Ale Shifrin, Shifrin na pewno jest na papierze najmocniejsza. Tylko jak ona sobie poradzi z presją tych igrzysk. Z jednej strony niezmiernie doświadczona zawodniczka, z drugiej strony widzieliśmy co było w Pekinie i teraz jak ona to wyważy, jak ona się tutaj zachowa. Ja jej kibicuję, bo absolutnie ona zmieniła alpejski świat żeński i myślę, że się pozbiera, bo zasługuje na to absolutnie. A myślę, że niewielką stratę po triumfie Micheli Schifrin będzie do niej miała nasza Aniela Sawicka. Czekamy zatem na te dwie konkurencje techniczne, które zakończą nam te igrzyskowe zmagania, jeśli chodzi o narciarstwo alpejskie. Liczymy na świetny występ Maryny Gąsienicy Daniel i trzymamy kciuki za olimpijski debiut Anieli Sawickiej.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.