Mentionsy Mentionsy
Fathers Podcast
Fathers Podcast

Kim jest powracający ojciec i czy ten jego powrót zawsze musi się kończyć katastrofą?

19.03.2026 ·1 godz 8 min · 1 rozdział · 1 sponsor

W drugim odcinku Podcastu Fathers rozmawiamy - rzecz jasna - o ojcostwie i współczesnej męskości. Tym razem przez pryzmat nagrodzonego Oscarem filmu „Wartość sentymentalna”, Joachima Triera, a także raportu Otodom na temat modeli męskiego szczęścia (cały raport przeczytacie tutaj: https://www.otodom.pl/wiadomosci/wp-c....W pierwszej części Filip Springer i Marcin Ochmański rozmawiają z Marcinem Wojdatem, socjologiem, samorządowcem. W drugiej - film Joachima Triera omawiają z różnych perspektyw Filip Springer, Wojciech Herra i Mikołaj Foks.Odcinek powstał we współpracy z ‪Otodom‬.Oglądaj Podcast Fathers.Subskrybuj nasz kanał: ​⁠ Obserwuj nas na Instagramie: / hello_fathers ... na Facebooku: / hello.fathers ... i na LinkedIn: / fathers

0:06 · Otodom 8

Zupełnie inaczej to wygląda w dużych ośrodkach miejskich, a zupełnie w mniejszych miejscowościach, gdzie ta rola Mężczyzna jest trochę jeszcze bardziej tradycyjna, tak bym mógł ją nazwać, ale jeśli mówimy o na przykład takiej równości w kwestiach zawodowych między płciami, ona dużo bardziej postępuje w tej kwestii związanych równouprawnienia ze strony kobiet, ale jeśli chodzi o równouprawnienie takiego właśnie akceptowania tego, że ja jako mężczyzna chciałbym się bardziej Wielkie dzięki i do zobaczenia.

Ale z drugiej strony też jest oczekiwanie, że to my mamy przynosić te pieniądze. Ja powiem wam, że to co ty mówisz, czyli mówisz o trendzie, który w jakiś sposób jest widoczny, ale on nie jest jakby rewolucyjny, to mnie w tym kontekście zaskakuje to, co wyszło z badania GUS-u, które się nazywa badanie czasu ludności. Dobrze mówię Marcin, tak? I tam mamy taką deklarację bardzo konkretną, bo 40% badanych mężczyzn mówi, że chciałby spędzać z dziećmi więcej czasu. Czyli ja bym trochę też jakby zakładał, że ten trend postępuje, jest widoczny, ale że będzie postępował jeszcze bardziej, czyli jakby ta dynamika będzie wzrastała.

Czy ja to, wiesz co Marcin, ja miałem taką pracę wtedy, że ja byłem w pracy, byłem poza domem, więc byłem samotny w tej pandemii, o tak bym powiedział, bo akurat tak się złożyło, że moja żona z moimi dziećmi wyjechała z Warszawy. No i oni tam spędzali, można powiedzieć, w takiej izolacji, no bo wtedy, pamiętacie, było panika, nie można wychodzić do lasu, na cmentarze, wszystko było pozamykane, nie wiadomo o co chodzi, więc tak się złożyło, że oni wyjechali na kilka miesięcy, a ja byłem sam. No niektórzy mogli na cmentarz iść, z tego co ja pamiętam. Mi się rodziło wtedy dziecko w ogóle w pandemii i też pamiętam jakby bardzo takie trudne dla mnie moment, jak mogłem, przy pierwszym dziecku jakby byłem przy jego narodzinach, a drugie po prostu mi wystawili na 15 minut do tego, żebym zobaczył i taki był bardzo old schoolowy jakby przykład tego, jak to wyglądało chyba kiedyś, ale chciałem powiedzieć też, że wtedy ja miałem syndrom wicia gniazda.

