Z Łukaszem Szelągiem z Wodociągów Zachodniopomorskich rozmawiała o tym nasza reporterka Anna Pałamar. Łukasz Szeląg, Wodociągi Zachodniopomorskie. Mamy suszę hydrologiczną w większości kraju tak naprawdę. W Zachodniopomorskim w wielu gminach w tym roku wprowadzono pewne ograniczenia dla mieszkańców związane ze zużyciem wody. W których gminach tak było? Jak to wyglądało? Jakie były te ograniczenia? To jest tak, że nie po raz pierwszy wprowadzono, bo już problem ograniczenia zużycia wody trwa od jakichś 15-20 lat. Musimy powiedzieć sobie o jednej rzeczy. Rozbudowują się osiedla na terenach wiejskich, gdzie infrastruktura do tego nie była dostosowana. I to nie jest tylko problem suszy hydrologicznej, ale też tego, że chcemy mieszkać sobie na wsi, dojeżdżać do miasta, do pracy. I to jest temat zapotrzebowania wzrastającego tam na wodę, zmywarka, pranie, sprzątanie.
To wszystko powoduje, że wzrasta życie wody w miejscach, które do tego nie były planowane. Druga rzecz, ilość opadów deszczu w Polsce nie jest zmniejsza. Problem polega na tym, że one są bardzo intensywne w krótkim czasie. Nie mamy przysłowiowego kapuśniaczka, tylko jak przychodzi dasz, to jest nawałnica. Jednak nasza infrastruktura do końca nie była projektowana nawet po to, żeby przyjmować duże ilości wody w jednym momencie. I tutaj są potrzebne zmiany i one się dzieją. Wodociągi zachodniopomorskie budują nowe ujęcia wody, modernizują sieć, która jest. Co roku, od momentu jak jestem rzecznikiem wodociągów zachodniopomorskich, czyli od jakichś 12 lat, Co roku apelujemy o to, żeby mieszkańcy jak chcą podlewać ogródki robili to bardzo wcześnie rano albo bardzo późno.
Możemy kupić używany zbiornik. Kosztują od 50 do 100 zł. To nie jest duży wydatek, a będziemy mieli bezpieczeństwo wody do podlewania ogrodu. Natomiast to, co jest istotne, wydaje mi się, że powinniśmy korzystać z wody w bardzo rozsądny sposób. Używać ją efektywnie, nie puścić wodę w kranie na cały czas mycia np. naczyń, tylko myjemy jeden talerz, opłukujemy, myjemy kolejny talerz, opłukujemy, a nie, że ta woda leci cały czas, bo jest to po prostu marnotrawstwo. I tak jak wszyscy mówią o ekologicznych samochodach, o sadzeniu drzew, to też dbajmy po prostu o wodę w podobny sposób. A jak ta susza wpływa na jakość wody w wodociągach? Bo w Golczewie była taka sytuacja teraz, w czerwcu chyba tego roku, że ta woda nie miała odpowiednich parametrów.
Trzeba było ją gotować, zanim można z niej było bezpiecznie skorzystać. Musimy sobie odpowiedzieć na jedno pytanie. Przez ostatnie lata wymagania wobec wody bardzo wzrosły. Dzisiaj pojedyncza bakteria coli albo minimalne zaburzenie mikrobiologiczne powoduje, że z wody nie można korzystać w systemie bieżącym. 10 lat temu, 15, nikt by na to nie zwracał uwagi. To jest jeden temat. Tak, źródła wody użytkowane przez wiele lat mają tę specyfikę, że może dojść do różnych zmian bakteriologicznych w wodzie, ale naprawdę my mamy bardzo wysoki poziom zabezpieczeń w Polsce i wymagań wobec dostawców wody i tutaj należy się tym nie martwić. To, że są wprowadzane takie sytuacje, to jest dowód na to, że system po prostu działa. Oczywiście są to utrudnienia w codziennym życiu dla mieszkańców i rozumiemy to, jako Wodociągi Zachodniopomorskie dostarczamy wodę do pół miliona mieszkańców,
Jesteśmy największym operatorem wody po zaraz wodociągach szczecińskich. Często też ze sobą współpracujemy przy awariach. Niemniej jednak nie ma zagrożenia dla jakości wody. Pracujemy tak, żeby modernizować sieć. Pozyskujemy środki, dotacje na to, żeby ujęcia wody były nowoczesne, zadbane, żeby korzystać też z nowoczesnych technologii zabezpieczających jakość wody. Są w planach jakieś inwestycje, żeby no myśląc na przyszłość tej suszy hydrologicznej, która no niewątpliwie będzie dalej z nami, będzie realnym problemem. Są jakieś plany inwestycji, żeby te ujęcia wody zabezpieczyć? Rozwój infrastruktury mieszkaniowej na terenach wiejskich powoduje, że po prostu w sposób naturalny musimy planować te inwestycje. Plany taryfowe są tak Organizowane, występujemy Dowód Polski argumentując opłaty za wodę ilością inwestycji, które musimy zrobić.
Musimy sobie odpowiedzieć na jedną rzecz. To jest infrastruktura często wybudowana w latach 70-tych, 80-tych. Ona po prostu w sposób naturalny wymaga modernizacji, a dzisiaj mamy jeszcze dodatkowo rozbudowę gmin takich jak na okolicach Szczecina Dobra, Kołbaskowo, Stargard Kobylanka, gdzie jest coraz więcej mieszkańców wyprowadzających się ze środków aglomeracyjnych i dla ich potrzeb musi być dostosowana infrastruktura. Także to są normalne działania planowe po to, żeby zabezpieczyć dostęp do wody. To, co jest potrzebne, to z rozsądkiem korzystamy z wody, jej wystarczy dla wszystkich, ale też musimy pamiętać, że jednak Polska jest krajem, na którym od lat była mowa, że tej wody nie mamy dużo i musimy po prostu o nią dbać. Tłumaczył Łukasz Szeląg z Wodociągów Zachodniopomorskich.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.