Wojciech Marczyk, dziękujemy Ci pięknie. Najważniejsze właśnie, że zwyciężyliśmy. To fakty w RMF FM. Na trwającym właśnie posiedzeniu rząd ma wybrać jedną z siedmiu ofert złożonych w programie ORKA. Chodzi o nowe okręty podwodne dla marynarki wojennej. Wszystkie oferty zostały przebadane, są precyzyjnie wypunktowane, a teraz polski rząd podejmie ostateczną decyzję, kto będzie naszym ostatecznym partnerem w tym programie. Zapowiadał premier Donald Tusk. W Faktach teraz śledzący szczegóły tych ofert, nasz dziennikarz Tomasz Skory. Tomku, które są najkorzystniejsze? Najlepiej polskie wymagania spełniają oferty Niemców, Szwedów i Włochów, chociaż MON nie wyklucza żadnej z pozostałych. Szwedzi proponują dostosowany do Wód Bałtyku okręty Blackinge, których wadą jest to, że żaden nie wszedł jeszcze do służby, a dwa są dopiero budowane.
Oferta niemieckiego Taisenkrupa to produkowane już też dla Norwegii okręty typu 212, których odmianą jest okręt proponowany przez włoską stocznię Fincanteri. Przyjęcie oferty Włochów może się wiązać z uzyskaniem licencyjnych zgód Niemców, którzy z nią konkurują. Jedyny polski okręt podwodny ORP Orzeł ma 40 lat, więc zależy nam na jak najszybszej dostawie. Trzeba pamiętać, że budowa jednego okrętu trwa około 6 lat. To oznacza wejście do służby najwcześniej w 2031. Tylko Włosi proponują przekazanie Polsce jednego z budowanych dla własnej marynarki okrętów już po roku od umowy zakupu. Wojska pancerne i siły powietrzne ćwiczą na poligonie w Orzyszu, 100 kilometrów od przesmyku suwalskiego. W okolicy stacjonuje batalionowa grupa bojowa NATO, w skład której wchodzą m.in. wojska amerykańskie.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.