Te przepisy w ramach Wojska Polskiego wchodzą właśnie w życie. Właśnie, to znaczy dzisiaj, jutro? Właśnie, to znaczy... To jest kilka procedur, które są zmieniane od 1 października, czyli od wczoraj. Natomiast do tego dojdzie jeszcze kilka nowych procedur. Ale dla naszych słuchaczy powinno być jasne. My zmieniamy procedury, jeżeli chodzi o użycie uzbrojenia względem obcych statków powietrznych. Do tej pory, i taki jest standard w czasie pokoju, musi być kontakt wizualny, tak żeby pilot mógł potwierdzić, że to jest zagrożenie na 100%, a nie na przykład statek sojusznika. A czy raz nie? My wprowadzamy procedurę, która się nazywa identyfikacją pozytywną. która zakłada, że jest to coś pomiędzy stanem pokoju a stanem wojny, czyli stan zagrożenia.
I jest to suma kilku czynników, czyli na przykład odczyt radarowy, wlot do strefy zakazanej oraz na przykład informacja od sojuszników ukraińskich, że jest to rakieta manewrująca. To jest już podstawa dla pilota i dla dowódcy operacyjnego do wydania rozkazu o zestrzeleniu. No właśnie, pilot podejmuje decyzję czy dowódca operacyjny? Pilot na samym końcu naciska spust, natomiast to dowódca operacyjny wydaje rozkaz preautoryzacyjny, czyli taki rozkaz generalny o nakazie albo możliwości użyciu uzbrojenia względem obcego statku powietrznego. Ja wie pan, byłem wtedy w nocy z dziewiątego na dziesiątego razem z dowódcą operacyjnym na stanowisku dowodzenia. Słyszałem, jak dowódca operacyjny wydawał rozkazy pilotom,
To naprawdę bardzo wyjątkowy moment. Ten clear to engage, fire, fire, fire. Potem informacje od pilotów o zestrzeleniach dronów nad Polską. To brzmiało w jakiś sposób Niewiarygodnie, ale to się zdarzyło. Pierwszy raz w historii NATO piloci nad Polską zestrzelili rosyjskie statki powietrzne. Ale cały czas mówimy o zestrzeliwaniu nad Polską. Nie ma możliwości na razie, żeby strzelać do statków powietrznych, nawet szybko się poruszających nad Ukrainą. Nie ma takiej możliwości, natomiast jeżeli na przykład rakieta manewrująca znajdzie się w bezpośrednim sąsiedztwie Polski, no to oczywiście nie sądzę, żeby komukolwiek zadrżała ręka. Panie Ministrze, co z tą bazą amerykańską w Polsce? Słyszeliśmy przed chwilą wypowiedź Donalda Trumpa, która była, tak bym powiedział, mało zdecydowana.
Że jeżeli Polska myśli o stałych bazach, to kluczowy jest podpis premiera Donalda Tuska. I wtedy, te kilka tygodni temu, rozpoczął się wielki proces. Uchwała Rady Ministrów, jasny wniosek rządu i budowanie tego zaplecza. Bo to rząd zrobi, rząd sfinansuje i rząd zaprogramuje razem z Ameryką. Natomiast wsparcie prezydenta Nawrockiego jest tutaj absolutnie ważne. A ja wrócę do pytania, ile mamy żołnierzy amerykańskich w tej chwili w Polsce? W Polsce w ciągu ostatnich lat jest zawsze pomiędzy 6 a 10 tysięcy żołnierzy amerykańskich. A ile jest w tej chwili? Myślę, że w tej chwili jest około 7 tysięcy żołnierzy amerykańskich. Mówił Pan o tym, że wrócą te rotacyjne jeszcze w lipcu, w sierpniu. W lipcu tego roku mówił Pan, że w ciągu trzech miesięcy wrócą te rotacyjne oddziały, ale te wypowiedzi Kolbiego są takie, że nic na to nie wskazuje.
Oni chyba nie wrócą do nas. Zostają inne oddziały, to znaczy to jest rotacja składająca się z wielu różnych jednostek amerykańskich. Ale wciąż nie mamy 11 tysięcy, które mieliśmy. To znaczy wróciliśmy do stanu trochę wyższego, jeżeli to jest 7 tysięcy, trochę wyższego niż ten, który był przed pełnoskolową inwazją. To w ciągu ostatnich kilku lat zawsze było między 6 a 10 tysięcy. My się przyzwyczailiśmy do tej liczby i mówiliśmy o około 10 tysiącach żołnierzy. Natomiast oczywiście pracujemy nad tym, żeby ta obecność była większa. Ale chciałbym zwrócić na jedną rzecz uwagę i to też mówili moi rozmówcy w Białym Domu, że poza samą liczbą żołnierzy, oczywiście kluczowe są zdolności. Zdolności do odstraszania tych żołnierzy. To znaczy my chcemy żołnierzy z doświadczeniem bojowym, z możliwością do dalekich precyzyjnych uderzeń, ludzi doświadczonych wojną.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Korespondent RMF FM w Waszyngtonie Paweł Żuchowski omawia informacje o potencjalnej stojacej amerykańskiej bazie w Polsce.
Poranna rozmowa w RMF FM skupia się na wpisie dowódcy operacyjnego rodzajów sił zbrojnych generała Irena Uszanowaka dotyczącym katastrofy rosyjskiego bombowca strategicznego TU-95.
Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk omawia strategię obronną Polski, w tym nowe procedury użycia uzbrojenia i potencjalną bazę amerykańską w Polsce.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.