Gość Popołudniowej Rozmowy w RMF FM. Na rozmowę zaprasza Magda Sachowska, witam. Dzień dobry, a ze mną Adam Bodnar, senator Koalicji Obywatelskiej, był minister sprawiedliwości. Dobry wieczór. Dobry wieczór pani redaktor, dobry wieczór państwu. Obecny minister sprawiedliwości mówi, jesteśmy bardzo blisko tego, żeby Trybunał Konstytucyjny zaczął normalnie działać. Naprawdę pan w to wierzy? Mam nadzieję, że tak się stanie. Myślę, że to wczorajsze zaprzysiężenie pana sędziego Macieja Berka oraz jego pojawienie się w Trybunale to jest krok w tym właśnie kierunku. Myślę, że kolejnym krokiem powinno być zwołanie i zgromadzenie ogólnego sędziów. Panie senatorze, co to znaczy zacznie normalnie działać? Dlatego, że nawet jeżeli zacznie działać teraz i sędzia Berek zacznie orzekać i inni sędziowie, To ta druga strona sporu będzie mówiła, że to jest łamanie prawa i że on nie działa normalnie.
Bo nie widać wyjścia z sytuacji, kiedy obie strony, a pęknięta jest polska scena polityczna, powiedzą, dobrze, to jest ten punkt zero, idziemy do przodu. Tak, tylko że pani redaktor, jak rozumiem, nawiązuje do tej dyskusji, że konieczny jest reset konstytucyjny. Nie, zastanawiam się, co zrobić, żeby zaufanie do Trybunału Konstytucyjnego zaczął być traktowane jako normalna instytucja w państwie demokratycznym. Ja myślę, że jeżeli by faktycznie zaczął orzekać i funkcjonować zgodnie z konstytucją, jeżeli cała działalność Trybunału stałaby się absolutnie przejrzysta, jeżeli chodzi o wyznaczanie składów, jeżeli zacząłby szybko rozpatrywać zaległe sprawy ze skarg konstytucyjnych, wniosków różnych, I co więcej, zaczął wydawać wyroki, które na przykład mogą się nie podobać rządowi i kwestionować niektóre elementy polityki czy rozwiązań, to wtedy to zaufanie zostanie odzyskane.
Oczywiście to nie jest proces, który się zacznie w ciągu, nie wiem, miesiąca czy trzech miesięcy, ale trzeba do tego etapu przejść i moim zdaniem życiorysy tych osób, które w Trybunale zasiadają, które zostały wybrane do Trybunału świadczą o tym, że te osoby będą absolutnie do tego zdolne. A czy uda się coś zrobić z Trybunałem, gdy wciąż prezesem jest Bogdan Święczkowski? Znaczy myślę, że ta kwestia... Który własnym ciałem zagradza wejście do gabinetów sędziowskich. Ja myślę, że jeżeli chodzi o pana sędziego Święczkowskiego, mamy większy kłopot, a mianowicie te różne ciążące na nim zarzuty dotyczące udziału w różnych sprawach związanych z funkcjonowaniem prokuratury za czasów Zbigniewa Ziobry.
Pamiętajmy, on był prawą ręką Zbigniewa Ziobry. On przez kilka lat Kontrolował wszystko, co się dzieje w prokuraturze, upolityczniał prokuraturę, ale także miał wpływ na chociażby sprawę Pegasusa. I oczywiście teraz ma wpływ na obsadę składów sędziowskich w poszczególnych sprawach, no i przede wszystkim podejmuje decyzję o niedopuszczeniu do orzekania. Jeżeliby jednak uznał, że ci sędziowie powinni zacząć orzekać, no to i zaczął wyznaczać składy zgodnie z konstytucją, to... No ale nie zacznie, wie pan, że nie zacznie tego robić. No widzimy, że jest ten spór, no dlatego tak ważne jest zorganizowanie, zgromadzenie ogólnego sędziów. A można je zorganizować bez prezesa Trybunału, który dzisiaj w Polsat News mówił, że chciał zorganizować, zwołać, ale akurat jeden z sędzia przedłużył zwolnienie lekarskie.
I wydaje mi się, że tutaj ta kwestia tego, jaki wpływ na bieżące funkcjonowanie mają te różne okoliczności prawnokarne, myślę, że może mieć znaczenie z punktu widzenia przyszłości funkcjonowania Trybunalu. Sędzia Berek mówi, że jest dokładnie rozpisany plan krok po kroku co robić, żeby Trybunał zaczął działać. Pan zna ten plan? Brał Pan udział w jego konstruowaniu? Ja w ogóle uważam, że jeżeli politycy braliby udział w konstruowaniu takiego planu, to nie byłoby to najlepsze. Myślę, że ta ósemka sędziów doskonale zdaje sobie sprawę z tego, jaka odpowiedzialność na nich ciąży i myślę, że to w ich głowach ten plan funkcjonuje. Ale podoba się Panu to, co się dzieje generalnie teraz z Maciejem Berkiem, to zaprzysiężenie w Sejmie? Uważam, że to jest zgodne z prawem.
Znaczy ja uważam, że to jest bardzo taka maksymalna konsekwencja wcześniej podjętych działań. Upłynęła kadencja sędziów, zostali wybrani nowi sędziowie. Zostali wybrani zgodnie z prawem. Domagali się zaprzysiężenia, to zaprzysiężenie nie nastąpiło. Co oni mieli w takiej sytuacji zrobić? Mieli pójść pod płac prezydencki i, nie wiem, wywiesić wielki baner albo z megafonem krzyczeć, że my tutaj składamy przysięgę? Nie, zrobili alternatywne zaprzysiężenie w sposób maksymalnie zgodny z prawem i teraz domagają się dopuszczenia do orzekania. Absolutnie to jest postępowanie służące odbudowie Trybunału Konstytucyjnego. Czyli według pana ten zapis, że jest składane ślubowanie, zaprzysiężenie wobec prezydenta nie jest równoznaczne, że w obecności prezydenta?
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Radiowe Olki podziękowują i przedstawiają program z Marleną Chudzią.
Marek Mikołajczyk analizuje, jak rząd zrealizował obietnice wyborcze.
Beniamin Kubiak-Piłat rozmawia z kibicami Kolejorza przed meczem.
Magda Sachowska rozmawia z Adamem Bodnarem o funkcjonowaniu Trybunału Konstytucyjnego.
Radio Muzyka Fakty kończy program.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.