Mentionsy Mentionsy
Fakty w RMF FM
Fakty w RMF FM

05:00 Fakty

05.09.2026 ·5 min 21 s · 6 rozdziałów
0:01 · Bogusław Baksik i spółka Artbe 2

Wybuch nastąpił w miejscu, w którym przechowywano sprzęt pirotechniczny. Przyczyna eksplozji w tej chwili jest badana. Wysłałem Steve'a Witkoffa i Jared'a Kushnera z propozycją zakończenia wojny w Ukrainie, oświadczył Donald Trump. Prezydent Stanów Zjednoczonych odpowiedział w ten sposób na pytanie dziennikarki o możliwe wizyty amerykańskich wysłanników w Kijowie i Moskwie. Wysłałem Steve'a Witkoffa i Jared'a Kushnera, dwóch świetnych negocjatorów. Wykonali świetną robotę i wysłaliśmy ich, żeby sprawdzili, czy możemy coś zrobić. Jest spora szansa, że nam się uda. Przekonywał w gabinecie owalnym prezydent Donald Trump, wysłannicy mają dzisiaj być w Moskwie, a jutro w Kijowie. Wybór Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego daje sędziom wybranym przez obecny Sejm większość w tej instytucji.

Wykorzystanie jej do wprowadzenia zmian wciąż jednak nie jest możliwe. Dlaczego? O szczegółach dziennikarz RMF FM Tomasz Skory. Bez udziału prezydenta, który przyjąłby ślubowanie od nowego sędziego, wybór Macieja Berka niczego właściwie nie zmienił. Koalicja wybrała dotąd już ośmioro sędziów w 15-osobowym Trybunale, ale tej większości nie może wykorzystać. Karol Nawrocki przyjął ślubowania tylko od trojga z nich. Pozostała czwórka od prawie pół roku nie jest dopuszczana przez prezesa Trybunału do orzekania, a Maciej Berek jest piątą osobą w takiej sytuacji. Prezydent działania rządzących widzi dość jasno. Mają wejść nasi do Trybunału Konstytucyjnego i Trybunał Konstytucyjny staje się kolejnym łupem partii politycznych. To nie jest decyzja, nie chcę państwu powiedzieć, że nie powołam pana ministra Berka, natomiast to są wątpliwości, które obiektywnie mam nadzieję, że wszyscy widzą.

2:58 · Negocjacje z Moskwą i Kijowem 1

Do ślubowania nie dojdzie, jeśli prezydent uzna choćby, że Maciej Berek, jak mówi opozycja, nie spełniał nawet formalnych warunków kandydowania do Trybunału. Zatem jakiekolwiek zmiany nastąpią nieprędko. Lekcje w kontenerach do czasu wybudowania nowej szkoły. Tak władze Stargardu w Zachodniopomorskiem chcą poradzić sobie z przepełnieniem szkoły podstawowej przy ulicy Twardowskiego. Jak to w praktyce ma wyglądać? O tym nasza reporterka Anna Pałamar. W specjalnych połączonych ze sobą kontenerach pomieszczą się równocześnie cztery klasy, czyli kilkudziesięciu uczniów. Brzmi to niezbyt wygodnie, ale nie musi tak być. Moduły będą miały okna, ogrzewanie, klimatyzację i toaletę. Nie mogliśmy czekać do otwarcia nowej szkoły, teraz jest po prostu za ciasno. Wyjaśniał mi Piotr Styczewski z Urzędu Miejskiego w Stergardzie.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.