Aktualny obraz faktów. Alertów Rządowego Centrum Bezpieczeństwa jest za dużo, mówi starosta przygranicznego powiatu włodawskiego na Lubelszczyźnie. Tuż obok zbiegają się granice Polski, Ukrainy i Białorusi. Mieszkańcy tych terenów nawet po kilka razy dziennie dostają wiadomości o atakach rosyjskich wojsk na Ukrainę. Ludzie przestają na to reagować, mówi starosta Mariusz Zenko. Tu ludzie muszą żyć, funkcjonować. My jesteśmy przeładowani alertami. Mieszkańcy województwa lubelskiego żyją w ciągłym stresie. Ja rozumiem państwo polskie, które chce reagować, ale dostajemy paręnaście tych alertów w ciągu tygodnia albo trzy, cztery dziennie i w końcu po prostu nikt nie czyta tych alertów. No tak wygląda rzeczywistość. Tylko minionej nocy mieszkańcy Lubelszczyzny dostali trzy powiadomienia o rosyjskich atakach lotniczych na Ukrainę, a od godziny obowiązuje nowy alert RCB na terenie Lubelszczyzny i Podkarpacia.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.