Jeszcze raz tylko podkreślę, że może ja się po prostu go nie dotknąłem, no nie miałem wszystkiego w ręku, też nie specjalizuję się w tych, w tego typu badaniach, więc trudno mi powiedzieć, ale chętnie bym się z tym zapoznał, tak? Jak wymyśliliśmy Fathers, to wymyśliliśmy sobie takie cztery figury ojców. Mężczyzn, którzy teoretycznie będą odbiorcami tego magazynu i one oczywiście idą tymi takimi kluczowymi etapami, które się pojawiają w życiu każdego ojca. Czyli ta inicjacja, czyli zaraz będę ojcem albo jestem ojcem jednego. Gdzie traktujemy pewnie bardzo to całe przedsięwzięcie jako projekt i przygodę. Później pojawia się czasem drugie dziecko. Z danych wiemy, że nie znowu tak często, ale jednak czasem się u niektórych pojawia.

I połączenie tych dwóch elementów, czyli elementu bardzo dużej przestrzeni na refleksję w trakcie z utrzymaniem właśnie dużej wartości intelektualnej jest dla mnie czymś co jest absolutnym mistrzostwem na poziomie bym powiedział takiej formy. A nie tylko treści, a treściowo to znowu trochę powiem jak Mikołaj, ponieważ ja akurat aktualnie mam taki moment w swoim życiu, że jestem bardzo mocno zagłębiony w coś, co się ładnie nazywa connection i ja nie mam takiego przekonania, że więzi to jest dobre tłumaczenie, ale ta świadomość tego, co się dzieje w momencie, kiedy starasz się

Znaczy ja oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że dzisiaj możemy tam wpleść więcej, więcej wątków. Takich, bym powiedział, tych różnic generacyjnych, które dzisiaj wybrzmiewają, takich w bardzo naturalny sposób przepięknie pokazane zachowania seksistowskie, tak? I to jest jakby coś, co jest tak na łagodnie pokazane i one nie są pokazane moim zdaniem jako coś, co jednoznacznie robi z bohatera oblecha, ale pokazuje, że to był... Dla gigantycznej części pokoleń było to absolutnie czymś naturalnym i pewnie jak sobie spojrzymy na dzisiejszy świat, w którym sprowadzanie roli kobiety do tego, że jest piękna,

Kolejna osoba jest właśnie po tej drugiej stronie, że teraz będzie ten moment, kiedy postaram się bardziej, ale dostanę obuchem w łeb i mi nie pójdzie. I teraz trochę z perspektywy widza będziesz mógł być w takiej sytuacji, że to nie fair, mogło mu się udać. I to jest chyba coś, co jest takim elementem. Sam film przepięknie burzy z kolei Bym powiedział takie hollywoodzkie i happy end i to jest w ogóle też co jest przepiękne w takim sensie, że to co ty powiedziałeś, od czego zacząłeś dzisiejsze spotkanie, czy ten film w tobie żyje. Moja świętej pamięci babcia zawsze miała takie pojęcie, które nazywała film psychologiczny i to dotyczyło każdego jednego gatunku i ona zawsze mówiła, że to jest taki film, po którym myślisz.

Ten film, wydaje mi się, to jest zupełny przypadek, ale totalnie się rymuje, Wojtek, z twoim felietonem, który napisałeś dla Fathers. Ty tam piszesz o tym, że być może równie często, tak upraszczając oczywiście, jak Trudno jest dzisiaj być ojcem, bo są nowe wyzwania i nowe wymagania. Jest trudno też być synem czy córką, bo to już w sumie długorzędne. I chciałem cię zapytać, czy ty byś coś po tym filmie dopisał do tego felietonu? Czy coś ci przyszło do głowy, co pomyślałeś, kurczę, a mogłem to dopisać jeszcze? To ja nie wiem, czy ja bym dopisał, ale on faktycznie trochę obrazuje to. Że jest taki moment i ja pewnie będę starał się to konsekwentnie przypominać, że jak stajesz się dorosłym dzieckiem, to pamiętaj, że rola dorosły jest ważniejsza niż rola dziecka.

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.