Wprowadzono tam ruch wahadłowy. Pożar domu po uderzeniu pioruna w Kobiernicach w województwie śląskim. W budynku zapaliło się poddasze. Nie ma informacji o poszkodowanych. Od rana przez region przechodzą burze. Strażacy mieli już kilka interwencji związanych między innymi z połamanymi drzewami. Śledzimy Fakty. Wody polskie zakończyły pierwszy etap wykupu nieruchomości, które leżą na najbardziej zagrożonych terenach popowodziowych. To były dobrowolne wywłaszczenia na wniosek mieszkańców, którzy po tragedii z 2024 roku postanowili zacząć życie w nowym, bezpiecznym miejscu. Średnio dostawali półtora miliona złotych za dom. Teraz te wody polskie będą wskazywały nieruchomości do wywłaszczenia. A co z mieszkańcami, którzy nie zgodzą się na waszą propozycję i na przykład za dwa lata zostaną podlani?
Czy oni będą mieli prawo ubiegać się później o odszkodowanie od państwa? Przypomnę, że każdy ma prawo po wystąpieniu powodzi w ciągu dwóch lat złożyć wniosek o odszkodowanie do skarbu państwa. Natomiast to odszkodowanie dostanie jedynie tylko wtedy, kiedy udowodni, że skarb państwa zawinił. I no w tym przypadku raczej ten dowód winy nie będzie tylko i wyłącznie po stronie Skarbu Państwa. Po prostu akceptujemy jako mieszkańcy to, że żyjemy na terenie powodziowym. I godzimy się z ewentualnymi kosztami popowodziowymi. No, to jest już wniosek pani redaktor, ale tak dalej, w dalszej perspektywie trzeba to rozumieć. Mówił w rozmowie z reporterką RMF FM Martyną Czerwińską szef Wód Polskich Mateusz Balcerowicz. Złożyłem dziś w Kancelarii Prezydenta pismo z prośbą o niezwłoczne wskazanie miejsca i czasu umożliwienia mi złożenia ślubowania, poinformował właśnie Maciej Berek, wybrany na sędziego Trybunału Konstytucyjnego.
Były minister opublikował w sieci krótki list do Karola Nawrockiego, w którym stwierdza, Komisja Europejska wprowadza wspólny system oceny dużych komputerowych centrów danych, które potrzebują ogromnych ilości energii i wody. Na linii teraz Bruksela i nasza korespondentka Katarzyna Szymańska-Burginą. Kasiu, po co ten wspólny system? Będzie wiadomo, ile takie centra zużywają prądu i wody oraz czy potrafią odciążyć sieć, na przykład ograniczając pobór energii w czasie przeciążenia. Bruksela chce też wykorzystać ciepło powstające przy pracy serwerów. Wszystko dlatego, że w ciągu pięciu do siedmiu lat unijna moc centrów danych ma się potroić. Dla Polski to ważne, bo centra danych będą potrzebowały coraz więcej energii, a Warszawa chce przyciągnąć inwestycje związane ze sztuczną inteligencją i cyfryzacją.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.