Wybuchła już jednak polemika. Liderzy opozycji oburzają się, że łamie to swobody demokratyczne. Dron zabezpieczony w podkarpackim Lubaczowie nie mógł przylecieć z daleka. Taką informację przekazała dziś prokuratura okręgowa w Lublinie, która przejęła śledztwo w sprawie bezzałogowca znalezionego wczoraj na jednej z posesji. Służby informują, że był to styropianowy obiekt bez cech bojowych. Mamy do czynienia z dronem o napędzie elektrycznym, a wedle specjalistów, którzy uczestniczyli w czynnościach na miejscu zdarzenia, tego rodzaju obiekt nie jest przeznaczony do pokonywania znacznych odległości od miejsca startu. Mówił Marcin Kozek, rzecznik prokuratury okręgowej w Lublinie. Wstępne badanie przeprowadzone przed zabraniem pakunku nie wykazało groźnych substancji, materiałów wybuchowych ani promieniowania.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.