Seniorzy ze Stowarzyszenia Wolontariat Świętego Eliasza codziennie udowadniają, że dobro nie zna wieku. Choć sami często zmagają się z chorobami i samotnością, znajdują w sobie siłę, by wspierać swoich rówieśników. A o czym marzą sami na święta? Kochany Mikołaju, mam na imię Nina. Za rok stuknie mi 80 lat. Na razie zaliczam się do podlotków podlatujących pod osiemdziesiątkę. W styczniu jadę do sanatorium do Krynicy Górskiej. Przydałby się dres koloru pastelowego i kijki do spacerów, mile widziany beret rehabilitacyjny w kolorze dresu oczywiście. Dziękuję bardzo. Życzę Wam wesołych świąt. Nina Hanyska z Krakowa. W Mikołajkowy Poranek odwiedzimy autorów tych listów.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.