Wiele wskazuje na to, że w związku z niższymi cenami paliw powinna spaść inflacja. To optymistyczne prognozy ekspertów na najbliższe tygodnie. Jak zauważają, drogie paliwa były motorem napędowym wzrostu cen w sklepach. Teraz ten motor zaczął pracować wolniej. Czy to oznacza, że na pewno nie grozi nam drożyzna? O tym dziennikarz redakcji ekonomicznej RMF FM, Igor Skrzypek. Tego nie możemy być nigdy pewni, bo nie wiemy, co wydarzy się jeszcze na Bliskim Wschodzie. Ale jeśli nie będzie kolejnej eskalacji, a ceny ropy nie wzrosną do jeszcze wyższych poziomów, to tempo wzrostu cen w sklepach wyhamuje. Tańsze paliwo to tańszy transport. Tańszy transport powinien przynieść stabilizację cen. Obecnie widzimy, że ta inflacja będzie się plasowała na poziomie około 3% pod koniec roku. Prognozował w radiu RMF24 ekonomista banku PKO BP Kamil Pastor i to dobre wieści na najbliższe miesiące, ale pamiętajmy, że pakiet CPN obniżający ceny paliw na razie obowiązuje do końca roku.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.