Które są dla państwa polskiego w tej chwili najważniejsze, czyli w sprawach zagranicznych i bezpieczeństwa. Pan Marcin Przydacz powiedziałby, że ma nadzieję, że premier i minister spraw zagranicznych skończą taką politykę. No ale pan Przydacz czy inni ministrowie prezydenta nie mają jakichkolwiek dowodów na tego typu tezę, a ja mam takie, że na przykład od równo trzech miesięcy prezydent Nawrocki nie odpowiada na propozycję kompromisu W sprawie ambasadorów, sformowaną na piśmie przez ministra wicepremiera Sikorskiego, po zresztą już wstępnej rozmowie osobistej między oboma panami, czyli między Sikorskim a Nawrockim. No miejmy nadzieję, że tego typu działania sabotujące się skończą.
Marcin Przynacz stawia dwa warunki, jak mówi. Te dwa warunki to jest po pierwsze uzasadnienie powodów zakończenia misji przez ponad 50 ambasadorów. Mówię oczywiście o dwóch warunkach załatwienia spraw ambasadorów, których minister Sikorski odwołał w marcu 2024 roku i powrót do praktyki sprzed 30 lat w zakresie obsady placówek oraz uznanie, że to prezydent finalnie decyduje. To są warunki do przyjęcia dla MSZ-u? Wydaje mi się, że każdym tygodniem i miesiącem niestety trwania tego sabotażu ze strony prezydenta jego ludzie wymyślają nowe pseudo warunki. Konstytucja jest jasna. Prezydent podpisuje wnioski sformowane przez ministra spraw zagranicznych w imieniu rządu i podpisane przez premiera.
Nic tutaj się nie zmienia. Konstytucja, którą wszyscy musimy przestrzegać, bo jest najwyższym prawem w Rzeczypospolitej, jasno to określa żadnego powrotu do tego, co proponowała mała konstytucja 30 lat temu oczywiście. Czyli MSZ nie zmieni w tej sprawie zdania? MEZ jest skłonny, pan minister Sikorski, do daleko idącego kompromisu, który sformułował najpierw ustnie w rozmowie z prezydentem na początku października, a kilka dni później w piśmie wysłanym do prezydenta. To jest naprawdę daleko idący kompromis. Po to, żeby państwo polskie było godnie reprezentowane w kluczowych krajach dla nas i dla naszego bezpieczeństwa.
Bo premier powiedział, spotykam się z prezydentem po to, żeby powiedzieć, jaką rolę dla prezydenta widzimy w tym procesie. Proszę pozwolić, że oczywiście zostawię to mojemu głównemu szefowi, czyli premierowi Donaldowi Tuskowi, ale jestem absolutnie przekonany, że to będzie podobnie daleko idąca propozycja kompromisowa, z jaką wicepremier Sikorski wystąpił już trzy miesiące temu w sprawie ambasadorów do prezydenta. Czyli, że rozumiemy Spory polityczne, natomiast w kwestiach dla Polski w tej chwili najważniejszych, czyli bezpieczeństwa, czyli tego, że za namszymi granicami na wschodzie toczy się niezwykle krwawa i agresywna wojna.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.