Spłaszczona tabela
Ekstraklasa. Na dwie kolejki przed końcem tabela ekstraklasy jest tak spłaszczona, że można by ją przewozić w teczce na dokumenty i podać zainteresowany przez szparę między zamkniętymi drzwiami a podłogą. Jak naleśnika podczas Covidu. W normalnej lidze lider na dwie kolejki przed końcem wie, czy kupować szampana. W Ekstraklasie lider sprawdza prognozę pogody, terminarz PKP, rozkład lotów lub poziom benzyny w baku klubowego autokaru. Drużyna z czołówki potrafi wygrać z liderem, przegrać z ostatnim zespołem i ma jednocześnie szansę i na puchary i spadek z Ekstraklasy. Tu można zostać mistrzem po golu samobójczym rywala w 94-tej minucie i jednocześnie spaść przez rzut rożny w Niecieczy. Magia. Nasza Ekstraklasa to liga, w której komputer po analizie danych sam prosi o zmianę dyscypliny...
Mam dość Ekstraklasy, krzyczy popularny komp. Dajcie mi rzut o szczepę czy coś. tym większe zainteresowanie dzięki spłaszczonej tabeli budą statystyczne wyliczenia, na przykład na Platformie X, co komu pisane, a co komu nie pisane. I w europejskich pucharach ma szansę zagrać aż 6 drużyn. Ten 100%, tamten 97%, tak do 45%. I średnia procentowa dla całej siódemki, szóstki, tam wynosi 61%. No nie sprawdzajcie mnie, bo tak na oko rzuciłem te 61%, przecież nie będę liczył. Podobnie jest z kandydatami do spadku. Ale to wyliczanie to jest kurde niepotrzebna robota, bo po co się tak męczyć. Poczekałby ten pan, co liczył dwa tygodnie i wszystko byłoby o wiadomo. No a tak naprawdę to przed ostatnimi kolejkami buchmacherzy zamiast podawać kursy, to powinni podać obstawiającym jedynie numer do terapeuty.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.