Czarny kot jest powiedzmy owiany jakąś tam tajemnicą, różnymi zabobonami. Staramy się z tym walczyć i też je promować. Jest taki przesąd, że to przynosi pecha, ale ja się bardzo cieszę, że spotykam czarnego kota na mojej drodze. Pecha nie przyniósł nigdy? Nie, pech nie zależy od czarnego kota. A to jest tak, że jak przychodzi ktoś, szuka kota do adopcji, to jednak jak widzi tego czarnego, to wybiera rudego? Zazwyczaj tak się dzieje, czasem mówią wprost, że czarne ich nie interesują, że chcieliby właśnie takiego rudego czy tam burego. Pani tak patrzy na te koty, to serce mięknie? Oczywiście, że mięknie. Usłyszała nasza reporter Kaneta Łuczkowska od pomysłodawczyni koczego Halloween Izy Fedorowicz i od zainteresowanych adopcją kotów. Precz przesądy światłoćmiące, jak pisał nasz wieszcz.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.