Mentionsy Mentionsy
Felieton Tomasza Olbratowskiego
Felieton Tomasza Olbratowskiego

Prezenty dla dygnitarzy

18.05.2026 ·2 min 11 s · 1 rozdział · 1 sponsor

Dziś o tym, że w dyplomacji najlepszy prezent to taki, który wygląda dostojnie, ale równie dobrze mógłby stać zakurzony obok gofrownicy i starej drukarki. Od kaszubskiej Tory dla papieża, przez helikoptery od Obamowej, aż po wizję watykańskiej wiertarko-wkrętarki „limited edition”. Krótko mówiąc: polityka, etykieta i Castorama spotykają się przy jednym stole.

0:04 · Auchan 1

Otóż jest taki zwyczaj, tłumaczę to, na wysokich szczeblach drabiny politycznej, jeżeli ktoś z najwyższego szczebla, z drabiny rządzącej udaje się do innego najwyższego szczebla, to wymieniają się prezentami. I generalnie zasada etykiety dyplomatycznej jest taka, że to mają być takie prezenty, które wzbudzą u prezentobiorcy myśl, a na cholerę mi to. Nie mogą to być dary drogie ani zobowiązujące. Prezent ma być gustownie bezwartościowy. Chociaż kiedyś pani prezydentowa Obama dała pani premierowej z Wielkiej Brytanii, pani premierowej Brownowej, jak była z mężem w USA, kolekcję plastikowych helikopterów. No i uznano ten prezent, ale kuchno chybiony, że niby nie kupuje się dla małżonek premierów prezentów na stacji benzynowej.

Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.