Chodzi między innymi o Iowa i Kansas, gdzie Trump zdecydowanie wygrał wybory prezydenckie. Jeszcze niedawno taki scenariusz wydawał się mało prawdopodobny. Tymczasem Donald Trump podróżuje po kraju, próbując ratować wyborcze szanse swojej partii. Problem polega na tym, że nie wszyscy republikanie Chcą jego pomocy. Jak opisuje Washington Post, prezydent pojawia się przede wszystkim tam, gdzie ma silne poparcie. W bardziej wyrównanych okręgach jego obecność może kandydatom wręcz zaszkodzić. To polityczny paradoks. Trump, który przez lata był największym atutem republikanów, dla części z nich staje się teraz obciążeniem. A jeśli demokraci przejmą obie izby kongresu, prezydentowi będzie znacznie trudniej realizować swój program i uniknąć intensywnej kontroli ze strony politycznych przeciwników. W Faktach wracamy teraz do Polski. Zaciskanie pasa zapowiedział w Radiu RMF 24 Łukasz Gibała, prezydent elekt Krakowa.
W niedzielnej krakowskiej dogrywce wyborczej, przypominamy, pokonał kandydatkę Koalicji Obywatelskiej senator Monikę Piątkowską. To będzie sprzątanie po poprzednikach, przywracanie normalności, robienie audytów, szukanie oszczędności na prawa finansów publicznych i szacunek dla wszystkich mieszkańców. Nie będzie żadnych wielkich inwestycji, bo nas na to po prostu nie stać. I mówię o tym wprost, nawet jeśli to nie podoba się części wyborców. Ale to znaczy, że pan nie chce metra w Krakowie? Moim zdaniem metro w Krakowie jest nierealne. Porozmawiam o tym z senator Piątkowską. Jeśli oczywiście ona będzie w stanie zdobyć finansowanie, no to ruszymy z budową metra. A co na to premier Donald Tusk? Trzeba intensywnie pracować nad planami poprawy komunikacji w Krakowie, bo to jest absolutna konieczność. I ta idea metra musi się zrealizować i rząd na pewno będzie pomagał. Łukasz Gibała, który wygrał przedterminowe wybory zostanie zaprzysiężony 20 października.
W maju w wyniku referendum z Urzędu Prezydenta Krakowa odwołany został Aleksander Miszalski z Koalicji Obywatelskiej. Złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów, stworzenie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, pozostawienie auta na drodze po zdarzeniu oraz inne wykroczenia. Taką listę przestępstw uzbierała 29-latka z Poznania, która wczoraj uderzyła autem w przystanek tramwajowy i uciekła z miejsca zdarzenia. Kierująca Audi jadąc z dużą prędkością w kierunku ulicy Roosevelta przed skrzyżowaniem nie dostosowała prędkości do warunków ruchu. Straciła ona panowanie nad samochodem, zjechała do lewej krawędzi jezdni i uderzyła w przystanek tramwajowy. Na tym niebezpieczna jazda się nie zakończyła, bowiem po uderzeniu samochód kilkukrotnie obrócił się i zatrzymał na środku jezdni, mówi podkomisarz Łukasz Paterski z poznańskiej policji.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.