Mówił nasz libero Jakub Popiwczak. O 21.00 finał, walka o złoto i kwalifikację olimpijską Polacy zagrają z reprezentacją Francji. A piłkarska reprezentacja zaledwie od remisu rozpoczęła Ligę Narodów. Biało-Czerwoni zremisowali z Bośnią i Hercegowiną 0-0. W porannych faktach nasz dziennikarz sportowy Cezary Dziewiszak, który oglądał ten mecz na Stadionie Narodowym Czarku. Kibice mają prawo chyba być zawiedzeni. Dzień dobry, absolutnie. Myślę, że ponad 46 tysięcy fanów płacących ponad 200 złotych za bilet wolałoby zobaczyć ambitną, ofensywną kadrę, taką jak w barażu ze Szwecją, a w pierwszej połowie zobaczyła boiskowych dreptaczy, nieudolnie próbujących oddać na bramkę słabiutkiej Bośni choćby jeden celny strzał. Udało się dopiero po 40 minucie. Po zmianie stron było trochę lepiej, było kilka niezłych akcji, blisko gola był Zieliński, wcześniej Szymański, ale bramki zabrakło.
I to nie koniec złych wieści, bo z urazem z boiska zszedł Jakub Kamiński. Zobaczymy jutro po badaniach, nie? Mam nadzieję, że to nie będzie nic wielkiego i będę mógł jeszcze tutaj pomóc na boisku, no bo ta kadra jest długa i są aż trzy mecze. W poniedziałek zagramy w Solnej ze Szwecją i teraz to już jasne, to rywale będą faworytem. Wczoraj pokonali Rumunię 2 do 1. No do tematu polskiej kadry piłkarskiej i siatkarskiej. Będziemy wracać dziś w Porannych Faktach. Kolejne wydanie za niecałe pół godziny. Radio Muzyka Fakty. RMF FM.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.