rzucimy, bo nie można w Polsce siedzieć samemu na celi bez, bez gdzieś tam przypisania, no bez przypisania enki, a mi nie przypisali enki, więc byłem osadzony normalnie z innymi.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Patryk opowiada o swoim doświadczeniu w więzieniu i o swoim ojcu, z którym ma kontakty.
Zygmunt opowiada o swoim doświadczeniu w więzieniu, w tym o spotkaniach z młodymi ludźmi w szkołach.
Patryk opowiada o swoich spotkaniach z młodymi ludźmi w szkołach i o swoim doświadczeniu w więzieniu.
Patryk opowiada dalej o swoich doświadczeniach w więzieniu, w tym o agresji i konsekwencjach swoich działań. Rzadko jest świadomy konsekwencji swoich czynów i zazwyczaj ucieka przed konsekwencjami.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Wszystko zaczęło się od telefonu od mojego taty.„Filip, pamiętasz mojego kolegę z więzienia? Bierze ślub. Chce zacząć od nowa. Marzy o własnym biznesie. Może otworzyć kebab pod twoją marką?”Odpowiedź była prosta: tak. Bez opłat. Bez kombinowania. Pomagamy.Ale ten telefon stał się tylko pretekstem do rozmowy o czymś znacznie większym.Przy jednym stole usiedliśmy z moim tatą, Zygmuntem Chajzerem, oraz jego kolegami z programu „Eksperyment: Odsiadka” — ludźmi, którzy prawdziwe więzienie znają nie z telewizji.Rozmawiamy o życiu po życiu. O konsekwencjach własnych decyzji. O tym, co dzieje się z człowiekiem, kiedy traci wolność, a później dostaje ją z powrotem. O wstydzie, odpowiedzialności, rodzinie, miłości i próbie zbudowania siebie od początku.I o pytaniu, które chyba dotyczy nie tylko byłych osadzonych:Jak mocno czasem trzeba uderzyć o ziemię, żeby wstać — ale już jako zupełnie inny człowiek?To nie jest rozmowa o więzieniu.To jest rozmowa o drugiej szansie.