Mentionsy Mentionsy
Fathers Podcast
Fathers Podcast

Wojciech Herra: O czym marzymy, my, synowie?

02.04.2026 ·8 min 19 s

Fathers Odsłuch to bonusowe odcinki Podcastu Fathers, w których możecie posłuchać w wersji audio naszych najlepszych tekstów.Uczymy się, jak budować relacje z naszymi dziećmi, ale wciąż nie mamy pojęcia, jak wyrwać z odrętwienia relację z własnym tatą. Wojciech Herra zastanawia się, czy potrafimy wziąć odpowiedzialność za swoje „synostwo”?

Rafał Żak. Rodzic oparty na dowodach. N równa się 2. Rafał Żak. Słuchaj w formie podcastu. Znacie taki projekt badawczy, w którym grupa kontrolna sabotuje protokół, zmienne zakłócające mają postać dżemu na policzku, a starannie dobrana metodologia przegrywa z postem na Instagramie. Nazywa się Rodzicielstwo. Kiedy przyszły rodzic dowiaduje się o tym, że w jego życiu pojawią się bliźniaki, raczej rzadko rozczula się na myśl, że właśnie w tej chwili podwaja się ilość szczęścia w jego życiu. Na moje oko jego wewnętrzny głos częściej pewnie krąży wokół wyrażeń typu, niech to szlak.

Odświeża sobie wiedzę na temat procesu rozmnażania. Ciąża jest wprawdzie dowodem na to, że od praktycznej strony proces został opanowany, ale teraz stara się uzupełnić, odświeżyć materiał ze szkoły podstawowej. Zgota, gameta, łożysko, chromosomy, dziedziczenie, zachwyty. Czy ty wiesz, kochanie, że dziewczynki rodzą się już z kompletem komórek jajowych, które kiedyś mogą im pozwolić na zostanie matkami? Chwilkę później rodzic oparty na dowodach doznaje olśnienia. Czytanie o płodach bakłażanach ma sens, ale chyba powinno się więcej czasu poświęcać na książki o tym, co się będzie działo, jak już to dziecko pojawi się na świecie.

Rzuca się rodzic w psychologię rozwojową, odświeża literaturę ze studiów. Teraz żałuje, że gdzieś w 2004 rzucił kierunki psychologiczne i rozwojówki akurat nie zdawał. Oczytuje się też w koncepcjach wychowawczych. Rodzicielstwo bliskości, teoria przywiązania, wspieranie autonomii, pozytywna dyscyplina. Na zapas czyta o rozszerzaniu diety, rozwijaniu inteligencji i przedszkolach Montessori. I to nie jest tak, że kończy się ta przygoda z opisaną w punktach metodyką działania wychowawczego, ale przez chwilkę rodzic czuje, że coś rozumie. Jest gotowy. Chwilkę później okazuje się, że utrzymanie naukowego podejścia będzie trudne.

Znasz się na nauce, więc wiesz, że – mówiąc fachowo – pełni kilka funkcji. Deskryptywną – opisuje zjawiska, eksplanacyjną – tłumaczy mechanizmy i przyczyny i predykcyjną – pozwala przewidywać przyszłe zdarzenia. Codziennie wydaje się, że Twoje badania tych właśnie funkcji dotykają. Każdego dnia przecież prowadzisz eksperymenty terenowe. Obserwacja 1. Dzisiaj było u nas dużo gości. Obserwacja 2. Dziecko trudniej zasypiało. Przebodźcowanie. Wszystko rozumiesz. Tydzień później goście wpadają znowu. Dziecko zasypia jak złoto. Bardzo szybko uczysz się, że od dzisiaj naukę będziesz uprawiać tylko po to, żeby tłumaczyć coś, co już się wydarzyło.

A znacznie rzadziej po to, żeby trafnie przewidzieć, co wydarzy się następnym razem. Podejście evidence-based będzie też poddawane rozlicznym próbom i testom. Na spotkaniu z panem psychologiem w przedszkolu dowiesz się, że pracuje on terapeutycznie w nurcie wybitnie nienaukowym. Czy warto było dawać mu twoją książkę, która ten nurt demaskowała? Instruktor sportu w walki zasugeruje ci integrację sensoryczną dla dzieciaka. Czy potrzebny był ten mój mini-wykład na temat tego, jak słabe są dowody na efektywność tego podejścia? Na stronie szkoły, którą rozważasz, znajdujesz informacje, że sprawdzają, czy dziecko jest wzrokowcem czy słuchowcem.

W jakim celu pisałeś wtedy do nich maila, pokazując, jak to jest absurdalna typologia? Dowiesz się, że istnieją alternatywne wersje hierarchii dowodów, że być może badania eksperymentalne, systematyczne, przeglądy są istotne, Ale czasem świat będzie ci tłumaczył, że znacznie wyżej w tej piramidzie leżeć potrafi wpis na blogu parentingowym, rolka na Instagramie, zdanie przypadkowej sąsiadki. Zobaczysz, że prócz evidence based istnieją metody babcia based i że mają one bardzo, bardzo wiele cytowań. Będziesz wpadać też w poważniejsze pułapki. Kupisz kropelki SAP Simplex na kolki. Koniecznie w niemieckim wysyłkowym sklepie, bo przecież lepiej działają. By potem z przestrachem sprawdzać, czy ja czasem nie skorzystałem właśnie z homeopatii.

Kolki przejdą. Może dlatego, że przesyłka wędrowała trzy tygodnie. Na koniec nadal będziesz cenił evidence-based. Po prostu pogodzisz się, że prowadzisz te codzienne badania na próbie NSTGO2 bez grupy kontrolnej i bez randomizacji, z ogromną liczbą zmiennych zakłócających i z obiektami badawczymi różnej płci i wieku, które wyjątkowo aktywnie sabotują protokół badawczy. Autor tekstu Rafał Żak

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.