Natomiast w tej ustawie, którą zaproponował rząd, dostrzegam tak naprawdę próbę obejścia instytucji małżeństwa i takiej ustawy nie wspieram. A które elementy są takim obejściem małżeństwa? Bo tam jest przecież zawarcie umowy przed notariuszem, nie? W Urzędzie Stanu Cywilnego. W zasadzie większość z tych rzeczy, sam pan powiedział... Te elementy, panie redaktorze, które dotyczą automatycznego dziedziczenia, rozliczania się przed fiskusem, to jest instytucja, która charakterystyczna jest dla małżeństwa, podnosi status małżeństwa, czyli najważniejszej komórki instytucji w społeczeństwie. I dlatego nie mogę poprzeć tej ustawy w kształcie, który został zaproponowany. A jak pan się odnosi do słów Donalda Trumpa o Grenlandii i jego zapowiedzi pojawiających się, że on w każdy sposób uzyska, jeżeli tylko będzie mógł uzyskać dostęp, własność Grenlandii, bo on mówi o własności Grenlandii.
Myślę, że prezydent Trump się bardzo często zachowuje w taki sposób, że wrzuca jakiś temat, ten temat jest kontrowersyjny, wszystko buzuje, wszyscy dyskutują. On czeka na reakcję, a później wychodzi z różnymi rozwiązaniami lub różnymi propozycjami. Chwileczkę, to pierwsze zdanie. Drugie, wystarczy popatrzeć na mapę. Aby zobaczyć, że Grenlandia należy do zachodniej półkuli, do zachodniej hemisfery. Wystarczy przeczytać sobie Narodową Strategię Bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych, żeby stwierdzić, że wracają do doktryny Monroe, a tak naprawdę nazywają to teraz doktryną Don Rowe, czyli Donalda Trumpa i prezydenta Monroe, która mówi o tym, że Musimy, my Amerykanie, oni mówią o sobie, Ameryka musi być bezpieczna na zachodniej półkuli w pełni, a ponieważ dzisiaj mamy do czynienia z naruszaniem tego bezpieczeństwa wokół Arktyki i właśnie wokół Grenlandii przez chińskie i rosyjskie siły bezpieczeństwa, przez rosyjskie siły wojskowe,
Prezydent Donald Trump nie mówi o bazach, nie mówi o broni, mówi o... Wzięciu, pozyskaniu własności Grenlandii. To jest jednak inny język. Ja słyszałem różne sformułowania, nie tylko takie, o których Pan powiedział, także o takim statusie wyspy, który będzie bardzo wyraźnie łączył ją z interesami Stanów Zjednoczonych i NATO. Tak, podkreślam NATO, dlatego że Ale tam są jednostki wojskowe amerykańskie. Jakie Stany Zjednoczone mogą to robić? No ale czym innym jest obrona cudzego terytorium, a czym innym jest obrona terytorium stowarzyszonego w jakikolwiek sposób.
Panie redaktorze, albo przyjmujemy, że w dżungli, w którą wchodzimy coraz głębiej, obowiązują prawa dżungli, albo będziemy mówić, drogi Tygrysie, prosimy bardzo serdecznie, abyś nas nie atakował, ponieważ obowiązuje prawo życia w dżungli wszystkich zwierząt w serdecznej przyjaźni wobec siebie. No, otwórzmy oczy i zachowajmy się. NATO jest chyba sojuszem przyjaznym, to znaczy chyba nie powinno być tak, że jeden członek NATO mówi drugiemu, Co więcej, żołnierze media informują, że Donald Trump miał wydać polecenie przygotowania inwazji na Grenlandię. Nie sądzę, aby tak było. Myślę, że tutaj dojdzie do dużo prostszych rozwiązań. Jeśli dobrze kojarzę rozwiązania konstytucyjne Grenlandii i Danii, to od kilkunastu lat, chyba od 2009 roku, jeśli dobrze pamiętam.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.