Dziewięć osób, w tym dwoje dzieci, trzy i czternastoletnie, trafiło do szpitala po wieczornym pożarze jednego z mieszkań bloku w Koszalinie. Dwie osoby są w stanie ciężkim. Pożar udało się ugasić około dwudziestej pierwszej. Później trwało oddymianie budynku, z którego siedemdziesiąt pięć osób ewakuowano. W porannych faktach reporter RMF FM Stanisław Pawłowski staszkuł, co o pożarze już wiedzą strażacy. Ogień pojawił się na drugim piętrze. Akcje utrudniały na samym początku zaparkowane przy bloku samochody. Przez okna klatki schodowej przedzierał się gęsty dym. Z mieszkań ewakuowało się samodzielnie 35 osób. Służby pomogły kolejnym 40, w tym jednej nieprzytomnej osobie, która była w płonącym mieszkaniu. 25 mieszkańców z klatki, gdzie jest spalone wspomniane mieszkanie, nocy nie spędziło w domu. Decyzją nadzoru budowlanego nie było to możliwe.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.