Mega okazje w Pepco! Aż do soboty wybrane wielopaki naczyń dla dzieci 50% taniej, a od każdego czwartku nowe hity tygodnia. Chcesz odkryć jeszcze więcej nowości? Sprawdź gazetkę na pepco.pl. Pepco. Pokochaj niskie ceny. Na zegarze już prawie godzina 13, czyli zaczynamy kolejne wydanie Fakty w RMF FM. Z nami ponownie Ewa Kwaśny. Prokuratura i policja wyjaśniają okoliczności makabrycznej zbrodni w Barcicach. Nie żyją trzy osoby. Za chwilę połączymy się z naszym reporterem. Potem w Faktach minister infrastruktury komentuje protest kolejarzy w Warszawie. Dariusz Klimczak twierdzi, że to manifestacja polityczna. Jeżeli mają przeciwko czemuś protestować, to protestują przeciwko fotelom dyrektorskim. W brytyjskim kamieniołomie odkryto tzw.
autostrady dinozaurów i o tym za moment korespondent RMF FM. W komendzie policji w Nowym Sączu jest w tej chwili mężczyzna podejrzewany o potrójne zabójstwo w Barcicach. Ofiary to jego matka i dwóch członków rodziny. Z rzeczniczką sądeckiej prokuratury rozmawiał reporter RMF FM Maciej Pałachicki. Łączymy się z naszym wozem satelitarnym. Maćku, witamy Cię ponownie. Co usłyszałeś? Dzień dobry. No i jak mówiłaś, mężczyzna jest w tej chwili w Komendzie Miejskiej Policji, gdzie pobierane są próbki, które mogą być potrzebne do badań śladów pozostawionych na ubraniu czy skórze. Na miejscu zbrodni zabezpieczone są także narzędzia. Takich narzędzi było kilka, jak powiedziała mi pani prokurator. I teraz technicy kryminalni ustalają, które z nich mogło posłużyć sprawcy. On sam nie był jeszcze przesłuchiwany, powiedziała mi przed chwilą rzeczniczka prokuratury okręgowej w Nowym Sączu Justyna Rataj-Mykietyn.
Czynności procesowe z jego udziałem zapewne zostaną przeprowadzone dopiero po zakończeniu oględzin na miejscu, zdarzenia na miejscu ujawnienia zwłok. Mężczyzna jeszcze nie został przesłuchany. Na razie jest osobą zatrzymaną do sprawy, natomiast, tak jak mówiłam, czynności z jego udziałem zostaną przeprowadzone później. Prokuratura ma 48 godzin na postawienie mu zarzutów i przesłuchanie w roli podejrzanego. Nie wiadomo więc, czy jeszcze dzisiaj będzie przesłuchany. Z Przedprokuratury Okręgowej w Nowym Sączu Maciej Pałachicki. To Fakty w RMF FM. Utraty pracy obawiają się kolejarzy, którzy zorganizowali pikietę przed Ministerstwem Infrastruktury w Warszawie. To pracownicy zakładów PKP polskich linii kolejowych z całego kraju. Według najnowszych planów rządzących co najmniej kilka z nich ma zostać połączonych z innymi.
Resort infrastruktury nazywa to integracją. Związkowcy przewidują zwolnienia. No próbujemy pokazać swój sprzeciw przeciwko temu. Po prostu nasz zakład w Siecach jest w czterech województwach, także działalność zakładu. Powiedzenie, że jesteśmy łączeni z Podlaskim, to jest tak... Ni przypiął, ni przyłatał. Sama sekcja mówi wam półtora tysiąca? Około. Bardzo dużo osób sama sekcja liczy i wszyscy obawiamy się tego, że będą zlikwidowane najpierw zakłady, kolejno sekcje. Sekcja Siedlecka jest jedną z najbardziej rozległych sekcji w ogóle w Polsce i obejmuje bardzo duży teren i jest to dla nas niezrozumiałe, że zakład Siedlecki jest przyłączany do mniejszego zakładu. Usłyszał nasz reporter Mateusz Chłystun. Zdjęcia z protestu mamy na rmf24.pl.
Do obaw kolejarzy odniósł się podczas wizyty w Katowicach minister infrastruktury. Według Dariusza Klimczaka protest ma charakter polityczny. Chciałbym sprostować, to nie jest protest kolejarzy, tylko Związku Zawodowego Solidarność, które zorganizowało ten protest, ponieważ dzisiaj jest rocznica wygranych przez nas wyborów. Jeżeli mają przeciw czemuś protestować, to protestują przeciwko fotelom dyrektorskim, bo PKP PLK chce zmienić system organizacji firmy, zmniejszyć liczbę dyrektorów i uporządkować pracę tak, żeby wielkie inwestycje, które realizujemy, miały dobre tempo. Ocenia minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Uwaga zmotoryzowani. Auto osobowe dachowało na drodze krajowej nr 53 w Młynarzach na Mazowszu. Jedna osoba została ranna.
Wprowadzono w miejscu wypadku ruch wahadłowy. Powrót do przeszłości w Faktach RMF FM. Ponad 200 metrowy, nieprzerwany ciąg śladów dinozaura odkryto w Wielkiej Brytanii. Pozostawił je gigantyczny zauropod na terenie byłego kamieniołomu w hrabstwie Oxfordshire. Na linii korespondent RMF FM w Londynie Bogdan Frymorgan. Bogdanie, co wiemy o tym niezwykłym odkryciu? Jak ustalili uczeni, potężny zauropod miał 18 metrów długości i poruszał się z szybkością 2 metrów na sekundę. Odciski stóp, jakie pozostawił, mają metr średnicy. Natrafiamy na takie znaleziska niezmiernie rzadko. To dla nas uczonych okno otwarte na prehistoryczne czasy, mówi profesor Kirsty Edgar z Uniwersytetu w Birmingham. Z uwagi na wcześniejsze odkrycia w tym samym kamieniołomie, teren ten nazwano autostradą dinozaurów.
160 milionów lat temu był on błotnistą, tropikalną laguną, w której żerowały roślinożerne giganty. A w kolejnych faktach zabierzemy Was w pewne piękne miejsca. I mewy, i morze, i te liście piękne, także... Słyszymy się o 14.00. Radio Muzyka Fakty. RMF FM.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.