Zbliża się ósma. Mamy dla Was Fakty w tym momencie w RMF FM. Proponujemy dać głośniej i posłuchać. A Fakty mają Magdalena Wojtoń i Tomasz Staniszewski. Prawo kontra prawo. Sąd odmówił wpisania tzw. hipoteki przymusowej do Księgi Wieczystej Domu Zbigniewa Ziobry w Jeruzalu. Od błędów we wniosku prokuratury zaczynamy. Rząd przyjął projekt ustawy o rynku kryptoaktywów. Projekt identyczny z tym, który zawetował Karol Nawrocki. Człowiek prezydenta, szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Karola Nawrockiego Marcin Przydacz jest dziś gościem Poranny Rozmowy w RMF FM. Zaczynamy. Sąd odmówił wpisania tzw. hipoteki przymusowej do Księgi Wieczystej Domu Zbigniewa Ziobrę w Jeruzalu. W połowie listopada wnioskowała o to Prokuratura Krajowa. Odrzucony przez sąd wniosek miał zabezpieczyć pieniądze na wypadek nałożenia na byłego ministra kar majątkowych.
Decyzja nie jest jednak ostateczna. Przyjęty wczoraj przez rząd projekt ustawy o kryptoaktywach nie różni się niczym od tego, który zawetował prezydent Karol Nawrocki. Dlaczego rząd nie zdecydował się na jakiekolwiek zmiany? To już wyjaśnia reporter RMF FM Michał Radkowski. Główny powód to przekonanie premiera, że poprzedni projekt był dobry, a przede wszystkim potrzebny, bo zwiększał ochronę klientów i inwestorów. Według Donalda Tuska przepisy zapisane w projekcie ustawy ograniczają nadużycia, które doprowadzały do tego, że ludzie tracili pieniądze. Rząd obstaje przy tym zdaniu i liczy, że tym razem prezydent złoży podpis pod ustawą. Dowiedzieliśmy się w czasie tych burzliwych debat, spotkań w ostatnich dniach i godzinach, między innymi pan minister Bogucki to powiedział wprost, że pan prezydent nie wiedział wcześniej, szkoda, że nie wiedział, bo gdyby wiedział to, no to teraz mówimy to, dwukropek, proszę już nie przeszkadzać i proszę umożliwić przyjęcie tej ustawy, dzięki której uczestnicy rynku kryptowalut w Polsce będą bezpieczni.
Nie rozmawiamy o telewizji, teraz wróćmy do polityki. Ale mówimy o trzech miliardach. Lepiej byłoby w służbie zdrowia, gdyby te trzy miliardy były, czy nie? Byłoby lepiej oczywiście. Wróćmy do polityki zagranicznej. Zdążycie ze spotkaniem prezydenta Karola Nawrockiego z prezydentem Wołodymyrem Załańskim przed wyborami prezydenckimi na Ukrainie? No, po pierwsze, wyborów prezydenckich na Ukrainie jeszcze nie ma. Jest tam niepisana umowa, że one się odbędą po zawieszeniu broni czy po jakimś wstępnych ustaleniach. Na razie tego jeszcze nawet nie ma. No, ale prezydent Zeleński powiedział, że jak będzie, to on oczywiście się zgadza w ciągu 30 do 60 dni od tego. Trudno, żeby się nie zgadzał. Jego kadencja się tak naprawdę już skończyła, więc musi się poddać procesowi wyborczemu. Natomiast ja mogę Panu powiedzieć, że jesteśmy w kontakcie ze stroną ukraińską. Rozmawiałem nawet wczoraj.
Pracujemy nad datą tego spotkania i nad potencjalnymi ustaleniami i uzyskiem. Panie Ministrze, data. Dni, tygodnie czy raczej miesiące? Pana Manu, że pracujemy nad tą datą, to nie mogę, Manu, wskazać tej daty, bo najpierw... Ale ja się nie pytam o datę, pytam się, czy to jest raczej kwestia dni czy tygodni. Jestem przekonany, że jeżeli ustalimy warunki tej wizyty, bo to, że ona się odbędzie w Warszawie, to już wiemy. To wiemy, że prezydent Zeleński jest gotowy i przyjedzie do Polski. My też oczywiście zapraszamy, pan prezydent, Nawrocki zaprasza stronę ukraińską. No teraz chodzi o to, żeby wizyta przyniosła jakieś pozytywne efekty dla tych relacji, także i w wymiarze dwustronnym. Punkt pierwszy to będzie polityka bezpieczeństwa i dyskusja wokół tych ustaleń pokojowych, powiedzmy. To jest absolutnie numer jeden. Polska wspierała i wspiera Ukrainę w jej wojnie przeciwko Rosji, napadniętej Ukrainę przez Rosję.
Ale z prezydentem Załęskim to, co się nam do tej pory wspólnie udało w dialogu, no to była wspólna wizyta na Wołyniu w Łódzku w katedrze za czasów jeszcze Andrzeja Dudy i wspólna modlitwa wówczas w kościele na cmentarzu czy miejscu poszukiwań prezydenta Załęskiego jeszcze nie było. Natomiast prezydent Karol Nawrocki wielokrotnie ten temat podnosił i będzie podnosił. Wspomniał o dwustronnych tematach. Ale pyta pan, gdzie to spotkanie będzie? W Warszawie. Tak, ja informuję, że jeśli do tego spotkania w najbliższym czasie dojdzie, mam nadzieję, że dojdzie, to w Warszawie. Dobrze, to teraz jeszcze pytanie o te relacje dwustronne. Wspomniał pan, rozumiem, że historia i Wołyń i te elementy i ekshumacje to jest fundament? Czy mamy coś jeszcze w tych relacjach dwustronnych do załatwienia pilnie?
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.