Zonda Krypto
Trwa afera z kryptowalutową giełdą Zonda Krypto. Ludzie nakupowali bitkojnów, czy tokenów i teraz nie mogą odebrać pieniędzy i polegli na grube grosze. Próbowałem się szczegółowo dowiedzieć co to jest kryptowaluta, i Chat, i ludzie nie byli w stanie wyjaśnić co to jest. Z tych tłumaczeń wynikło, że kryptowaluta to jest nic. Ludzie pokupowali nic w nadziei, że to nic sprzedadzą drożej, a teraz się dziwią, że mają nic. Ale trudno się dziwić. Bo tak: niejaki Kral, Polak, upraszczając nieco sprawę, operujący w Monako, zakłada polską firmę zarejestrowaną w Estonii. Jeśli połączysz kropki, to te połączenia kropek powinny włączyć syreny alarmowe i mocno błyskające czerwonym światłem reflektory ostrzegawcze. Wiu, wiu, błysk, błysk. Ostatnie miejsce gdzie byś inwestował pieniądze, chyba, że jesteś grupą ze wschodu, albo grupą z polski i chcesz uprać parę groszy. Przecież giełdy kryptowalutowe nie powstają po to, żeby ciułacze zarobili, tylko, żeby od ciułaczy wyciągnąć forsę i zwiać do Izraela. Ale przede wszystkim krypto giełdy służą do prania czarnej forsy.
Trwa afera z kryptowalutową giełdą Zonda Krypto. Ludzie nakupowali bitcoinów i teraz nie mogą odebrać pieniędzy i polegli na grube grosze. Ja się tym trochę zacząłem zajmować i z tych wszystkich tłumaczeń, co to jest kryptowaluta, wynika dla mnie, że to jest nic. Czyli ludzie pokupowali nic, a teraz się dziwią, że mają nic. Dziwne, że się dziwią, bo upraszczając nieco sprawę, jaki Kral, Polak z Monaco, polska firma krypto, zarejestrowana w Estonii. No jeśli połączysz kropki, to włączają się syleny alarmowe i mocno błyskające czerwonym światem reflektory ostrzegawcze. Ostatnie miejsce, gdzie byś inwestował pieniądze. Chyba, że jesteś grupą ze wschodu i chcesz uprać parę groszy, bo temu głównie służą te giełdy kryptowalutowe.
Przecież giełdy kryptowalutowe nie powstają po to, żeby ciułacze zarobili, tylko żeby od ciułaczy wyciągnąć forsę i zwiać do Izraela. Kral się tłumaczy, że firma jest wypłacalna, bo istnieje portfel z setkami milionami dolarów, z tym, że tak zwany prywatny klucz do tego portfela ma niejaki suszek. Który zaginął 4 lata temu. Może on już jest w krypto bez waluty i wącha bitcoiny od spodu. No trzeba też sprawdzić czy ów suszek nie zostawił klucza pod wycieraczką albo w doniczce. Czy pod tam, nie wiem, e-wycieraczką czy w cyberdoniczce. Warto pomodlić się o znalezienie klucza do świętego Antoniego. Czy do Judy Tadeusza od rzeczy beznadziejnych. A propos Tadeusza.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.