Wtedy znów przesuniemy zegarki i wrócimy do dłuższych, jasnych wieczorów. Na koniec tego wydania Faktów wracamy do wczorajszego programu Sprawdzam. Dwa różne punkty widzenia na odejście z rządu Katarzyny Pełczyńskiej na Łęcz. W czwartek wieczorem po sejmowych głosowaniach oświadczyła ona w mediach społecznościowych, że rezygnuje z teki ministra funduszy i polityki regionalnej. W programie Krzysztofa Ziemca zatytułowanym Sprawdzam mówili na ten temat Paweł Jabłoński, poseł Rozwoju Plus i były wiceszef MSZ za czasów rządów PiS Michał Suchoń, szef klubu parlamentarnego Centrum. Posłuchajcie. Kto wejdzie do rządu? Wczoraj Donald Tusk powiedział, że ma dwa nazwiska. W mediach słychać się o dwóch, to jest pani Bieńkowska, wielki powrót i ministra Sobkowiak. A może ktoś z centrum za lojalność?
Pani Katarzyna Pałczyńska-Nałęcz w rozwoju, bo no wczoraj powiedziało, że rozmawia ze wszystkimi, z kim chce. Ale ja akurat z nią nie rozmawiałem ostatnio. Ostatnio moja rozmowa z Katarzyną Pałczyńską-Nałęcz, panie redaktorze, była W lutym 2022 roku, tuż przed inwazją rosyjską, bo ona wtedy się wypowiadała jako ekspertka od Rosji. I akurat wtedy, z tego co pamiętam, to twierdziła, że raczej tej inwazji nie będzie, ale niekoniecznie miała dostęp do danych. Ja nawet cenię niektóre działania Katarzyny Pełczyńskiej na Łęcz, aczkolwiek też trudno udawać, że ona nie ponosi odpowiedzialności za to, co robił ten rząd. Ja szczerze mówiąc nie jestem tu jakimś entuzjastą tego, żeby każdego, kto tylko raz coś złego powie o rządzie Donalda Tuska, od razu mówi, że on tutaj już będzie się do nas gdzieś dołączał. Zobaczymy, co ona będzie chciała robić, bo ja szczerze mówiąc nie wiem, ona nie jest posłanką.
Jakby się santażami przejmował, to by się wycofał, bo tam mówi, że Męcen go wyprzedzi, także spokojnie. Co z tym właśnie złego dzieje się w rządzie, bo wczoraj Pani Pawełczyńska nawet udzieliła dwóch wywiadów, ten jeden wirtualnej Polsce, był bardzo mocny. Ona powiedziała, ten rząd ma przemocową kulturę zarządzania. Oskarżyła też koalicję o to, że straciła kompas etyczny. No to są mocne słowa. Po pierwsze, tę radę o rozpadzie przedstawił Pan Poseł, który się rozpadł razem ze swoimi kolegami z klubu PiS, więc wydaje mi się, że jeżeli Rozpada się opozycja, to już jest na tej opozycji dramat. Jest histeria, jest brak pomysłu na to, jak przejąć władzę. I wcale się nie dziwię, dlatego że te rządy Morawieckiego, premiera Morawieckiego, to była jedna wielka katastrofa, którą ciągle musimy naprawiać. Zresztą, jeżeli popatrzymy nawet... Trzy lata już naprawiacie.
I idzie nam to świetnie. Wczoraj, nie wiem, czy państwo wiedzą, ale... Pan sam chyba w to nie wierzy, panie pośle, co pan mówi. Wie pan, ja to widzę, ja nie muszę w to wierzyć, ja to widzę, na każdym kroku... Panie profesorze, ja mam prośbę, żeby się wrócili do tych słów pani Pełczyńskiej nawet, bo one są naprawdę mocne. Natomiast pani Pełczyńska odeszła z rządu, musi wytłumaczyć ten ruch, bo on jest niezrozumiały. Była częścią koalicji 15 października, wtedy kiedy ta koalicja powstawała. ...miała swoją odpowiedzialność, mogła poukładać sobie współpracę w rządzie w taki sposób, żeby ona przebiegała... Może właśnie nie mogła, no bo skoro ona mówi, że była kultura przemocowa jej współpracownik i minister Szyszko mówi o tym, że był prawie mobbing, że te relacje między premierem a nią nie wyglądały różowo. Ja muszę powiedzieć, że nie zaobserwowaliśmy, myślę, jako opinia publiczna tego typu działalności.
Ciężko znaleźć, mówiąc zupełnie wprost, tego typu informacje w przestrzeni publicznej, więc ja może powiem tak... Bo w ogóle ciężko znaleźć osiągnięcia tego rządu, panie pośle. Trzeba mieć dystans do tego, co mówią ludzie, którzy odchodzą, dlatego że Podejmują taką decyzję. To jest ich sprawa, zwłaszcza nikogo nie informując, nie informując nawet, co mnie zaskakuje, bo przecież nie dalej jak w styczniu tego roku pani Bełczyńska-Nałęcz została przewodniczącą Polski 2050. I dzisiaj te posłanki, ci posłowie, którzy ją wtedy wsparli, łącznie z Szymonem Hołownią, są zaskoczeni. Więc ja tego nie rozumiem, ale to jest ich wewnętrzna sprawa. Polityka to też jest gra kuluarowa.
Może to jest taki moment, jeśli pani Pełczyńska wychodzi z rządu, jest niezadowolona i współpracownik minister Szyszko też, to może trzeba zawalczyć o nich, może trzeba zawalczyć o to, żeby wbić klin w tę koalicję, jeśli ją tak mocno krytykujecie i tutaj coś zrobić, żeby... Na pewno, na pewno. Radio Muzyka Fakty. RMF FM.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.