Te fakty robią wrażenie. Zaczęło się od zamówienia na jeden żagiel, skończyło się na piętnastu. Do Odysei Christophera Nolana. Żaglomistrzowie z gdańskiej przeróbki szyli je dla filmowej floty, nie wiedząc początkowo, że ich praca trafi do hollywoodzkiej superprodukcji. Wyszywanie okuć, mocowań, tulejek. To jest skrupulatna, ręczna robota. Wykończeniowa tak, natomiast zszywanie całej powierzchni odbywa się na specjalnych, ogromnych maszynach do szycia. Musieliśmy po prostu w kilkanaście osób w pewnym momencie zwijać daną sekcję, żeby móc ją zmieścić pod maszyną. Mając tą świadomość, że Matt Damon pływał Na tych żaglach, co się czuje? Na pewno ogromną dumę i radość. Jak gdzieś idziemy w porcie czy brzegiem morza i widzimy w oddali jakiś okręt czy łódkę płynącą na naszych żaglach, no to tak tutaj dodatkowy efekt jest tego, że możemy jeszcze zobaczyć to na wielkim ekranie i oglądając cały film, patrząc na te żagle, możemy sobie tak w głębi duszy przyznać, że robiłem te żagle, pracowaliśmy z kolegami przy tym.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.