Będzie metro w Twoim mieście? Wystarczy 3%
PSL ma gotowy plan na odmienienie polskich miast. Skoro tak szybko rozwiązali problemy rolników, czy ten rozmach jest zapowiedzią rewolucji, czy tylko sprytną zagrywką? Sprawdź, co kryje się za propozycją metra w 10 miastach.
W końcu padła sensowna propozycja dla Polski. Władysław Kosiniak-Kamisz w imieniu PSL zaproponował budowę 10 metrów. Znaczy metra w 10 miastach. Jest to propozycja pachnąca rozmachem i świadcząca o tym, że pan Kosiniak-Kamisz i całe PSL są otwarci na komunikację w Polsce. szczególnie w dużych miastach. Dlaczego akurat PSL wysunęło pomysł tych metrów? Jak zwał, tak zwał. Zapewne zachęciła PSL do wysunięcia tej propozycji silna pozycja partii w sondażach przedwyborczych. Mocne trzy na sto procent. W związku z tym PSL jako koalicjant rządowy wzięło na siebie ciężar robienia czegoś. Ktoś w końcu musi. A budowa metra w dziesięciu miastach to idealny pomysł.
Jest to miły gest partii chłopskiej w kierunku miastowych. Tym bardziej, że poza tym problemy rolnictwa w Polsce są rozwiązane. Rolnicy bogacą się, są szczęśliwi, wszystkie plony są w stanie sprzedać. Jak nie tu, to tam, albo jeszcze gdzie indziej. Ceny w skupach rolników zadowalają. Nadszedł zatem długo oczekiwany czas i pora, by PSL zrobiło coś dla mas wielkomiejskich. które to masy muszą poruszać się po mieście w tłoku, bo przecież wszyscy nie mogą się przemieszczać w nocy, kiedy ruch jest minimalny. I skoro PSL potrafiło rozwiązać problemy rolników, to na pewno uda im się zbudować te metra. Tylko trzeba na PSL zagłosować, bo inaczej nic z tego nie będzie. Chcą duże miasta, na przykład Wrocław, nie wiem, mieć metro, niech głosują w stałości na PSL.
Bo PSL na głosy rolników, no to nie ma co liczyć.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.