Zbliża się godzina 19.00, czas na Fakty w RMF FM. Czechy wchodzą w polityczny zakręt, wybory wygrywa partia ANO, jej lider Andrzej Babisz będzie zmuszony jednak szukać koalicjantów. Korek na autostradzie A4 na Opolszczyźnie, w pobliżu Góry Świętej Anny. Arsenal prowadzi z Liverpoolem, Radomiak z Zagłębiem Lubin, sporo futbolu w Faktach Sportowych, RMF FM. Partia Andreja Babisza, byłego premiera Czech, wygrała wybory w tym kraju. Ugrupowanie ANO, czyli Akcja Niezadowolonych Obywateli, zdobyła blisko 35% głosów. Na drugim miejscu jest obecnie rządząca koalicja Razem, czyli Spolu, z wynikiem nieco ponad 23%.
Łączymy się z dziennikarzem RMF FM Jakubem Rybskim. Jakubie, są jakieś zaskoczenia w tych wynikach? No jest ich kilka. Po pierwsze partia Andreja Babisza uzyskała o co najmniej 5 punktów procentowych wyższy wynik niż wskazywały na to przedwyborcze sondaże. To i tak nie daje Babiszowi samodzielnej większości. Po drugie ugrupowanie, które miało być potencjalnym koalicjantem partii ANO otrzymało wynik znacznie poniżej oczekiwań. Anty-europejska i anty-imigrancka wolność i demokracja bezpośrednia zajęła dopiero piąte miejsce z wynikiem blisko 8%. W tej sytuacji Andrej Babisz będzie musiał najprawdopodobniej znaleźć co najmniej dwóch koalicjantów. Co będzie oznaczało koalicję z partiami skrajnie prawicowymi. Eksperci wskazują, że to może być zwrot w kierunku polityki wyprowadzającej Czechy z NATO i Unii Europejskiej i rodzi także obawy o to, że Praga może przestać dalej wspierać Ukrainę, bo takie głosy pojawiały się w kampanii wyborczej ze strony polityków zwycięskiej partii.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.