Mentionsy Mentionsy
Fakty w RMF FM
Fakty w RMF FM

18:00 Fakty

08.09.2026 ·10 min 12 s · 6 rozdziałów · 1 sponsor

Wrzuć wyższy bieg w męskiej pielęgnacji. Wejdź do apki Allegro i sprawdź mega oferty na zestawy L'Oreal Men Expert. Nie daj się wyprzedzić i odkryj swoją formułę na pewność siebie. Jak tak, to Allegro. W studiu faktów są już Marlena Chudzio i Tomasz Weryński na zegarach. 18.00, zapraszamy. Jest termin posiedzenia Zarządu Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Posłuchajcie, kto może przejąć obowiązki prezesa Radosława Piesiewicza? Krakowianie jeszcze we wrześniu wybiorą nowego prezydenta miasta. Ale kampanii wyborczej raczej nie czuć. Jakoś tak nie dociera to za bardzo. Za chwilę popołudniowa rozmowa w RMF FM. Gościem Joanny Górskiej Piotr Borys, wiceminister sportu i turystyki.

2:12 · Rozmowa z ministrem 3

Zaczynamy od PKO-lu i czy 14 września, poniedziałek najbliższy, będzie dniem prawdy dla PKO-lu i dla Piesiewicza? Myślę, że będzie dniem prawdy i pewnej sprawiedliwości, dlatego że uprawnieniem zarządu jest możliwość de facto odwołania z tej funkcji pana prezesa Piesiewicza, który obecnie jest za kratkami w areszcie śledczym. Może zarząd podjąć decyzję o powierzeniu tej funkcji do końca kadencji. Kadencja, przypomnę, kończy się w kwietniu jednemu z wiceprezesów, to jest uprawnienie statutowe i miejmy nadzieję, że to nastąpi, bo tego wymaga interes polskiego eksportu. Po co czekać do kwietnia? Może należy działać już, teraz, natychmiast, skoro wiemy, że jest tak dużo do zrobienia? Myślę, że to jest jeden z etapów. Po pierwsze odwołać de facto pana prezesa Piesiewicza aresztowanego.

Następnie zdecydować o tym, czy przyspieszyć walne zgromadzenie, które skróci kadencję, po to, aby do końca roku móc wybrać nowe władze i nowego prezesa już pełnych W pełnych wyborach. To jest oczywiście zawsze pytanie do członków Pekolu, którego stanowią tak naprawdę większości prezesi Polski Związku Sportowych, znani olimpijczycy. Miejmy nadzieję, że to nastąpi. Najważniejsze przeciąć to odwołaniem de facto pana prezesa Piesiewicza w poniedziałek, w przyszły poniedziałek. Bo tego naprawdę wymaga interes przede wszystkim polskich olimpijczyków, którzy zostali włączeni w tą fatalną umowę zonda krypto. Dzisiaj polski sport znalazł się w kryzysie, jakiego jeszcze nie miał w swojej historii.

Dlatego te działania ekstraordynaryjne są absolutnie potrzebne ze strony zarządu de colu. Czy nowy prezes pełniący obowiązki powinien działać na podstawie statutu, na podstawie którego działał Piesiewicz? No tak, ciągle mamy ten sam statut, w większości niezmienialny, ale wiemy, że on, ten statut jest niedoskonały. Pan prezes Piesiewicz nie zwoływał przez kilka... Niedoskonały to jest bardzo łagodne słowo. Piesiewicz mógł robić co chciał. Bardzo łagodne, mógł robić co chciał. Po pierwsze podpisał szkodliwą dla polskiego sportu umowę Zonda Krypto. Bez wiedzy prezydium i członków zarządu. Sprzedał wizerunek polskich sportowców za przysłowiowe srebrniki. Doprowadził do właściwie zarządzania największymi aktywami, jakim jest wizerunek naszych olimpijczyków, praktycznie za darmo. Dlatego, że w przypadku ewentualnego roszczenia odszkodowawczego, to polski olimpijczyk, którego na przykład wykorzystałaby zonda krypto, mógł się ubiegać o odszkodowanie, uwaga, nie od zondy krypto, tylko od PKO-lu, skrajnie niekorzystna.

