Ale powinniśmy planować, czy nie? Ale usłyszał Pan moją odpowiedź. To znaczy w tym położeniu geograficznym, w którym jesteśmy, w tym położeniu geopolitycznym, w którym jesteśmy, wydaje mi się mocno nierozsądne ogłaszanie takich planów w mediach. I na tym ten temat zamknę. Tu się Pan odnosi do Rosji, ale media światowe komentują to w ten sposób, że to jest też mocny akt braku zaufania wobec Stanów Zjednoczonych. Świat się bardzo zmienił i pewne gwarancje, które wszyscy uważali za wieczne, ewidentnie wieczne nie są. I trzeba z tego wyciągać wnioski, jeżeli chodzi o nasze własne zdolności obronne, jeżeli chodzi o współpracę z innymi, którzy znajdują się w podobnej sytuacji. To wydaje mi się jasne. Ale kto zamiast Stanów Zjednoczonych? Bo Polacy pytanie o to, czy powinniśmy w sondażu Ibris dla Rzeczpospolitej, czy mamy kogoś innego zamiast Stanów Zjednoczonych, nie potrafią wskazać takiego miejsca.
I mówią, generalnie chyba nikt na tym etapie nie może ich zastąpić. KONIEC! Sojusze są po to, żeby wzmocnić siłę, a nie żeby zamaskować słabość. Myślę, że to jest dosyć podstawowa lekcja, której nie należy zapominać. To znaczy, jeżeli chcemy być w stanie zapewnić sobie w naszym regionie bezpieczeństwo wspólnie z krajami, które mają podobne obawy o to bezpieczeństwo, no to po prostu musimy to zrobić wspólnie, a nie liczyć na to, że ktoś zrobi to za nas. Więc myślę, że tutaj oczywiście Zgadzam się z panem, że sytuacja dziś jest taka, jaka jest, ale to nie znaczy, że nie należy pracować na to, żeby nieco się zmieniło jutro i pojutrze. A zgadza się pan z było premierem Finlandii, która mówi, nie możemy już liczyć jednoznacznie na to, że Stany Zjednoczone pomogą Europie, jeśli zostanie zaatakowana przez Rosję?
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.