Widzę dużo pieniędzy w Fakty w RMF FM o 10.00. Dziesiąta się zbliża. W studiu faktów są już Magdalena Wojtoń i Tomasz Staniszewski. Tyle, że to pieniądze, których brakuje. Dzisiaj rozmowy ministrów zdrowia i finansów w sprawie dziury w budżecie NFZ. Przez którą szpitale zaczęły przekładać pacjentom operacje i zabiegi na przyszły rok. W Faktach nagłośniliśmy ten problem i interweniowaliśmy w sprawie pacjentów. Mieszkańcy łódzkich kamienic drżą o swoje domy. Boją się, że za 10 tygodni wznawione zostanie dorączenie tunelu, który rok temu doprowadził do katastrofy budowlanej. Szanse na 4 miliardy złotych kolejnej dotacji z budżetu państwa dla polskich szpitali będą głównym tematem rozpoczynających się jeszcze przed południem rozmów ministrów finansów i zdrowia. Braki w kasie Narodowego Funduszu Zdrowia to obecnie 10 miliardów złotych.
Spotkanie rozpocznie się za godzinę w siedzibie Resortu Finansów. Michał Dobrołowicz teraz razem z nami w Faktach. Tak, dzień dobry. Michale, jakie decyzje mogą dzisiaj zapaść? W najbliższych godzinach ustalona ma być dokładna kwota kolejnego zastrzyku finansowego dla polskich szpitali. Minister Zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda tak mówiła ostatnio w rozmowie ze mną o tych dzisiejszych rozmowach. Jest duża przychylność Ministerstwa Finansów i naprawdę intensywne poszukiwania rozwiązań. Tymczasem Iwona Kania z Naczelnej Izby Lekarskiej komentuje, że pieniądze dla szpitali są potrzebne jak najszybciej. Kolejne lecznice muszą przesuwać terminy planowych zabiegów, bo sytuacja finansowa szpitali jest najtrudniejsza od lat. I pacjenci, i wierzyciele, i firmy, którym zalegają z opłatami, a wszyscy tak naprawdę chcą leczyć. Dzisiaj, jak ustaliłem, zaakceptowany może być wstępny plan zmian w polskich szpitalach, tak by to leczenie nie wiązało się z tak szybkim przyrostem wydatków.
Te zmiany mogą dotyczyć też pensji dla pracowników szpitali. Minister Zdrowia i Minister Finansów. Jakie będą efekty ich rozmowy? W RMF FM sprawdzajcie Fakty. W budżecie NFZ, jak mówimy, brakuje 10 miliardów złotych. Z jakimi konkretnie problemami borykają się szpitale powiatowe? Gościem radia RMF24 będzie Waldemar Malinowski, prezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych, naszej informacyjnej stacji w sieci. Posłuchacie wchodząc na stronę rmf24.pl i klikając włącz radio RMF24. W połowie stycznia, jak już mówiliśmy w Faktach, tarcza Katarzyna o średnicy 13 metrów ma wznowić drążenie tunelu kolejowego pod Łodzią. Ta inwestycja utknęła w miejscu we wrześniu ubiegłego roku, gdy przy Alei 1 Maja runęła jedna ze ścian kamienicy. I właśnie w tym newralgicznym miejscu, gdzie tarcza Katarzyna jest dwusetelitarne RMF FM i dziennikarka Agnieszka Wyderka.
Agnieszko, ponownie witamy Cię w Faktach. Ty rozmawiałaś z łodzianami, których mieszkania znajdują się nad drążonym tunelem na tym ostatnim odcinku. Co usłyszałaś? Lokatorzy z kamienicy przy ulicy Gdańskiej na przykład różnią się w ocenie ryzyka i inaczej zupełnie przygotowują się do wyprowadzki na czas prowadzenia prac podziemnych. Jeśli o mnie chodzi, to wolałbym, żeby w ogóle tego nie było. A jeśli już ma być, to nie pod naszym domem. Pan jakoś się szykuje, jak ta tarcza ruszy, ucząc się na przykładzie tych ludzi z 1 maja? Ubezpieczam przede wszystkim dodatkowo mieszkanie. Musimy, tylko cały czas myślę o tym, na jak długo to będzie. Nie no, bo jeżeli będę mogła to co wziąć do ręki, no to to właściwie tylko najważniejsze jakieś dokumenty, ubrania na zmianę, leki plus zwierzęta, a reszta tu zostanie i będę mieć nadzieję, że będę miała do czego wrócić.
No i właśnie ta obawa jest najczęściej wymieniana przez łodzian mieszkających na trasie budowy tunelu średnicowego w Łodzi. Z Łodzi, Agnieszka Wyderka, dziękujemy. Do tej sprawy w Faktach będziemy wracać. A teraz dolnośląscy policjanci i strażacy, którzy nie natrafili na żadne pozostałości niezidentyfikowanych obiektów, które o poranku miały spaść na terenie kilku powiatów. Kończy się akcja poszukiwawcza po zgłoszeniach od mieszkańców. Wiele wskazuje na to, że mamy do czynienia z rojem meteorów. Krzysztof Zasada zajmuje się tą sprawą. Witamy Krzysztofia w Faktach. Dzień dobry. Działania rozpoczęto wieczorem. No tak, funkcjonariusze ruszyli w teren po kilku zgłoszeniach z Magnic oraz Kontów Wrocławskich. To powiat wrocławski, a także z powiatu kłodzkiego. Działania w okolicach stolicy Dolnego Śląska już się zakończyły. Koło Kłodzka dobiegają końca. Tam sygnały dotarły nad ranem, a teren poszukiwań jest trudniejszy.
Zgłoszenia dotyczyły obiektów powietrznych, które miały spadać na ziemię. Pojawiły się też sygnały, że te obiekty miały płonąć. Do działań wykorzystywano między innymi drony z urządzeniami termowizyjnymi. Przed kilkudziesięcioma minutami komunikat wydał Dolnośląski Urząd Wojewódzki informując o tym, że służby nie natrafiły na żadne ślady obiektów, a z pewnością mamy do czynienia ze zjawiskiem naturalnym. Chodzić ma o rój meteorów południowe taurydy, którego to zjawiska jak podano maksimum przypada właśnie teraz. A na koniec tego wydania faktów piłkarski poker po turecku. 18 już osób zatrzymanych, 3 kolejne objęte stosownym nakazem w związku ze śledztwem w sprawie ustawienia meczów piłkarskich. Taką informację przekazuje Prokuratura Generalna w Stambule. Wśród tych 21 osób 17 arbitrów. I spośród tych 17 zatrzymanych 16 to sędziowie albo asystenci najwyższej klasy rozgrywkowej w Turcji, w tym szef sędziowskiego stowarzyszenia, ale też prezes jednego z klubów tureckiej ekstraklasy oraz były właściciel klubu.
Wszyscy zatrzymani są podejrzewani o nadużycie władzy i wpływ na wyniki meczów. Operację przeprowadzono w 12 tureckich miastach. Afera wybuchła pod koniec października. Turecki Związek Piłki Nożnej wszczął wtedy postępowanie dyscyplinarne, gdy na podstawie danych z instytucji państwowych okazało się, że 371 z niemal 600 sędziów w tureckich ligach zawodowych miało założone konta bukmacherskie. 152. Radio Muzyka Fakty. RMF FM.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.