Na dziś albo na nasz koszt. Ta, jasne. O, Delio! Serio? Serio! W Delio Supermarket Online na dziś znaczy na dziś. Inaczej zwracamy koszt dostawy. Sprawdź też gwarancję świeżości i atrakcyjne ceny online. Szczegóły na delio.com.pl lub w aplikacji Żabka Już. I są tacy ludzie, którzy zawsze brzmią dobrze na antenie. Oni tak. A jeszcze jak mają dobre informacje, to już w ogóle, to jest petalne. Magdalena Wojtoń, Tomasz Weryński już teraz. Czas na Fakty o 6.00. Dzień dobry, zapraszamy na Lubelszczyźnie kolej na noc z alertami dotyczącymi ataku powietrznego Rosji na Ukrainę. Rakiety spadały dziś na Kijów i w rejonie Krzemieńczuka w obwodzie połudawskim 15 osób zostało rannych. Osiem lat więzienia i 2,5 miliona złotych za dość uczynienia dla rodzin ofiar. To wyrok dla Sebastiana M. za śmiertelny wypadek na autostradzie A1.
To była kolejna noc z alertami dla mieszkańców województwa lubelskiego. Wieczorem Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało alerty z informacją o ataku powietrznym Rosji na Ukrainę. Po godzinie 23.00 ostrzeżenie zostało odwołane. Dowództwo Operacyjne Rozjadów Sił Zbrojnych poinformowało o zakończeniu ataku na Ukrainę i o braku zagrożenia na terenie Polski. Polska Agencja Żeglugi Powietrznej poinformowała przed godziną drugą, że lotnisko w Rzeszowie wznowiło operacje lotnicze. Rosja ponownie zaatakowała Kijów. Rakiety uderzyły w ukraińską stolicę nad ranem zaledwie kilka godzin po poprzednim ataku. 15 osób zostało rannych. Uszkodzone są budynki, stacja benzynowa i infrastruktura transportowa. Jednocześnie Ukraina wysłała w kierunku Moskwy setki dronów. Według rosyjskich władz było ich ponad 600. Ukraińskie władze informują o ataku drona na infrastrukturę energetyczną w rejonie Krzemieńczuka w obwodzie połtawskim.
To ważny ośrodek przemysłowy, w którym znajduje się jedna z największych ukraińskich rafinerii ropy naftowej. Ukraiński MSZ krytykuje uchwałę Lwowskiej Rady Obwodowej, która chce, by rok 2027 był rokiem pamięci UPA i jej dowódcy Romana Szuchewicza. Jednocześnie resort dyplomacji w Kijowie odcina się od autorów tego dokumentu, a także apeluje do strony polskiej, by nie podejmowała działań, które zniweczą normalizację stosunków między naszymi państwami. Więcej na ten temat wie dziennikarz RMF FM Krzysztof Zasada. Ministerstwo nazywa uchwałę tu, cytat, kontrproduktywną w stosunku do naszych obecnych wysiłków zmierzających do dalszego rozwoju stosunków ukraińsko-polskich i rozwiązania problematycznych kwestii w obliczu pełnoskalowej agresji Rosji. Podkreślę natomiast, że decyzję w tej sprawie przyjęli przedstawiciele samorządu, który w żadnym stopniu nie podlega władzy centralnej.
Dodatkowo, jak pisze MSZ, treść uchwały nie była konsultowana z Kijowem. Decyzje polityczne samorządów regionalnych nie powinny szkodzić interesom narodowym Ukrainy, przede wszystkim w sferze bezpieczeństwa i integracji europejskiej. Napisano w oświadczeniu, a także jest tam apel do Polski o powstrzymanie się od drastycznych kroków, które mogłyby zahamować proces normalizacji stosunków między naszymi państwami. Maksymalny wymiar kary 8 lat więzienia dla Sebastiana M. za spowodowanie śmiertelnego wypadku na A1, w którym zginęła trzyosobowa rodzina. Mężczyzna ma też zapłacić 2,5 miliona złotych za dość uczynienia dla rodzin zmarłych. Taki wyrok ogłosił wczoraj Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim w Łódzkiem w głośnej sprawie tragedii sprzed trzech lat. W okolicach Piotrkowa Trybunalskiego BMW Sebastiana M pędziło ponad 300 km na godzinę i zderzyło się z samochodem trzyosobowej rodziny.
Prokurator Aleksander Duda przyznał, że nie było podstaw prawnych, by kierowcy BMW postawić zarzut zabójstwa. Osiągnęliśmy wszystko, na co pozwalało nam prawo, ale to jest wciąż mniej niż wymagałby rozmiar tej tragedii. Obrońca Sebastiana M, mecenas Katarzyna Hebda, zapowiedziała, że odwoła się od tego wyroku. Sąd dzisiaj nie odniósł się do szczegółów, o których mówiliśmy w ogóle, natomiast my przedstawiliśmy po prostu zupełnie inny przebieg wypadku. Przebieg wypadku, który jest zgodny z tym, co twierdzi mój klient, że tak do tego wypadku doszło. Skazany został sprowadzony do Polski ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, dokąd uciekł po wypadku. Docierają do mnie różne sygnały dotyczące tego, jak amerykańskie firmy uzależniają technologicznie. Tak mówił w popołudniowej rozmowie w RMF FM wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski, pytany o kontakty MON z firmą Palantir.
Rok temu ministerstwo podpisało z amerykańskim gigantem list intencyjny o współpracy. Wystąpiłem do Ministerstwa Obrony, żeby przed podpisaniem kontraktów, jeżeli takie planuję, przeprowadziło audyt, wskazując jakie powinny być elementy tego audytu, sprawdzenia i przede wszystkim przekonania, czy na pewno to jest dobry kierunek. Więc to z mojej strony zostało zrealizowane. To się dzieje w ogóle poza Ministerstwem Cyfryzacji. Tak, to się dzieje tylko w Ministerstwie Obrony Narodowej, dlatego dzisiaj jako pełnomocnik rządu ds. cyberbezpieczeństwa, takie dzisiaj, wcześniej, kilka tygodni temu takie informacje przesłałem, a dzisiaj o tym informuję. Cała rozmowa Piotra Salaka jest na rmf24.pl. Temat kontaktów MON-u z Palantirem wróci w porannych Faktach RMF FM. Radio, muzyka, fakty. RMF FM.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.