Wojtku, jak wyglądała druga połowa spotkania w wykonaniu biało-czerwonych? Dobry wieczór. Niestety o wiele gorzej niż ta pierwsza od początku. Więcej przy piłce utrzymywali się Szwedzi, którzy dzięki świetnej indywidualnej akcji Ajarego i jego dokładnym strzale z narożnika pola karnego wyszli w 63 minucie na prowadzenie. Marcin Bułka stojący w polskiej bramce nawet nie ruszył się przy tym strzale. Przy bramce na 3 do 1 świetnie zachował się zaś Jokeres. który uwolnił się spod opieki naszych ubrońców i zupełnie niepilnowany uderzył piłkę do bramki. Niestety, mimo kilku dobrych okazji w tym meczu i niezłej grze biało-czerwonych, szczególnie w pierwszej części meczu z wygranej znów, mogą cieszyć się Szwedzi. Ze stadionu w Solnej, Wojciech Marczyk.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.