Chodzi o zdarzenie z połowy miesiąca, gdy polityk został zatrzymany na Dolnym Śląsku, jadąc samochodem 200 km na godzinę. Mandatu i punktów karnych nie przyjął, zasłaniając się immunitetem. Przypomina o tym Krzysztof Zasada. Teraz przynosi Krzysztofie nowe informacje. Co zatem teraz z tym policyjnym wnioskiem? Trafi do marszałka sejmu, który uruchomi procedurę uchylania imunitetu posłowi Prawa i Sprawiedliwości. O tym, czy polityk zapłaci mandat zdecyduje po zakończeniu tej procedury sejm w głosowaniu. Po zdarzeniu Łukasz Mejza zapowiedział, że zrzeknie się imunitetu i zapłaci karę, jednak jak usłyszałem od policjantów, gdy odmówił przyjęcia mandatu sprawa będzie musiała już trafić do sądu, który orzeknie ogrzywnie. Przypomnę, parlamentarzysta został zatrzymany, gdy gnał swym samochodem 200 km na godzinę dolnośląskim odcinkiem trasy ekspresowej S3 koło Polkowic. Prawie dwukrotnie przekroczył dozwoloną prędkość.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.