Mentionsy Mentionsy
Fakty w RMF FM
Fakty w RMF FM

04:00 Fakty

13.01.2026 ·13 min 34 s

Lepsza muzyka w RMF FM i TwoFace. A teraz godzina czwarta na zegarach i robię się poważnie, bo to są Fakty w RMF FM, które przedstawi Karol Płaczkiewicz. Prokuratura wyjaśnia okoliczności śmierci 37-letniej kobiety, której ciało odnaleziono w okolicach Włodawy. Zbigniew Ziobro i jego żona z azylem politycznym na Węgrzech. Posłuchajcie, dlaczego były minister sprawiedliwości zdecydował się na taki krok. Fakt tak, że sport. Xabi Alonso nie jest już trenerem Realu Madryt. Jest śledztwo w sprawie śmierci 37-letniej Emilii K. z Lubelszczyzny. Ciało kobiety znaleziono w niedzielę w pobliżu rzeki koło Włodawy po kilku dniach poszukiwań.

Emilia K. zaginęła we wtorek wieczorem. Wysiadała z samochodu po kłótni z mężem kilometr przed Włodawą. Jej zaginięcie dzień później zgłosiła matka. Na chwilę obecną nie ustalono, żeby do jej zgonu przyczyniły się osoby trzecie w rozumieniu takim, by miała jakieś obrażenia ciała, które by skutkowały Informował Marek Zych, rzecznik prokuratury okręgowej w Lublinie. Śledztwo prowadzone jest pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci. Zbigniew Ziobro i jego żona otrzymali azyl polityczny na Węgrzech. Były minister sprawiedliwości i poseł Prawa i Sprawiedliwości jest podejrzany przez prokuraturę o popełnienie 26 przestępstw związanych z Funduszem Sprawiedliwości.

O tym dlaczego Zbigniew Ziobro zdecydował się na azyl polityczny dziennikarz RMF FM Michał Radkowski. To krok wyprzedzający. W czwartek Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa zdecyduje w sprawie aresztu dla Ziobry. Sam polityk w serwisie X napisał, że wnioskował o azyl, bo, cytował, stawia opór postępującej w Polsce dyktaturze. Obrońca Ziobry, mecenas Bartosz Lewandowski podkreślał dziś, że jego klient nie może liczyć w naszym kraju na sprawiedliwy proces. Zbigniew Ziobro uzyskał ochronę międzynarodową udzieloną przez rząd węgierski w związku z działaniami podejmowanymi wobec niego w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości przez służby i prokuraturę, a także sytuacją w kraju, która nie gwarantuje obecnie sprawiedliwego i bezstronnego rozpoznania jego sprawy. Obrońca Ziobry dodał, że były minister sprawiedliwości przebywa obecnie na Węgrzech i nie chciał powiedzieć, czy przeprowadzi się tam na stałe z Brukseli, gdzie dotąd mieszkał z żoną i dziećmi.

Potężna fala uderzyła w poniedziałek w plażę Santa Clara del Mar w Argentynie. Zginął młody mężczyzna, którego woda rzuciła na skały. Co najmniej 36 osób zostało rannych. Świadkowie relacjonują, że morze na chwilę się cofnęło, po czym nadeszła kilkumetrowa fala, która porwała ludzi, leżaki i parasole. Ratownicy mieli ogromne trudności z udzieleniem pomocy. Według meteorologów był to przypadek meteocunami, zjawiska przypominającego tsunami wywołanego nie trzęsieniem ziemi, lecz gwałtownymi warunkami pogodowymi. A teraz w faktach. Zaglądamy jeszcze do świata hiszpańskiej piłki nożnej. Real Madryt poinformował wczoraj o rozstaniu z trenerem Xavim Alonso. Jak podano, decyzję podjęto za porozumieniem stron. Tymczasowym trenerem królewskich będzie Alvaro Arbeloa, były piłkarz Realu, dotąd prowadzący rezerwy i zespoły młodzieżowe.

Xavi Alonso objął drużynę w czerwcu ubiegłego roku. W czasie pracy przegrał m.in. finał Super Pucharu Hiszpanii z Barceloną i półfinał klubowych Mistrzostw Świata z PSG. Lepiej posłuchaj tych faktów. Schroniska dla zwierząt apelują. Reagujmy i sprawdzajmy swoje czworonogi w czasie silnych mrozów. Jak to zrobić? Na co zwrócić uwagę? Czego nie robić zwierzętom, gdy na zewnątrz kilkanaście stopni na minusie? Pytał o to dziennikarz RMF FM, Beniamin Kubiak-Piłat, który odwiedził schronisko w Poznaniu. Tam o losie zwierząt zimą rozmawiał z Katarzyną Frąckowiak. Ujemne temperatury utrzymują się już od kilku dni, co najmniej byśmy powiedzieli, a prognozy są takie, że ten mróz będzie z nami cały czas. Zwierzęta, które są tutaj w schronisku dla zwierząt w Poznaniu, one przebywają w cieple, w dobrych warunkach, jednak nie wszystkie schroniska stać na to, nie wszystkie schroniska są w takich warunkach, mogą być tam te zwierzęta, o jakich my byśmy mogli marzyć.

