Aby saperzy mogli ją przejąć, 3000 osób musi opuścić swoje domy i biura. Akcji przygląda się wrocławska reporterka RMF FM Martyna Czerwińska. Tak, dzień dobry z centrum Wrocławia, które z każdą minutą wyludnia się coraz bardziej. Na ulicy Lelewela, gdzie właśnie stoję, niewiele już osób, ale za to mnóstwo radiowozów. Służby przypominają tym, którzy czekają do ostatniej chwili o potrzebie ewakuacji. Czy Pani wie o ewakuacji? Bo jest Pani wciąż w strefie zagrożenia? Tak, jestem w strefie zagrożenia. I gdzie się Pani udaje? Idę do brata i z bratem idziemy sobie dalej. Jest Pani spokojna? Czy są jakieś obawy w związku z akcją? Nie ma żadnego problemu. Tu pytałam panów, powiedzieli, że gdzieś koło godziny 11, jak wszystko pójdzie dobrze, powinno być po wszystkim.
Za pół godziny w strefie zagrożenia przestaną jeździć samochody, a na wiadukcie zostanie wstrzymany ruch kolejowy. Z Wrocławia. Martyna Czerwińska. Ta akcja potrwa 2-3 godziny. Próbnego alarmu mogą spodziewać się dziś mieszkańcy okolic Zamościa. Informuje o tym zamojskie starostwo, które apeluje o spokój. Sprawdzanych ma być około 30 syren, które zostaną uruchomione na minutę. Test ma być przeprowadzony między 10 a 12. Radio Muzyka Fakty. RMF FM.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.