To już prawie dziesiąta. Na zegarach RMF FM jesteśmy ponownie w studiu Faktów. Przy mikrofonach Magdalena Wojtoń i Tomasz Weryński. Polska czeka na reakcję Ukrainy po kontrowersyjnej decyzji władz obwodu lwowskiego. Chodzi o ogłoszenie 2027 roku rokiem UPA Romana Szuchewicza i Ołecha Olżycza. W tej sprawie wypowiedzieli się przed chwilą premier Donald Tusk i wicepremier szewmon Władysław Kośniak-Kamysz. W takich sytuacjach zawsze Rosjanie zacierają ręce. Obywatel Chin podejrzany o udział w oszustwach trafi do aresztu w Żywcu w Śląskiem.
Za chwilę też przepis na odporność. Rozmawiamy ze stroną ukraińską i czekamy na adekwatną reakcję usłyszał reporter RMF FM od wicepremiera ministra obrony narodowej Władysława Kośniaka-Kamysza. Chodzi o decyzję władz obwodu lwowskiego, które ogłosiły 2027 rok rokiem ukraińskiej powstańczej armii. Jej dowódcy Romana Szuchewicza oraz poety i działacze organizacji ukraińskich nacjonalistów Ołecha Olżycza. Na linii sejmowe studio RMF FM i reporter Kacper Wróblewski. Dzień dobry. Kacper, dzień dobry. Czego rząd oczekuje od Kijowa w tej sprawie? Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że Polska liczy na jak najszybsze cofnięcie tej decyzji podjętej we Lwowie przez władze centralne w stolicy Ukrainy. Jak usłyszałem od szefa MON-u, nasi sąsiedzi, tu cytat, najgłupsze co mogą robić w obecnej sytuacji, to szkodzić relacjom polsko-ukraińskim.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.