Niemiecki wymiar sprawiedliwości podejrzewa go o udział w wysadzeniu gazociągu Nord Stream. Zatrzymany w Polsce Ukrainiec trafił do aresztu na 7 dni na podstawie europejskiego nakazu aresztowania, wystawionego w Niemczech. Przed siedzibą warszawskiego sądu jest dziennikarz RMF FM Krzysztof Zasada. Krzysztofie, dzień dobry. Ty rozmawiałeś z żoną Wołodymira Żet. Co usłyszałeś? Ona liczy na to, że sąd wypuści jej męża. Twierdzi, że nie ma on nic wspólnego z wybuchem sprzed trzech lat. Bardzo bym chciała, żeby mąż wrócił do domu, do rodziny. Jesteśmy gotowi do współpracy ze służbami i prokuraturą. Nie chcę, żeby mąż siedział za kratami, bo nie zrobił niczego złego. Mówiła mi Julia Rzett, dodała, że mieszka z mężem i dzieckiem w Polsce od 3,5 roku.
Osiedlili się tu, uciekając przed wojną. Poprosiłam wtedy męża, byśmy wyjechali z dziećmi z kraju, ale dla ich bezpieczeństwa. Wołodymyr Rzett nie przyznaje się do winy, natomiast niemiecki wymiar sprawiedliwości twierdzi, że to on zamontował ładunki wybuchowe na podmorskim gazociągu. Z Przedsądu Okręgowego w Warszawie Krzysztof Zasada. Polska przekazała Ukrainie 16-letniego terrorystę. Tak przed chwilą poinformowała SBU, czyli Służba Bezpieczeństwa Ukrainy. Ukraiński nastolatek miał na zlecenie Rosji werbować inne dzieci do przeprowadzenia zamachów w Charkowie i Odessie. Informacje w tej sprawie zbiera Krzysztof Berenda. Witam, dzień dobry. Krzysztofie, co wiadomo więcej w tej bulwersującej sprawie? Sprawa dotyczy 16-latka, który rok temu przyjechał do nas z Charkowa. W internecie zaczął szukać pracy, a konkretnie, jak pisał, łatwych pieniędzy.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.