5:10 · Kryzys PKO 3

Im szybciej, tym lepiej. Im szybciej, tym lepiej, dlatego że dzisiaj... Robert Korzeniowski mówi, że to powinien być przełom listopada i grudnia. Mam nadzieję, że to będzie ten rok, aby skrócić i przyspieszyć wybory. Kadencja przypomnę kończy się w kwietniu, ale podkreślam raz jeszcze. Polski Komitet Olimpijski ma swoje obowiązki. To jest nie tylko wyczyszczenie tego bałaganu, I przestępczej działalności pana Piesiewicza, co jest oczywiście rzeczą oczywistą i natychmiastową, ale przyszły rok kalendarzowy to są również kwalifikacje polskich sportowców na Igrzysk Olimpijskie. To wtedy już trzeba planować Los Angeles. To jest bardzo ważne i trudne przedsięwzięcie logistyczne. Wyjazdy, sprzęt. Tego wymaga dobro sportu, aby

Po stronie PKO-lu był uczciwy, najlepiej sportowiec, ten kto wraz z całym zespołem ludzi na nowo przywróci renomę i wartości Polskiego Komitetu Olimpijskiego. 14 września będzie prezes PKO-lu obalony. Będzie prezes PKO-lu, pan Piesiewicz będzie obalony. Kiedy słuchamy poszczególnych członków PKL-u, przypomnę, że są to znani olimpijczycy, prezesi polskich związków sportowych, wszystkie te osoby, z którymi na co dzień współpracujemy, bo największym donatorem jest państwo polskie, czyli Ministerstwo Sportu i Turystyki. Przeznaczamy blisko 3 miliardy złotych co roku na polski sport i słyszymy wielokrotnie, że środowisko po prostu wstydzi się za pana Piesiewicza i chce jak najbardziej wyciągnąć wnioski z tego fatalnego okresu.

I dlatego to odwołanie stanie się faktem. Jakby Pan jednym słowem mógł określić Pana Piesiewicza? Osoba, która potrafiła manipulować ludźmi i wykorzystująca docna powiązania z politykami Prawa i Sprawiedliwości, które dały mu de facto to miejsce, bo przypomnę, że powołanie Pana Piesiewicza było w pewien sposób wymuszeniem rezygnacji na poprzednim Prezesie Panu Kraśnickim, wspaniałym sportowcą, wspaniałym człowieku i najwyższe osoby w państwie wówczas namawiały Pana Prezesa Kraśnickiego do rezygnacji. Namawiały nawet proponując pieniądze. No tak, ale... I to duże. Szanowni Państwo, jeżeli taki proces... Miliony to były, prawda?

7:58 · Polityczne przejmowanie instytucji 2

No tak, a jeżeli w proces perswazji zaangażowany jest także Pan Prezydent RP, Oferowano panu prezesowi Krasińskiemu nagrodę w wysokości ponad czterech milionów złotych. Pan prezes Krasiński nie przyjął tej nagrody jako człowiek honoru. Na końcu poddał się, zrezygnował. To umożliwiło przejęcie pekolu przez pana Piesiewicza z zeznanymi już nam dzisiaj skutkami. Ale to jest absolutnie przykład, który należy pokazywać jak najdalej tego typu czynników partyjnych pisowskich od Pekaolu. Pekaol, przypomnę, przez lata miał wspaniałych prezesów i czy to był pan prezes Nurowski, czy pan prezes Kraśnicki, czy pan prezes Paszek, to wszystko były osoby, które miały wielki autorytet i proszę zwrócić uwagę, że nie było awantur, nie było problemów. I trafił się Piśiewicz, tak?

No i pojawił się Piśiewicz. Ale związkowcy sami sobie go tak naprawdę wybrali. Panie Ministrze. No tak, ale to był plan polityczny. Nie ma tutaj najmniejszych wątpliwości, że projekt wyboru pana Piesiewicza na funkcję prezesa Pekolu był projektem czysto politycznym, z zaangażowaniem polityków PiSu i pana także prezydenta Andrzeja Dudy w tamtym czasie. Jaki mieli interes? Myślę, że to była taka polityczna, polityczny kierunek na przejmowanie instytucji w ogóle państwa, także tych niezależnych. Pekol był niezależny, oczywiście on jest niezależny z założenia, bo to gwarantuje i statut i wejście po prostu pod auspicia Narodowego Komitetu Olimpijskiego, ale jeżeli popatrzymy na tą metodę przejmowania

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.