Tak wyglądała środa prezydenta Częstochowy. Do zatrzymania przez agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego doszło w związku ze śledztwem dotyczącym właśnie korupcji. Wczoraj po południu radni PiSu zapowiedzieli złożenie wniosku o zwołanie nadzwyczajnej sesji Rady Miasta. Wiceprezydent Łukasz Kot zapewnia, że w pracy urzędu nic się nie zmienia. To jest jednostka, która ma dosyć dużo regulaminów pracy. Te regulaminy też działają w takich sytuacjach, więc dalej działamy. Oczywiście wszyscy trzymają kciuki, żeby to się okazało pomyłką, natomiast działamy i robimy swoje. Rozumiem, że chcielibyście wiedzieć, jak będzie działał urząd teraz po tym, co się stało? Chcielibyśmy wiedzieć, czy nie są zagrożone inwestycje. Chcielibyśmy wiedzieć, w jaki sposób będą składane oświadczenia woli miasta Częstochowy, jak będzie prowadzona gospodarka finansowa, kto przejmie ciężar tych decyzji i na jak długo.
To Paweł Ruksza, przewodniczący klubu radnych PiS w częstochowskim urzędzie, z którym rozmawiał reporter RMF FM Marcin Buczek. Mówimy o faktach. Polska myśli czasem pokoju. To błąd. Tak mówi naszemu dziennikarzowi we Lwowie lekarz anestezjolog, który z poszkodowanymi na wojnie pacjentami pracuje od 12 lat. Jego zdaniem należy odświeżyć procedury medyczne, uprościć je na tyle, by w razie potrzeby móc natychmiast ratować poszkodowanych. We Lwowie jest nasz specjalny wysłannik Mateusz Chłystun. Mateuszu, co konkretnie ma na myśli Twój rozmówca? Jeden z przykładów to procedura przetaczania tak zwanej pełnej krwi. Tu możliwa niemal natychmiast po przejęciu poszkodowanego pacjenta przez medyków. U nas od dwóch lat obowiązuje dekret ministra zdrowia, jaki wręcz zaleca taką procedurę jeszcze na etapie przedszpitalnym, a w Polsce to zabronione.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.