Ten spór w Sejmie śledził dziennikarz RMF FM Michał Radkowski. Wiceminister Katarzyna Gęcka mówi, że to demografia powoduje, że porodówki się zamykają, dzieci rodzi się mniej, więc nie ma sensu utrzymywać aż tylu oddziałów. W roku 2020 liczba zamkniętych oddziałów wynosiła 12, w 2025 roku 27. Te dane kompletnie nie przekonują Bartosza Romowicza z Polski 2050. Statystyki nie odbierają porodów w Polsce i nie pomagają kobietom rodzić. Dlatego poseł apeluje o pomoc ciężarnym, które są zmuszone szukać porodówek daleko od domu. Wiceminister mu odpowiada. W tej chwili obserwujemy też w systemie zjawisko, gdzie mimo bliskości do oddziałów rodzące wybierają szpitale oddalone nawet o 100 kilometrów, bo tam chciałyby urodzić.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.