Warto czasem przyjść, zapytać, co potrzeba. Ja widziałem tutaj, jak się wchodzi, wjeżdża na teren schroniska, to jest taki namiot nawet wystawiony. To jest namiot, gdzie można, no właśnie i teraz pytanie, przynosić rzeczy, odbierać rzeczy, jak to wygląda? Już opowiadam. Rzeczywiście jesteśmy tymi szczęśliwcami, którzy od ponad czterech lat jesteśmy w nowej lokalizacji. Tak więc mamy wybudowane schronisko już taką na miarę europejskich standardów. No i rzeczywiście tutaj możemy się pochwalić tym, że nasze zwierzęta przede wszystkim mają ciepło, mamy podgrzewane podłogi. I rzeczywiście żyją w dużym komforcie, jeśli chodzi o wielki upał i jeśli chodzi o wielki mróz. Nadal jednak jesteśmy schroniskiem i walczymy z bezdomnością. To się nie zmieniło. Czy się przeprowadzamy do nowych ścian, zawsze mówię, czy przeprowadzamy się do nowych budynków, nadal te zwierzęta są porzucane i nadal potrzebują pomocy.

Bardzo, bardzo wspieramy i jesteśmy również myślami ze wszystkimi schroniskami, które są oddalone od nas i gdzie są bardzo duże mrozy, gdzie zwierzęta żyją w budach. Kibicujemy tym, którzy biorą takie zwierzęta na domy tymczasowe i ratują w tych dniach, kiedy jest naprawdę, naprawdę źle. My sami pamiętamy życie na Bukowskiej. I takie życie, do którego się po prostu przyzwyczailiśmy. Czyli pamiętamy zamraznięte miski, pamiętamy, że staruszki, małe zwierzątka, małe pieski były u nas z nami w budynku. Pamiętamy, jak umocnialiśmy budy słomą, bo to jest najlepszy Najlepszy wariant, jeśli mamy zwierzę na zewnątrz, ta słoma w budzie. Pamiętamy te wszystkie zasady, więc tym bardziej tutaj ci pracownicy, którzy zostali, przeszli z nami, no, czują duży, myślę, dużą taką

Radość może, że po prostu te zwierzaki mają o wiele lepiej. My oczywiście je doglądamy, dbamy również o nie, sprawdzamy te temperatury, jednak jest to diametralnie zupełnie inny problem, zupełnie inna różnica i rzeczywiście nam jest lepiej. Po prostu jest nam lepiej. Ciężko mi to mówić, ale tak po prostu jest. Jeśli chodzi o namiot, o którym Pan mówił, to rzeczywiście tam zbieramy dary. Te dary zbieramy przez cały rok. To są dary, które potrzebujemy codziennie, które trzymamy lato, czy wiosnę, czy zimę, obojętnie jaka pora roku. Potrzebujemy kocy, ręczników, prześcieradeł. Poszewek od Coder, czyli takich rzeczy, które umilą troszkę bycie w tym schronisku naszym podopiecznym, ale też sprawią, że będzie po prostu im przyjemniej i trochę bliżej do tych warunków domowych.

Więc tego bardzo, bardzo potrzebujemy i rzeczywiście możemy liczyć tutaj i na poznaniaków i na osoby mieszkające poza Poznaniem, które pytają i nam takie dary przywożą. Oczywiście karma specjalistyczna, tutaj muszę wtrącić, wysokomięsne puszki, tego nigdy nie za wiele. Natomiast, no mówię, te dary są, ten namiot stoi, opróżniamy go i możemy naprawdę liczyć tutaj na ludzką pomoc. Co bardzo miłe, również mamy bardzo dużo zapytań z zewnątrz, właśnie ludzie pytają jak nam pomóc, czy nasze zwierzęta mają ciepło, więc jakby też tłumaczymy, dziękujemy, zachęcamy do adopcji również do domów tymczasowych, ale tak po prostu, a nie z uwagi na to, że mamy teraz bardzo wysoki mróz.

Dom tymczasowy, tutaj też właśnie to padło kilka razy, to jest coś, co nawet teraz w tych schroniskach, w których może nie wiedzie się najlepiej, to jest taka deska ratunku faktycznie sprawdzająca się. Myślę, że tak. Nie byliśmy w takiej sytuacji, natomiast rzeczywiście w momencie, kiedy mamy tak wysokie, tak niskie temperatury, kiedy jest po prostu tak zimno, kiedy nie mamy ogrzewanych pomieszczeń, kiedy nie możemy tych zwierząt do żadnych innych budynków przenieść, przetransportować, kiedy te zwierzęta nie mogą być razem. Bo to też jest taki powód do tego, że są rozdzielone w tych boksach. Oczywiście są schronisko, gdzie te zwierzęta są razem, bo nie ma też miejsca i czasami po prostu mogą, a czasami trzeba.

