Mentionsy Mentionsy
Fakty w RMF FM
Fakty w RMF FM

18:00 Fakty i Popołudniowa rozmowa w RMF FM

26.11.2025 ·11 min 10 s · 1 rozdział · 1 sponsor
0:00 · Chibo 5

Piotr Salak i jego gość. Witamy. Dzień dobry, a gościem popołudniowej rozmowy w RMF FM jest Bartosz Cichocki, Instytut Wschodniej Flanki, były ambasador Polski w Kijowie. Dzień dobry Panie ambasadorze. Dzień dobry Panu, dzień dobry Państwu. Panie ambasadorze, Mark Rutte dzisiaj powiedział, że jest możliwe zakończenie wojny w Ukrainie, jeszcze nawet w tym roku. Pan też byłby takim optymistą? Ja biorę pod uwagę, że i Rosja i Ukraina są na tyle wycieńczone, że mogą być zainteresowane jakąś pauzą. Nie mówiłbym o pokoju, ale jakaś przerwa, którą trzeba wykorzystać, którą powinniśmy wykorzystać maksymalnie, żeby wzmocnić zdolności obronne Ukrainy i te wojskowe i te gospodarcze. Ona wydaje mi się bardziej możliwa niż kiedykolwiek wcześniej.

Pana zdaniem Ukraina są w stanie zmusić do zawarcia pokoju Stany Zjednoczone? Nikt nie jest w stanie zmusić Ukrainy do zawarcia pokoju, dopóki nie będzie leżała na łopatkach, ale jeszcze jest daleko do przegranej. Mam nadzieję, że ona nigdy nie nastąpi. Prezydent Zeleński jest poza wszystkim politykiem i zdaje sobie sprawę, że Zaraz po zawieszeniu działań wojennych musiałby rozpisać wybory i jeśli podpisze coś, co społeczeństwo ukraińskie uzna za kapitulację, zniknie ze sceny politycznej. On i tak ma dosyć kłopotów z powodu tej afery korupcyjnej, więc na razie radzi sobie bardzo dobrze. Zneutralizował ten 28-punktowy plan, a równocześnie kontynuuje dialog z Amerykanami.

Ja podchodzę do tego jako do narracji, do narracji, która bez względu na to czy jest prawdziwa czy nie, ja tego nie umiem ocenić. Ona ma podważyć wiarygodność prezydenta USA w oczach Ukraińców i Europejczyków. To jest jeden z celów rosyjskich. Oni z jednej strony faktycznie mogą być zainteresowani teraz pauzą, ale ich cele, ich ambicje nie ograniczają się do Ukrainy. Oni chcą rozerwać wewnętrznie spoistość NATO, spoistość relacji transatlantyckich. Więc podważać będą, zawsze podważali i będą podważać wiarygodność lidera USA. Pamiętajmy, że w Polsce to ma średni skutek, ale już w Niemczech, we Francji, w Hiszpanii to bardzo skutecznie działa.

Przedstawiciele nasi, mniejsza oto czy prezydent czy rząd, no usiądą na równych do stołu rozmów. Inna sprawa, że ta sama opinia publiczna na co dzień faworyzuje konflikt, faworyzuje polaryzację między tymi obozami, konserwatywnym a liberalnym, ale to już jest inna sprawa. Widać, znaczy... Nawet układ dotyczący zawieszenia ognia. Jego skutki będą wykraczały poza Ukrainę. Dlatego my musimy być w tym procesie, żeby rozumieć np. o co chodzi z tymi europejskimi myśliwcami w Polsce, żeby też zasygnalizować.

Tak jak zresztą mówi wicepremier Ukrainy Taras Kaczka, posądzać go o życzliwość Polsce nie można, ale mówi, że Polska w okresie Po zawieszeniu ognia będzie odgrywała dla Ukrainy podobną rolę do tej z 2022 roku. Decyduje o tym geografia, decyduje o tym układ połączeń kolejowych, drogowych, dostęp do Bałtyku... Ale panie ambasadorze, proszę pana, bo dotknął pan ważnej kwestii, bo ja się zastanawiam. Pytanie brzmi, czy my nie chcieliśmy brać udziału w tych rozmowach, czy nie mogliśmy, bo nas nikt nie zaprosił? Ja tego nie wiem. Ja jestem w sytuacji tak, jak pan obserwuje to, co się dzieje publicznie. Publicznie rząd z jednej strony odmawia prezydentowi podmiotowości w polityce zagranicznej. Mówi, że właściwie on ma wykonywać instrukcje rządu.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.