Władze Lublina chcą wyznaczyć co najmniej 27 sklepów, które będą czynne nawet wtedy, gdy w mieście nie będzie energii elektrycznej. Samorząd będzie rozmawiać w tej sprawie z sieciami handlowymi i hurtowniami. Więcej informacji w tej sprawie ma reporter RMF FM Dominik Smaga. Dominiku, jak miałyby działać takie sklepy? Na co dzień normalnie, ale w razie kryzysu dzięki rezerwowemu zasilaniu mają odpowiadać za zaopatrzenie mieszkańców w potrzebne towary. No mówimy o chlebie, mówimy o przetworach, mówimy o mięsie. Mówimy tu o podstawowych produktach. Wyjaśnia Mirosław Sokal, szef Miejskiego Wydziału Kryzysowego i zastrzega, że to może się przydać, gdy w mieście nie będzie energii elektrycznej. Czy to z powodu awarii, czy sabotażu. Co na to mieszkańcy? Powinien być.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.