Natomiast nie zmienia to faktu, że bardzo trudno potem w jednym pomieszczeniu, kiedy schronisko ma, Więc te domy tymczasowe będące domami po prostu takiego ciepła, ciepłego posłania czy miski niezamarzniętej wody są w tym momencie najlepszym rozwiązaniem i tylko po prostu chylę czoła przed tymi, którzy się po prostu na to Na to po prostu decydują. I liczę na to i bardzo życzę wszystkim, żeby z tych domów ta większość zwierząt już nie wróciła, tylko żeby przeistoczyły się w domy stałe, bądź domy adopcyjne, bądź domy tymczasowe, z których te osoby będą wyadoptowywać też te zwierzęta do domów stałych. To też jest bardzo dobry, jeśli tak można, to bardzo dobry pomysł i droga do tego, żeby to zwierzę znalazło dom.

Ujemne temperatury na zewnątrz, jadąc samochodem czasem gdzieś jeszcze widać w niektórych czy to miejscowościach, czy nawet w Poznaniu, czy przy drogach błąkające się psy, koty, zwierzęta. Reagujmy, to jest takie podstawowe ABC, gdybyśmy mieli może w jakiś sposób tutaj słuchaczy uczulić na to, żeby nie pozostawać obojętnym na to, że gdzieś są zwierzęta błąkające się. Jak najbardziej reagujmy. Pamiętajmy o tym, że zwierzęta żyją też w kojcach, żyją w budach. Czy mieszkamy w dużym mieście, czy mieszkamy pod Poznaniem, czy mieszkamy zupełnie w innej lokalizacji. Zwierzęta też tak funkcjonują, tak funkcjonują z nimi ludzie, więc warto zwrócić na to uwagę, czy one są odpowiednio zabezpieczone. Jeśli jest taki mróz i widzimy zwierzę, które jest na łańcuchu,

Albo, które jest w bardzo małym pomieszczeniu, gdzie nie może się ruszać. No to warto porozmawiać, zwrócić uwagę. Oczywiście są potem od tego już następne służby. Jest policja, jest straż miejska, są urzędy. W sensie można zwrócić też uwagę, poprosić, żeby ktoś tam interweniował. Są fundacje. Które też na pewno w tym będą pomagać. Natomiast rzeczywiście jest to ciężki moment, w którym jeśli nie możemy wyedukować i nie mamy dostępu do tego zrozumienia. Natomiast jeśli chodzi o miasto, większość, no to pamiętajmy o tej soli na chodnikach, o czyszczeniu łapek, o tym, że robią się kulki między opuszkami i ten pies nie może chodzić. Natomiast dalej jak to mówię i widzę co się dzieje gdzieś dalej, to są naprawdę drobne

Problemy, z którymi możemy już po prostu my jako mieszkańcy Poznania sobie tutaj poradzić. Pamiętajmy o kotach wolno żyjących, w ogóle o kotach, żeby nie wychodziły, żeby nie uciekały. Może warto otworzyć piwnicę czasami, uchylić jakieś okienko, żeby one przez ten czas się schowały. Po prostu reagujmy. Pamiętajmy też o innych zwierzętach. Nie tylko o tych domowych, pamiętajmy o zwierzętach dzikich, o tych, które mogą być potrącone i w tym mrozie gdzieś tam też się znaleźć. To bardzo ciężki czas i na pewno oby doszło do jak najmniej tragedii, bo myślę, że przy takim mrozie może jednak coś się wydarzyć. Trudno sobie może to trochę wyobrazić, bo jeśli jednak chyba decydujemy się na zwierzaka, jeśli on się staje częścią rodziny, to jednak doglądamy go, sprawdzamy, cały czas on żyje z nami, ale jeżeli faktycznie może trochę od tej strony edukacyjnej teraz, o której też mówimy, jeżeli mamy na podwórku kojec, miejsce dla zwierząt,

Jak je przygotować? Co robić? Odśnieżanie, wyprowadzanie, otwieranie, niech te zwierzęta też mają okazję się wybiegać, rozruszać. Ciepła woda, może nie gorąca, ale taka w odpowiedniej temperaturze? Tak i na pewno, jeśli możemy, to zawieszmy je do środka. Zabierzmy je do środka. Chodzi o to, że to może być nawet pomieszczenie gospodarcze. Ja nie mówię, że to musi być dom. Oczywiście ja jako pracownik schroniska jestem za domem tylko i wyłącznie. Natomiast są różne sytuacje, są różne psy. Nie każde psy ich rasy akceptują ciepło domowe, że tak powiem na tyle, żeby znaleźć się tam cały czas. Tak więc przede wszystkim zabierzmy je do środka i pomyślmy o tym, że one też muszą się ruszać i doglądajmy ich.

Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.