Maćku, gdzie i kiedy najwięcej mieli pracy tatrzańscy ratownicy? Najwięcej wypadków było w sobotę, kiedy niemal w jednym czasie ratownicy TOPR musieli interweniować w czterech różnych miejscach. Najpoważniejsze wezwanie przyszło z Siwej Polany w Tatrach Zachodnich, gdzie doszło do nagłego zatrzymania krążenia. Pacjenta śmigłowcem przetransportowano do szpitala. W tym samym czasie okazało się, że mimo prawdziwie zimowych warunków, turystka weszła w trampkach na rysy, a potem nie wiedziała jak zejść i utknęła na szczycie. Wczoraj do poważnego wypadku doszło pod Przełęczą Szpiglasową, gdzie turystka w wyniku potknięcia lub poślizgnięcia spadła około 50 metrów. I trzeba było ewakuować ją śmigłowcem. Także Słowaccy ratownicy pomagali polskim turystom, a właściwie turystkom, z którymi rodzina utraciła kontakt. Okazało się, że postanowiły biwakować w lesie. Wspinaczka czeka też dziś naszych piłkarzy o 20.45.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.