Zamach potępiło też wielu światowych przewodców. Nagrania dramatycznych wydarzeń Sydney możecie zobaczyć na rmf24.pl. Na jednym z nich widać przypadkowego świadka, który obezwładnił jednego ze sprawców ataków Sydney. Słuchacie Fakty w RMF FM? Szpitale w ukraińskim Dnieprze, po tym jak armia Putina zbliżyła się do granic regionu, stały się medycznym centrum pomocy dla ciężko rannych cywilów i żołnierzy walczących na południowo-wschodnim odcinku frontu. Niemal każdego dnia przyjmują dziesiątki pacjentów. O takich doświadczeniach i przygotowaniu systemu ochrony zdrowia polscy i ukraińscy medycy rozmawiali podczas konferencji na Uniwersytecie Medycznym w stolicy. Był na niej także reporter RMF FM Mateusz Huestun.
Mateuszu, z jakimi urazami mają najczęściej do czynienia ratownice? Trafiają do nich zarówno cywile, jak i wojskowi z rozległymi ranami po eksplozjach. Te powodują nie tylko rakiety, ale i niemal wszechobecne już przy froncie drony. Po ustabilizowaniu stanu zwalniamy łóżka w szpitalach Dniepra po to, by były miejsca dla kolejnych cywilów i wojskowych. Pacjentów ewakuujemy albo na dalsze zabiegi, albo na rehabilitację w głąb kraju, głównie na zachód. Wywozimy ich pociągami medycznymi albo karetkami. Tłumaczył mi Radi Szewczenko, szef Centrum Medycyny Ratunkowej w Dnieprze na Ukrainie. Z opatrywaniem i operacjami po wojennych urazach tamtejsi medycy mają do czynienia od 11 lat. Choć zdecydowanie rzadziej niż teraz, to już po rozpoczęciu inwazji Rosji na Donbas i Krym również do Dniepra trafiali ciężko ranni pacjenci.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.